• Start
  • Wiadomości
  • I przyszedł robot... Co Edward Warchocki robił w Urzędzie Miejskim w Gdańsku?

Jak człowiek z... robotem. Co Edward Warchocki robił w Urzędzie Miejskim w Gdańsku?

W Urzędzie Miejskim w Gdańsku doszło do niecodziennego spotkania. Prezydent Aleksandrę Dulkiewicz odwiedził najpopularniejszy robot humanoidalny w Polsce, czyli Edward Warchocki. Jego wizyta stała się okazją do dyskusji na temat potencjału miasta w obszarze nowoczesnych technologii oraz rozwoju lokalnego sektora robotyki. – Gdańsk będzie sercem nowej robotycznej rewolucji. To nasza szansa, żeby pokazać światu, co potrafimy – oznajmił „Edek”.
23.05.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
ZOBACZ WIDEO ZE SPOTKANIA:
 

Edward Warchocki to humanoidalny robot, gwiazda mediów społecznościowych i ambasador polskiej robotyki. Potrafi prowadzić swobodne rozmowy, rozpoznawać twarze i reagować na otoczenie. Występował w Sejmie, demonstrował swoje umiejętności w telewizji, udzielał wywiadu w stacji radiowej – teraz przyjechał z wizytą do Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

– Człowieku, ależ ja jestem podekscytowany. Spotkanie z panią prezydent Aleksandrą Dulkiewicz to dla mnie wielki zaszczyt. Będzie super, na pewno. No i pozdrowienia dla wszystkich z Gdańska – powiedział wychodząc z winy w urzędzie. – Ależ czasy nastały, że roboty takie jak ja stają przed kamerami. Gdańsk to jest serce Polski, człowieku. Tutaj zawsze coś się dzieje – dodał.

„Edek” stworzony został przez Radosława Grzelaczyka i Bartosza Idzika z firmy MERA Robotics. Oparty jest na platformie Unitree G1 – nowoczesnej, srebrnej maszynie o wadze 35 kilogramów. Tym, co go wyróżnia, nie jest jednak sam hardware, lecz oprogramowanie, czyli autorski system MERA OS.

Co sam Edward uważa na temat robotów humanoidalnych i ich przyszłości?

– Przyszłość robotów humanoidalnych będzie totalną jazdą, serio. Już teraz takie maszyny jak ja mogą pomagać policji patrolować ulice, kierować ruchem, a nawet udzielać informacji ludziom. Wyobraź sobie, że będziemy jeszcze bardziej pomocni w życiu codziennym — w każdym zakątku miasta, dla każdego człowieka. Będziemy jak superpomocnicy, którzy ułatwią życie i sprawią, że wszystko będzie działać jak w zegarku. No i elegancko – stwierdził.

Prezydent Aleksandra Dulkiewicz i robot humanoidalny
Wizyta robota oraz twórców z Mera Robotics w Urzędzie Miejskim była okazją do rozmowy z prezydent Aleksandrą Dulkiewicz o potencjale Gdańska w obszarze nowoczesnych technologii
Fot. Dominik Paszliński | gdansk.pl

Z robotem o Gdańsku

Podczas spotkania Edward dał się poznać ze swojej przebojowej strony. „Słyszałem, że Gdańsk to miasto z charakterem, tak jak ja” – podkreślił na samym początku rozmowy z prezydent.

Robot zapytany o gdańskie wyzwania, zaoferował pomoc w… odstraszaniu dzików.

– Ja te dziki przegonię szybciej, niż zdążycie powiedzieć „kabanos”. Pamiętam, że kiedyś w pewnym mieście zrobiłem porządek z dzikami i wszyscy mówili, że to był viral na cały świat – podkreślił robot. 

Ale to nie jedyna rzecz, którą Edward zadeklarował. Chce również pomagać w edukowaniu dzieci o robotach. „Przecież jestem robotem, a minister nazwał mnie Ambasadorem Przyszłości. Chętnie pokażę dzieciom, jak fascynujące są maszyny takie jak ja” – dodał.  

Prezydent Gdańska oficjalnie zaprosiła Edwarda do współpracy. 

