Hitlerowski czołg! Niezwykłe odkrycie w Porcie Północnym

Rozbudowa terminalu kontenerowego DCT2 przyniosła niesamowitą niespodziankę. Koparka natrafiła na znajdujący się pod ziemią czołg z czasów II wojny światowej. To może być duża gratka dla gdańskich muzealników i miłośników militariów.

Hitlerowski czołg! Niezwykłe odkrycie w Porcie Północnym
A
A
data publikacji: 01 kwietnia 2016 r.

Aktualizacja 2 kwietnia:

Choć z pewnością ziemia (zwłaszcza w Gdańsku, w którym pod koniec II wojny światowej toczyły się szczególnie zacięte walki) kryje jeszcze wiele militarnych niespodzianek, takich jak U-Boot odnaleziony na terenie Stoczni Gdańsk, to artykuł o czołgu był primaaprilisowym żartem redakcji gdansk.pl. Życzymy gdańszczanom innych cennych dla historii odkryć, nie tylko militarnych.

Pan Bronisław w swojej koparce. Z jednej strony, jest zadowolony z niezwykłego odkrycia, ale z drugiej - sytuacja jest kłopotliwa, bo trzeba było wstrzymać robotę na budowie.
Pan Bronisław w swojej koparce. Z jednej strony, jest zadowolony z niezwykłego odkrycia, ale z drugiej - sytuacja jest kłopotliwa, bo trzeba było wstrzymać robotę na budowie.
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Najprawdopodobniej chodzi o niemiecki Panzerkampfwagen IV (PzKpfw IV) - czołg średni, który przez cały okres wojny stanowił podstawową broń pancerną hitlerowskich wojsk.

Łopata koparki metalicznie zazgrzytała w ostatni dzień marca, punktualnie o godz. 14. Operator - pan Bronisław - spróbował kopać dalej, obok. I znowu było to samo. Potem jeszcze raz, ale bez zmian.

- Od razu dało się poczuć, że to duża rzecz, bo aż mi koparką zatrzęsło - mówi pan Bronisław. - No i ten metaliczny zgrzyt. Wysiadłem zobaczyć. No, żelastwo. Wyraźnie... Możecie mi nie wierzyć, ale od razu pomyślałem, że to może być czołg. Kiedyś na budowie pod Białogardem wykopałem fragment czołgowej gąsienicy.

Pan Bronisław ostrożnie zaczął kopać dalej. Odsłoniła się wieżyczka czołgu.

- Kanciasta, z dużym, takim grubym włazem - mówi odkrywca. - Ale najdziwniejsza jest lufa armaty. Bardzo krótka. Myślałem najpierw, że ucięta, ale nie. Równiutka, jak z fabryki. Chyba taka miała być.

Na budowie wstrzymano prace. W piątek, 1 kwietnia, znalezisko ma obejrzeć archeolog i historycy wojskowości z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Nadzorujący budowę inż. Jarosław Lorbiecki niestety nie pozwolił ekipie portalu gdansk.pl na obejrzenie i sfotografowanie odsłoniętej w ziemi wieżyczki czołgu.

- To nie są bezpieczne rzeczy - wyjaśnił. - Nie wiemy czy to nie jest zaminowane. Jeszcze nie daj Boże wybuchnie, was będę miał na sumieniu, a prokuratora na karku.

Charakterystyczna sylwetka niemieckiego czołgu Panzerkampfwagen IV (PzKpfw IV). Najprawdopodobniej taka właśnie maszyna znajduje się w ziemi na terenie Portu Północnego.
Charakterystyczna sylwetka niemieckiego czołgu Panzerkampfwagen IV (PzKpfw IV). Najprawdopodobniej taka właśnie maszyna znajduje się w ziemi na terenie Portu Północnego.
Archiwum

Jednak już sama relacja operatora koparki wystarczy, by dojść do wniosku, że najprawdopodobniej na budowie terminalu kontenerowego DCT2 znaleziono niemiecki Panzerkampfwagen IV (PzKpfw IV). Był to masowo produkowany w III Rzeszy czołg średni, który stanowił podstawową broń pancerną armii Hitlera. Firma Krupp w latach 1938-1945 wyprodukowała ok. 9 tys. egzemplarzy tych maszyn. PzKpfw IV. Opisana przez operatora koparki krótka lufa armaty była charakterystyczna dla wczesnych wersji tego czołgu. Niemcy zaczęli wyposażać PzKpfw IV w mocniejsze działa z długą lufą od wiosny 1942 r. - dopiero po doświadczeniach z radzieckimi czołgami T-34 na froncie wschodnim. Jakość sowieckiej broni pancernej wymusiła na Niemcach więcej zmian: m.in. dodatkowe opancerzenie, co sprawiło, że różne wersje PzKpfw IV znacznie różniły się pod względem masy całkowitej pojazdu, która wynosiła od 17 do 25 ton.

Nawet po wprowadzeniu do produkcji lepszych oraz cięższych czołgów PzKpfw V Panther (1942) i PzKpfw VI Tiger (1942) niemieckie dowództwo nadal stawiało na sprawdzone i zmodernizowane “czwórki”. Maszyny typu PzKpfw IV najdłużej - do 1967 r. - służyły w armii syryjskiej.

Zagadką pozostaje, w jaki sposób czołg znaleziony na terenie terminalu kontenerowego DCT2 znalazł się pod ziemią. Zakopano go tam celowo w trakcie działań wojennych w marcu 1945 r.? Być może z powodu awarii systemu napędowego nie mógł się poruszać, więc Niemcy okopali go i wykorzystali jako armatę. Bombardowanie przeprowadzone przez ciężkie radzieckie lotnictwo mogło sprawić, że czołg zniknął pod warstwą ziemi. Na pytanie, jak do tego mogło dojść odpowiedź znajdą - miejmy nadzieję - gdańscy historycy.

Czytaj też: Zakopany U-Boot. Niezwykłe znalezisko w Stoczni Gdańskiej

Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora