• Start
  • Wiadomości
  • Trener John Carver wyjeżdża z Gdańska. Lechia się rozsypie?

Trener John Carver wyjeżdża z Gdańska. Lechia się rozsypie?

Nie tak John Carver wyobrażał sobie swoją przygodę z Lechią Gdańsk. W sobotę siedział w Niecieczy na konferencji prasowej, załamany po przegranym meczu z Bruk-Bet Termaliką. Angielski trener przyznał, że nie poprowadzi już biało-zielonych. Jego kontrakt podpisany został do połowy 2028 roku, ale spadek Lechii z Ekstraklasy automatycznie rozwiązuje tę umowę.
23.05.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Mężczyzna lat około 60, w dresie, pozuje do zdjęcia na tle trybun stadionu
To koniec przygody trenera Johna Carvera z Lechią Gdańsk
fot. Piotr Wittman/gdansk.pl

Lechia Gdańsk w sobotę przegrała w Niecieczy 2:3, tym samym spadła z Ekstraklasy.

Dziennikarze czekali na trenera Lechii kilkadziesiąt minut, zanim przyszedł z szatni po rozmowie z drużyną. Widać było, że jest wstrząśnięty tym, co się stało. Powiedział, że odchodzi z Lechii. 

- Mój kontrakt był tak skonstruowany, że przy spadku z Ekstraklasy zostaje rozwiązany. To był mój ostatni mecz w roli trenera Lechii - powiedział.

Umowa Johna Carvera miała obowiązywać do 30 czerwca 2028 roku, ale spadek drużyny z Ekstraklasy automatycznie unieważnia ten zapis.

Trener Carver pracował w Lechii od 30 listopada 2024 roku. Poprowadził zespół w 54 meczach i wykręcił bilans 22-9-23. Ze względu na efektowny ofensywny styl gry, jaki wprowadził, był przez długi czas uważany za jednego z najlepszych szkoleniowców w lidze. Wrażenie robiła też osobowość i styl wypowiedzi - był ulubieńcem kibiców i dziennikarzy. Regres drużyny, którą prowadził (pięć porażek i jeden remis w ostatnich sześciu meczów sezonu) jest dla wszystkich dużym zaskoczeniem.

Syn stoczniowca. John Carver opowiedział nam swoją historię

Spadek Lechii może oznaczać koniec całego projektu, firmowanego przez prezesa Paolo Urfera i dyrektora Kevina Blackwella, który dzięki przyjaźni z Carverem pod koniec 2024 roku sprowadził go awaryjnie do Gdańska.

TV

Z RPA do Gdańska z miłości do futbolu