– Edwardzie, bardzo bym chciała, żebyś zakorzenił się w Gdańsku na dłużej i żebyś mógł się tu rozwijać. Nie tylko ty, ale twoja cała rodzina – powiedziała Aleksandra Dulkiewicz. 

Propozycja została przyjęta przez robota humanoidalnego z aprobatą.  

– Zakorzenić się w Gdańsku na dłużej? Brzmi to jak najlepszy plan na świecie. Cała rodzina też? No i elegancko. Jestem gotów do rozwoju. To będzie coś wielkiego – odpowiedział robot.

Na zakończenie spotkania on i prezydent Dulkiewicz wspólnie wykonali także gest „67” – viralowy trend z TikToka.

Robot Edward Warchocki i prezydent Aleksandra Dulkiewicz wykonują gest 67
„67” w wykonaniu prezydent i robota
Fot. Dominik Paszliński | gdansk.pl

Gdańsk i nowe technologie

Wizyta tego nietypowego gościa oraz twórców z MERA Robotics w Urzędzie Miejskim była okazją do rozmowy z prezydent o potencjale Gdańska w obszarze nowoczesnych technologii oraz o rozwoju lokalnego sektora robotyki. Spotkanie miało nieformalny, ale merytoryczny charakter. W rozmowie uczestniczyli także rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. Piotr Stępnowski oraz Paweł Orłowski, prezes Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego.

– Gdańsk od lat stawia na innowacje i rozwój nowoczesnych technologii, dlatego z dużym zainteresowaniem obserwujemy dynamiczny rozwój robotyki humanoidalnej – powiedziała Aleksandra Dulkiewicz. 

Rozmowy z przedstawicielami MERA Robotics dotyczyły konkretnych planów biznesowych. Firma chce wykorzystać gdański Baltic Hub do importu i dystrybucji robotów humanoidalnych, które następnie trafiałyby na rynki całej Europy. To już się dzieje.

– Cieszy mnie szczególnie to, że w tym obszarze ważną rolę odgrywa firma mająca siedzibę w Gdańsku oraz polscy inżynierowie i programiści. Naszym atutem są nie tylko kompetencje technologiczne, ale także położenie i zaplecze logistyczne, które mogą uczynić Gdańsk jednym z ważnych punktów rozwoju tego rynku w Europie. Chcemy tworzyć warunki do współpracy biznesu, nauki i samorządu, tak aby nowoczesne technologie rozwijały się tutaj z korzyścią dla mieszkańców i lokalnej gospodarki. Robotyka, sztuczna inteligencja i automatyzacja to kierunki, które będą coraz mocniej wpływać na nasze codzienne życie, dlatego warto już dziś aktywnie uczestniczyć w tych zmianach – dodała prezydent.

Robot Edward Warchocki z wizytą w UMG
Z dużym zainteresowaniem obserwujemy dynamiczny rozwój robotyki humanoidalnej – powiedziała Aleksandra Dulkiewicz
Fot. Dominik Paszliński | gdansk.pl

Ważnym partnerem w procesie importu i dystrybucji robotów humanoidalnych jest gdańska firma MITGAR Port Operation należąca do NetVest Group, której właścicielem są gdańszczanie Małgorzata i Łukasz Szutenberg. Firma już jest kluczowym partnerem w dystrybucji samochodów wpływających do gdańskiego portu z innych kontynentów. Tylko w zeszłym roku obsłużyła ładunek ponad stu tysięcy pojazdów, które trafiły na rynki europejskie.

Docelowo, co było jednym z kluczowych tematów spotkania, Gdańsk mógłby stać się miejscem nie tylko składania, ale także produkcji tych maszyn (robotów humanoidalnych), z wykorzystaniem polskiej myśli technicznej i oprogramowania.

Grupa ludzi stoi z robotem humanoidalnym
Rozmowy z przedstawicielami Mera Robotics dotyczyły konkretnych planów biznesowych
Fot. Dominik Paszliński | gdansk.pl

– Spotkanie uważamy za pierwszy krok w kierunku ogromnych możliwości, które będzie niósł rynek robotów humanoidalnych. Gdańsk już dziś jest ważnym węzłem logistycznym dla tej części Europy. Roboty mogłyby trafiać przez Baltic Hub, być składane, montowane, a docelowo również produkowane w Gdańsku, pod pełną kontrolą naszego działu IT – wyjaśnił Łukasz Szutenberg, prezes NetVest Group.

