Z RPA, przez Australię i USA, do Gdańska, z miłości do futbolu
Courtney Butlion pochodzi z RPA, ale w piłkę nożną uczyła się grać w Australii i później w USA. Teraz jest wzmocnieniem ofensywy AP 2010 Orlen Gdańsk. Poznaj sympatyczną piłkarkę, dla której Gdańsk to już nie tylko klub, ale i nowy dom.
– Hej, jestem Courtney i jestem z Australii i RPA - przedstawia się piłkarka AP 2010 Orlen Gdańsk.
Rzeczywiście, grająca jako napastniczka 24-letnia Courtney Butlion urodziła się w Republice Południowej Afryki, w East London, a mieszkała w Port Elizabeth.
W wieku 7 lat przeniosła się z rodzicami do Australii. Mieszkała w Bunbury pod Perth w zachodniej części wyspy. Perth z jednej strony ma ocean, z drugiej - pustynię. To może być najbardziej odcięte od świata duże miasto na świecie.
W wieku 14 lat Courtney zaczęła grać w piłkę nożną, rzuciła dla tej dyscypliny hokej na trawie. Cztery lata później dostała stypendium sportowe w Eastern Florida State College w USA, gdzie uczyła się i grała w piłkę nożną (soccer) w drużynie uniwersyteckiej. Zdobyła z tą drużyną akademickie mistrzostwo NJCAA Division I Women's Soccer Championship w 2021 roku.
Później grała dla uniwersytetu La Salle w Filadelfii i Towson University pod Baltimore. Ukończyła studia w zakresie business administration, ale wolała grać w piłkę.
- Ucieszyłam się, gdy przyszła oferta z Legii Warszawa - mówi. - A stamtąd przeszłam do AP 2010 Orlen Gdańsk. Pamiętam, jak pierwszy raz lądowałam w Warszawie. Styczeń, minus 10 stopni. Zmarzłam.
Matyldy oglądało 11 mln
Napastniczka była raz powołana do młodzieżowej reprezentacji Australii, ale wybuchła pandemia COVID-19 i mecz został odwołany. Teraz czeka na powołanie z reprezentacji RPA, bo mówi, że to jednak Południowa Afryka jest bliższa jej sercu.
Pytam Courtney, jak popularny jest kobiecy futbol w Australii. Tamtejsza drużyna kobieca ma przydomek “Matyldy”.
- Na ostatnim finale mistrzostw świata kobiet na stadionie w Sydney było 75 tysięcy widzów - mówi Butlion. - To świadczy o tym, że staje się coraz popularniejszy. [Hiszpania wygrała w tym finale z Anglią 1:0]
Matyldy doszły do półfinału z Anglią, który w tamtejszej telewizji oglądało 11 mln widzów.
- Widzę także duże zmiany w Polsce. Byłam na meczu reprezentacji Polski w Gdańsku i padł wtedy rekord 10 tysięcy widzów - wspomina Australijka.
International team
W drużynie AP 2010 grają - poza siedemnastoma Polkami - także dwie Amerykanki, Kanadyjka, Słowenka, dwie Słowaczki, Białorusinka i Niemka.
Gdański sport - tak jak cały Gdańsk - robi się coraz bardziej międzynarodowy. Jest po prostu atrakcyjnym miejscem do życia i pracy. Weźmy Butlion - mówi, że podoba jej się miasto, bliskość morza, starówka, knajpy. Jest dokąd pójść, jest gdzie zjeść i odetchnąć po pracy.
Drużyna AP 2010 Orlen Gdańsk walczy w najwyższej klasie rozgrywkowej - Ekstralidze kobiet. Zajmuje 9. miejsce. Ostatnio zaliczyła cztery przegrane mecze pod rząd, ale drużyna się odbudowuje, jak zapewnia nas trener Patrycja Falborska.
Butlion poznaje polską kulturę, jedzenie i uczy się języka. Z treningu biegnie na lekcję polskiego. Zapewnia, że chce u nas zostać na dłużej. Ta “Matylda” na pewno się gdańskiej drużynie przyda.
AP 2010 Orlen Gdańsk zaprasza na mecze domowe:
2 maja na Traugutta o godz. 13 ze Stomilanką Olsztyn
24 maja o godz. 12 na Polsat Plus Arenie z Lechem Poznań UAM. Wstęp wolny
Sebastian Łupak