Uroczystość bez bohaterów
W uroczystości, która już po raz dziewiąty pod hasłem “Światło dla bohaterów” odbyła się na kwaterze, gdzie pochowani są związani po wojnie z Gdańskiem żołnierze AK, zawsze uczestniczyli kombatanci Armii Krajowej. Tym razem ich zabrakło, z uwagi na ryzykowne, zimowe warunki atmosferyczne.
- Bardzo się wyrywali tutaj do nas, ale przekonaliśmy ich jednak, żeby pozostali w domach - powiedział dr Janusz Marszalec, prezes Stowarzyszenia Kwatera Akowska na Cmentarzu Łostowickim, zastępca dyrektora Muzeum II Wojny Światowej, który prowadził uroczystość i wymienił nazwiska nieobecnych weteranów: - Profesor Jerzy Grzywacz, komandor Roman Rakowski, Stanisława Gładysz, Aleksandra Koczorowska, Adam Borowski i Janina Sienkiewicz.
Ostatni. W Gdańsku mieszka już tylko jeden powstaniec warszawski
Ponad 250 grobów na kwaterze
Historyk przypomniał genezę powstania AK, która utworzona została 14 lutego 1942 roku, powołana rozkazem generała Stefana Roweckiego Grota o przekształceniu działającego od 1939 roku Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową.
- Była to armia podziemna, armia obywateli, ochotników, armia ponadpartyjna. Ludzie, którzy szli do tego wojska nie z powołania, ale z głębokiego, wewnętrznego przekonania. Wielu poniosło najwyższą ofiarę. Wspominamy ich, pamiętamy o nich, ale musimy też pamiętać tych, którzy wojnę przetrwali i borykali się z represjami władzy komunistycznej, ale również o tych, którzy odbudowywali Polskę i o tych, którzy pracowali dla Gdańska: leżą tu, obok nas - dodał Janusz Marszalec. - Każdy z tych ponad 250 grobów na kwaterze opowiada własną historię. Wspominamy tych zmarłych i otaczamy serdeczną myślą. Jeżeli pomnożymy liczbę grobów przez dwa, bo często spoczywają tutaj małżeństwa akowskie, to mamy wielką liczbę wspaniałych ludzi, Gdańszczan z wyboru, którzy po wojnie budowali swój nowy świat.
Armia Krajowa jak skrawek wolnej Polski
Mateusz Jasik, wiceprezes Okręgu Pomorskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, z-ca dyrektora Muzeum II Wojny Światowej, odczytał list od komandora Romana Rakowskiego (przedstawiamy go w całości):
“Szanowni państwo, drodzy młodzi przyjaciele, niestety wiek i pogoda sprawiły, że dzisiaj, w rocznicę powołania Armii Krajowej, nie mogę być na naszej akowskiej nekropolii.
Dla nas ostatnich żyjących, ale i dla tych, którzy dzisiaj spoczywają na tym cmentarzu i w każdym innym zakątku Polski, to ważny dzień pamięci o naszej Armii Krajowej. O naszych koleżankach i kolegach, którzy zginęli zamęczeni, polegli w walce czy zmarli po 1945 roku, nie doczekawszy wolnej Polski, czy tej chwili Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej.
Bowiem dla nas, żołnierzy Armii Krajowej, dziewcząt i kobiet, chłopców i mężczyzn, Armia Krajowa była domem, była skrawkiem wolnej Polski, przestrzenią wolności tak bardzo upragnionej.
Ta nasza AK była z nami, a czasami przed nami, płacąc cenę krwi i życia. To nie siostry i bracia krwi, ale coś więcej, bo krwi przelanej i wierności pisanej nie atramentem, a krwią.
Dzisiejszy świat jest coraz bardziej dla nas niezrozumiały. Świat, gdzie szlachetne wartości wierności, prawdziwego patriotyzmu - nie tego wykrzyczanego hasłem “cześć i chwała bohaterom” - ale tego w sercu pisanego, odwagą i poświęceniem, czasami cierpieniem, są niestety takie rzadkie i nieliczne. A szkoda, bo na tym buduje się fundamenty państwa i patriotyzmu, bo patriotyzmu buduje się przez całe życie.
Dlatego proszę was - nie zapominajcie o Armii Krajowej, o jej dzielnych córkach i synach. Nie zapominajcie o jej etosie. Zróbcie wszystko, by słowa pułkownika Zbigniewa Kabaty, pseudonim “Bobo” (“Nas nie stanie, lecz ty nie zginiesz. Pieśń cię weźmie, legenda przechowa. Wichrem chwały w historii popłyniesz, Armio Krajowa”), nie stały się tylko wydychanym powietrzem, a sensem następnych pokoleń.
Dziękuję bardzo i wszystkim się kłaniam. Komendant w stanie spoczynku Roman Rakowski, kawaler Orderu Wojennego Virtuti Militari, pseudonim “Grab”.
Gdańsk uczcił kmdr. Romana Rakowskiego z okazji 101. urodzin
Wartości obywatelskie i Armia Krajowa
Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, podziękowała kolejnemu już pokoleniu zaangażowanemu w działalność Pomorskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i Stowarzyszenia Kwatera Akowska za troskę o pamięć o zmarłych akowcach i wspieranie kombatantów.
- Szacuje się dzisiaj, że w szeregach Armii Krajowej było około 350 - 380 tysięcy ludzi, którzy mimo niesprzyjających warunków i pewnie wbrew rozsądkowi, walczyli ramię w ramię, wierząc, że uda się wywalczyć niepodległość dla Polski - mówiła prezydent Gdańska. - Chciałabym bardzo, żebyśmy z etosu Armii Krajowej czerpali dziś wartości obywatelskie: żebyśmy na co dzień, każdy w swojej pracy, czy w szkole widział tego drugiego człowieka. Myślę, że to jest inspiracja dla nas płynącą z etosu Armii Krajowej.
Uroczystość zakończyła się zapaleniem 250 zniczy w barwach narodowych. Szpaler zniczy stanął wzdłuż alejki przebiegającej przez środek kwatery AK.
W uroczystości udział wzięli Jarosław Wałęsa - poseł RP, Andrzej Kowalczys - gdański radny, Beata Dunajewska - radna Sejmiku Pomorskiego, delegacje uczniowsko - nauczycielskie ze Szkoły Podstawowej nr 65, Zespołu Szkół Morskich, XX Liceum Ogólnokształcącego oraz Szkoły Podstawowej nr 19 (grupa rekonstrukcyjna Czata 49), straż miejska.
W niedzielę, 15 lutego o godzinie 12.00 w Bazylice Mariackiej w Gdańsku, odbędzie się Msza święta w intencji poległych, zmarłych i żyjących żołnierzy Armii Krajowej.