Wymyślić misję kosmiczną
Rejs zorganizowała Fundacja Nauka To Lubię z Gliwic na czele której stoi fizyk, dziennikarz i popularyzator nauki Tomasz Rożek. Miejscem nauki był pokład gdańskiego żaglowca Generał Zaruski. Rejs odbywał się po wodach Bałtyku i Zatoki Gdańskiej, z zawinięciami do bałtyckich portów.
Jak powiedział nam Tomasz Rożek, na żaglowcu były zajęcia m.in. z astrobiologii, komunikacji satelitarnej, czy o silnikach rakiet kosmicznych. - Młodzież była podzielona na grupy, a każda grupa miała wymyślić swoją misję kosmiczną - dodał Rożek.
W rejsie wzięła udział uczennica I LO w Gdańsku Dominika Zielińska: - Codziennie mieliśmy inny wykład, raz to były rakiety, raz satelity czy teleskopy. W mniejszych grupach realizowaliśmy projekt misji kosmicznej. Chciałabym studiować astrofizykę, więc tematyka kosmiczna jest mi bliska, a dodatkowym bonusem była nauka na statku. Nie spodziewałam się, że będzie to aż tak fajne doświadczenie.
Czy można żeglować w kosmosie?
Rejs zakończył się w piątek, 22 maja. Uczestnicy zawinęli na Zaruskim do gdańskiej mariny, a ceremonia zakończenia projektu i wręczenia dyplomów odbyła się w Hevelianum. Na koniec wykład zatytułowany "Jak NASA chce żeglować po innych planetach?" wygłosił Artur B. Chmielewski. To polsko-amerykański inżynier i naukowiec, który w 1975 roku wyjechał do USA na studia, został tam i pracuje teraz w ośrodku NASA Jet Propulsion Laboratory (JPL, Labaoratorium Napędu Odrzutowego) w Pasadenie w Kalifornii.
- Opowiedziałem młodzieży, że używanie żagli w kosmosie jest możliwe - powiedział nam Artur B. Chmielewski. - NASA buduje żagle słoneczne. Poza tym są miejsca w Układzie Słonecznym gdzie - teoretycznie - moglibyśmy pływać żaglówkami.
(Co ciekawe, Artur B. Chmielewski jest synem Papcia Chmiela (Henryka Jerzego Chmielewskiego), czyli autora słynnego cyklu komiksów o Tytusie, Romku i A'Tomku. Inżynier z NASA wydał właśnie nową część przygód tej znanej trójki przyjaciół. Wkrótce więcej na ten temat na naszym portalu).
Tomasz Rożek dodaje, że ważny był jeszcze jeden aspekt rejsu: - Zależało nam, aby zintegrować młodych ludzi, którzy się nie znali i każdy osobno w swoim mieście zajmował się jakimś aspektem kosmosu. To nam się udało.
Zaruski wrócił ze Spitsbergenu