Sportowy Gdańsk: Tenis stołowy z klubem BALTA AZS AWFiS Gdańsk

05:36
2026-02-12
Produkcja:

Gdańskie Centrum Multimedialne

Kategoria: Sportowy Gdańsk
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl

Mają już na koncie trzy brązowe medale Lotto Superligi. W tym roku walczą o kolejny krążek. Rozwinęli także sekcję kobiecą. Kontynuują w Gdańsku tradycje Andrzeja Grubby i Leszka Kucharskiego. Poznajcie tenisistów stołowych AZS AWFiS Gdańsk. 

Kinga Łosińska to wykładowczyni akademicka, badaczka i naukowiec. Zajmuje się badaniami genetycznymi sportowców na AWFiS w Gdańsku, a konkretnie uszkodzeniami mięśni tkanek miękkich, np. więzadeł krzyżowych. Nic dziwnego, że większą część dnia spędza w laboratoriach i salach wykładowych. 

Jednak po pracy zakłada dres i idzie grać w tenisa stołowego. Jest zawodniczką i kapitanem drużyny kobiecej AZS AWFiS Gdańsk. 

- Tata zaszczepił we mnie tę pasję - mówi Łosińska. - To był mój pierwszy trener. 

Drużyna kobieca gra w 1 lidze, zajmując aktualnie drugie miejsce w tabeli. Co jest dużym sukcesem, biorąc pod uwagę, że sekcja kobieca została reaktywowana trzy lata temu, a ostatnie sukcesy drużyny kobiecej to lata 90.

- Wróciliśmy do rozgrywek 1 ligi po około 30 latach i od razu jesteśmy na szczycie tabeli - cieszy się kapitan. 

Łosińska łączy pracę na uczelni z treningami na sali przy ul. Nadwodnej 3, położonej na terenie campusu AWFiS w Gdańsku Oliwie. 

Dlaczego lubi ten sport? - Jest bardzo szybki i jest dla mnie sporym wyzwaniem - mówi zawodniczka. - Zostaję sama przy stole. Czuję adrenalinę, ale też stres i napięcie. Nie mam się z kim tymi emocjami podzielić. Walczę nie tylko z przeciwnikiem, ale też sama ze sobą. 

Trzej muszkieterowie 

Drużyna kobieca to jedna z pięciu istniejących w ramach AZS AWFiS Gdańsk. Poza tym są cztery drużyny męskie. 

Ta najważniejsza - profesjonalna - to BALTA AZS AWFiS Gdańsk, grająca w Lotto Superlidze. Poza tym są trzy inne w niższych ligach. 

Menedżerem klubu i trenerem pierwszej drużyny jest Bartosz Gajek. 

- W tenisa stołowego gram od piątej klasy podstawówki - śmieje się.  

Gajek grał jako zawodnik w czasie studiów w Gdańsku, a po ich ukończeniu został trenerem sekcji tenisa stołowego.

Za jego kadencji, od sezonu 2020/2021, klub trzykrotnie zdobywał brązowe medale Lotto Superligi. 

- A nie było łatwo - mówi Gajek. - Polska liga jest drugą najlepszą w Europie po Bundeslidze. Polskie drużyny regularnie grają z sukcesami w lidze mistrzów. 

AZS AWFiS Gdańsk może się też pochwalić reprezentantami Polski. W tenisie żeńskim to Natalia Bogdanowicz i Wanessa Kulczycka, a wśród mężczyzn Maksymilian Alot (U22) oraz Michał Tarakan (młodzik). 

W klubie - na różnych poziomach - poza Polakami, grają także zawodnicy z Finlandii, Korei i Chin. 

Ze ścian w hali przy ul. Nadwodnej 3 (tu odbywają się treningi oraz mecze ligowe transmitowane na YouTube) patrzą na nas słynni gdańscy zawodnicy. 

- Trzech muszkieterów, czyli Andrzej Grubba, Leszek Kucharski i Andrzej Jakubowicz - wymienia Gajek. - W latach 80. zdobywali wielokrotnie mistrzostwa Polski, a w sezonie 1984/1985 byli najlepszą drużyną Europy! Podwaliny i tradycje mamy więc niesamowite. 

Ciągła ewolucja 

Tenis stołowy to bardzo dynamiczny, szybki sport. Gra się do trzech wygranych setów w rozgrywkach ligowych, a imprezach rangi mistrzowskiej do czterech, do 11 punktów w secie, na małej przestrzeni stołu, Piłka jest zabójczo szybka. Trzeba błyskawicznie podejmować decyzję, jaką rotację nadać piłeczce, by zaskoczyć przeciwnika po drugiej stronie stołu. Decyduje dynamika i trzeźwość umysłu plus spokój wewnętrzny. 

Jak mówi Bartosz Gajek, ten sport podlega ciągłej ewolucji. - Zmienia się długość setów, wielkość piłeczki i materiał z jakiego jest wykonana, okładzina stołu, wszystko po to, żeby dyscyplina była coraz bardziej widowiskowa dla graczy i widzów przed ekranem - mówi Gajek. 

Zawodnicy z pierwszej drużyny to profesjonaliści. 

Natomiast ci z niższych lig mogą liczyć na stypendia od sponsorów czy klubu. - Na wyjście z dziewczyną do kina na pewno starczy - mówi Gajek. 

Trener dodaje, że w tym sezonie w Lotto Superlidze ścisk w górze tabeli jest ogromny, ale podium to dla Gdańszczan cel do powtórzenia. 

Poleca ten sport wszystkim, zwłaszcza amatorom: - To sport dla każdego. Dzieci zaczynają już w wieku 6 lat, a potem grają już wszyscy,  nawet 80-latkowie. 

Łukasz Nadolski, grający trener, od trzech lat związany z klubem, wspomina, że kiedyś wygrywał swój mecz 3:0 w setach, by przegrać go 3:4. 

- Przy stole pojawia się nagle stres, niepewność, różne myśli, z którymi nagle trzeba sobie poradzić. Ale jest też ekscytacja i mobilizacja, by wygrać - mówi.  

Trenerzy zapewniają, że gra w tenisa stołowego podnosi inteligencję ruchową, poprawia koncentrację i rozwija zmysł przestrzenny. Rozwija także myślenie strategiczne i uczy kontrolować emocje. Dlatego warto spróbować. 

Sebastian Łupak 

Więcej z: Sportowy Gdańsk