• Start
  • Wiadomości
  • Pożar pomnikowej wierzby. Uratowała ją szybka interwencja

Pożar pomnikowej wierzby. Uratowała ją szybka interwencja

Gdańsk niemal stracił w płomieniach rosnącą od 140 lat przy stawie Subisława wierzbę białą – cenny pomnik przyrody nr 1095. Uratowała ją najpierw szybka interwencja strażaków, a później specjalistów wysłanych przez Wydział Ekologii i Energetyki, którzy przeprowadzili niezbędne zabiegi, by wypalone w środku drzewo mogło pozostać bezpiecznie na swoim miejscu - jako martwy, ale cenny dla bioróżnorodności "świadek przyrody" lub, jeśli na wiosnę odbije - wciąż żywe drzewo.
28.01.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Wierzba z wypalonym w środku pniem nad stawem, dookoła śnieg.
Wypalony w środku pień wierzby groził rozłamaniem na pół
Fot. Green Nord

Zbiornik retencyjny Subisława na granicy Żabianki i Przymorza to historyczne miejsce. Przy zasilanym Potokiem Oliwskim stawie zbudowano w XVI wieku młyn, a w stojącym po sąsiedzku dworku 100 lat później gościł przez chwilę wybrany na króla Polski książę Franciszek Ludwik de Burbon-Conti. Młyn zbożowy działał do połowy XX wieku. Świadkami fragmentów jego historii były dwie okazałe wierzby białe rosnące nad stawem – jedna od 165, druga od 140 lat. Od 2000 roku wierzby są pomnikami przyrody nr 1096 i 1095. Tę nieco młodszą miasto nieomal straciło, prawdopodobnie przez ludzką głupotę.

Stare drzewa, ale zadbane. Miasto pielęgnuje pomniki przyrody

Szybka interwencja

Drzewo o obwodzie 495 cm i wysokości 22 m stanęło 29 grudnia 2025 roku w płomieniach. Tego dnia nie było burzy, by mógł je trafić piorun, natomiast od kilku już dni trwały przedsylwestrowe testy fajerwerków. Czy to od nich zapaliła się wierzba, czy na skutek celowego podpalenia - na razie nie wiadomo. Na szczęście mieszkańcy szybko wezwali straż pożarną, która ugasiła pożar zanim drzewo wypaliło się wewnątrz doszczętnie i zanim zajęła się rosnąca obok druga pomnikowa wierzba - ta starsza. Mieszkańcy wysłali także zgłoszenie na Gdańskie Centrum Kontaktu, dzięki czemu ugaszonym drzewem mógł się szybko zająć odpowiedzialny za pomniki przyrody Wydział Ekologii i Energetyki Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

- Ta wierzba wyglądała tak, jakby ktoś do środka włożył bombę, w efekcie pół beczkowatego pnia drzewa jakby się rozpadło – opowiada Michał Lamczyk, główny specjalista w Referacie Przyrody i Rolnictwa Wydziału Ekologii i Energetyki, z wykształcenia biolog-botanik. – W związku z tym poprosiliśmy o opinię współpracującego z nami dendrologa. Jeszcze tego samego dnia, którego odebraliśmy zgłoszenie, dendrolog udał się na inspekcję. Niestety okazało się, że trzeba natychmiast wdrożyć zabiegi zabezpieczające, ponieważ drzewo stanowiło istotne zagrożenie dla mieszkańców.

Ludzie w pomarańczowych kamizelkach pracują przy dwóch drzewach nas stawem. Dookoła leżą obcięte gałęzie oraz śnieg.
Pracownicy firmy Green Nord przeprowadzają zlecone przez WEiE zabiegi na pomnikowych wierzbach
Fot. Green Nord

Niższa o 4 metry

Ekspertyza dendrologiczna nie pozostawiała złudzeń – aby drzewo mogło pozostać na miejscu, wymagało radykalnych zabiegów.

- Było bardzo poważne zagrożenie, że się rozłamie na pół. Zbierająca się w pniu woda i lód mogły to przyspieszyć. A w pobliżu biegnie ścieżka, z której bardzo często korzystają mieszkańcy, wielokrotnie z dziećmi i psami. Musieliśmy więc działać szybko. Niestety w wyniku działań zabezpieczających drzewo zostało obniżone o cztery metry, ponieważ zniszczony przez ogień pień nie mógł utrzymać takiego ciężaru - tłumaczy Michał Lamczyk.  - Obecnie drzewo jest zabezpieczone i stabilne. Mamy gwarancję dendrologa, że podjęte działania są wystarczające, żeby wierzbę zostawić.

Jak dodaje specjalista, gdyby wierzba nie została tak radykalnie skrócona, prawdopodobnie zostałaby ścięta w całości przez strażaków, jako zagrażająca bezpieczeństwu.

Jeśli wierzba nie przeżyje, prawdopodobnie pozostanie tzw. „świadkiem” przyrody. Drzewa „świadkowie” to oznaczane specjalnymi tabliczkami przez Gdański Zarząd Zieleni martwe okazy, które nadal pełnią ważne funkcje w przyrodzie, przechowują w tkankach składniki mineralne i wodę. Będąc mikrosiedliskiem, są domem dla bakterii, grzybów, owadów, ptaków i ssaków. Jednak jak mówi specjalista z WEiE, wierzba ma bardzo mocne zdolności do regeneracji.

- Prawdopodobnie odbije, to znaczy będzie miała liście i odbuduje też częściowo koronę, co się okaże w sezonie wegetacyjnym. Natomiast jest to tylko jedna trzecia tego drzewa, które było wcześniej - dodaje botanik.

„Jaśkowe Bluszcze” - nowy użytek ekologiczny. Chroni bukowy las Wrzeszcza

Dodatkowe zabiegi

Oprócz skrócenia drzewa do bezpiecznej wysokości, przy okazji przeprowadzono dodatkowe zabiegi: cięcia sanitarne i pielęgnacyjne nadłamanych, wiszących i martwych gałęzi. Ponadto na obu sąsiadujących ze sobą pomnikowych wierzbach usunięto jemiołę.

Michał Lamczyk: - Jemioły było sporo, więc należało odciążyć konary, żeby się nie wyłamywały, szczególnie przy tak osłabionym drzewie, które ma przed sobą ciężki sezon wegetacyjny ze względu na utratę tak dużej części pnia. Usunięcie jemioły daje mu szansę na odzyskanie żywotności.

WEiE złożył zawiadomienie o podpaleniu drzewa na policję. Za zniszczenie chronionego prawem pomnika przyrody grozi kara grzywny oraz ograniczenia lub pozbawienia wolności.

TV

Nasz mózg jest jak kosmos