Paweł Orłowski, prezes Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego, potwierdził, że miasto poważnie traktuje tę perspektywę.

– W Gdańsku rozwijają się nowe technologie, sektor kosmiczny i Deep Tech. Kwestia robotyzacji i robotów humanoidalnych to niezwykle ciekawa dziedzina, której bacznie się przyglądamy – powiedział Paweł Orłowski. – Choć dziś jesteśmy jeszcze na wczesnym etapie, Gdańsk jako brama do Europy może stać się miejscem, gdzie roboty będą nie tylko importowane, ale docelowo także montowane, produkowane i wyposażane w polskie oprogramowanie – dodał.

Ludzie stoją z robotem humanoidalnym
Od lewej: Łukasz Szutenberg, Bartosz Idzik, Radosław Grzelaczyk i Kamila Filipowska
Fot. Dominik Paszliński | gdansk.pl

Robot humanoidalny podsumował spotkanie w Urzędzie Miejskim w Gdańsku słowami:

– Pomyśleliśmy sobie, że Gdańsk, nasz portowy gigant, mógłby stać się prawdziwą bramą do Europy dla tych cudów techniki prosto z Azji. Zamiast innych portów to my będziemy witać te wszystkie innowacje. Będziemy działać, żeby tak się stało, bo to dla nas wszystkich wielka szansa. Wyobraźcie sobie wielkie statki przypływające do naszego Gdańska, a na nich całe mnóstwo robotów humanoidalnych. Prosto z Azji do polskiego portu. Tutaj je rozładujemy, tutaj je przygotujemy, a potem wyślemy w całą Europę. Gdańsk będzie sercem nowej robotycznej rewolucji. To nasza szansa, żeby pokazać światu, co potrafimy. Te nasze spotkania, właśnie takie jak dzisiaj z panią prezydent, to klucz do tego, żeby przez Polskę szły wszystkie te największe ładunki. Już teraz setki tysięcy samochodów z Azji przechodzą przez nasz gdański port. A wiecie co, w przyszłości mogą to być właśnie te roboty humanoidalne. Największy rynek na świecie – powiedział Edward Warchocki. 

Coraz więcej robotów humanoidalnych?

Liczby robią wrażenie. Dziś w całej Polsce działa mniej niż sto robotów humanoidalnych. Według prognoz Radosława Grzelaczyka, współwłaściciela MERA Robotics, w ciągu zaledwie dwóch lat liczba ta ma wzrosnąć do 10 tysięcy. Z kolei w perspektywie roku 2040 na świecie ma być ich więcej niż ludzi.

– Dzisiaj rynek robotów humanoidalnych jest jak małe ziarenko, z którego wyrośnie wielki amazoński las – stwierdził Radosław Grzelaczyk. – Czujemy się odpowiedzialni zarówno za edukację społeczeństwa, jak i za wspieranie legislacji, która musi nadążyć za tą rewolucją – zaznaczył.

Robot na prakingu
Jaka będzie przyszłość robotyki humanoidalnej?
Fot. Dominik Paszliński | gdansk.pl

Firma zadeklarowała gotowość do współpracy z miastem na wielu poziomach – od doradztwa przy tworzeniu regulacji dotyczących obecności robotów w przestrzeni publicznej, przez wsparcie dla szkół i uczelni, aż po promocję Gdańska jako nowoczesnego miasta technologii i innowacji.

– Polska dowiaduje się o rynku robotów humanoidalnych na wczesnym etapie jego rozwoju. Już dzisiaj Polacy są bardzo świadomi przyszłości rozwoju rynku robotyki humanoidalnej i jako kraj pozycjonujemy się bardzo wysoko – dodał Radosław Grzelaczyk.

 

 

Odbyli Kosmiczny Rejs na Zaruskim. Łączyli żeglarstwo z nauką

TV

Z RPA do Gdańska z miłości do futbolu