• Start
  • Wiadomości
  • Żabi Kruk, Zgniły Rów, Skocz po Piwko. Dziwne nazwy ulic w Gdańsku

Żabi Kruk, Zgniły Rów, Skocz po Piwko. Dziwne nazwy ulic w Gdańsku

Choć nazwy takie jak Żabi Kruk lub Tandeta mogą dziś wywoływać uśmiech, każda z nich skrywa fascynującą historię. W dodatku mało brakowało, a mielibyśmy w Gdańsku takie nazwy jak... Zgniły Rów lub Skocz po Piwko.
28.07.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Ulica Ogarna mogła być ulicą Psią lub Pieską
Ulica Ogarna mogła być ulicą Psią lub Pieską
Fot. Piotr Wittman / www.gdansk.pl

Historia miasta w nazwach ulic

Wiele gdańskich ulic wywodzi się z nazw dawnych zawodów. Piwna, Chlebnicka czy Rzeźnicka wskazywały, czym zajmowali się mieszkańcy danej części miasta. Był to prosty sposób orientacji w średniowiecznym Gdańsku - nazwa ulicy mówiła, gdzie znajdują się piekarze, piwowarzy lub rzeźnicy.

Po II wojnie światowej część historycznych nazw została przetłumaczona z języka niemieckiego, niektóre bardzo wiernie, inne dość swobodnie. Zdarzało się również, że całkowicie je zmieniano. Miłośnicy historii Gdańska zwracają uwagę, że przez to zniknęły niektóre oryginalne i barwne określenia, zastąpione bardziej współczesnymi lub mniej związanymi z dawną historią miasta.

Fakty są takie, że rok 1945 potężnie "przeorał" miasto - jego topografię, architekturę, społeczność. Barwnych, czasem dziwnych, nazw ulic jednak nadal nie brakuje.  

Marzec 1945 - straszny koniec miasta Danzig

Żabi Kruk - legenda zamiast dosłownego tłumaczenia

To prawdopodobnie jedna z najbardziej charakterystycznych nazw ulic w Gdańsku. Wbrew pozorom nie pochodzi ona od kruków żyjących wśród żab. Dawna niemiecka nazwa Poggenpfuhl oznaczała "ropusze bajoro". Przez stulecia tereny były tutaj podmokłe, pewnie istniał zbiornik wodny, z którego w letnie wieczory rozchodziły się po okolicy odgłosy wydawane przez ropuchy. Po II wojnie światowej, tłumacząc nazwę Poggenpfuhl, prawdopodobnie popełniono błąd i tak powstała zbitka: Żabi Kruk.

Ul. Żabi Kruk (wylot na ul. Podwale Przedmiejskie), koniec lat 60. XX wieku
Ul. Żabi Kruk (wylot na ul. Podwale Przedmiejskie), koniec lat 60. XX wieku
Fot. Gedanopedia

A jeśli to nie był błąd? Jeśli za tłumaczeniem nazwy stała osoba z polskich Kresów Wschodnich, co jest bardzo prawdopodobne, to słowo "kruk" może być lituanizmem. W języku litewskim istnieją słowa kurk-ti, ‘skrzeczeć’ (o żabach) i kurk(u)lys, ‘ikra żabia’. Kresowiak mógłby również sięgnąć po rusycyzm - krjak (żabia ikra). Jeśli natomiast nazwę tłumaczył zapalony slawista, to mógł spolonizować słowo "krek", które prawdopodobnie jest przodkiem słowa "skrzek". Oczywiście są to jedynie domysły. Niestety nazwisko tłumacza jest nieznane.

W późniejszych latach, by jakoś usprawiedliwić tę nazwę, stworzono sztuczną legendę o flisaku Wojtku, którego diabeł zamienił w kruka. Gdy ranny ptak wpadł do bagna pełnego żab, zwierzęta pomogły mu pokonać czarta. 

Jakim językiem mówiono w dawnym Gdańsku? Warto wiedzieć

Tandeta, która nie oznacza kiepskiej jakości

Współcześnie słowo "tandeta" kojarzy się z czymś słabym i niskiej jakości. Historia ulicy jest jednak zupełnie inna. Jej nazwa wywodzi się od dawnego niemieckiego Tagnetergasse i odnosi się do funkcjonującego w tym miejscu targu staroci oraz używanych przedmiotów. Nie była więc oceną jakości ulicy, lecz pamiątką po prowadzonej w tutaj działalności handlowej. Dziś dawny sens tej nazwy lepiej oddawałoby słowo "Taniocha". 

Zanim do ulicy przylgnęła nazwa Tandeta, dla mieszkańców punktem odniesienia był pobliski kościół św. Jana. Tak więc mówiono "Przy Świętym Janie" (zapis z 1375 roku), znana jest też późniejsza nazwa, którą tłumaczy się jako ul. Przędzowa (1415), co zapewne też miało związek z ówczesną funkcją tego miejsca na mapie średniowiecznego miasta. 

To mógł być... Zgniły Rów

Nazwa ulicy Gnilnej brzmi mało zachęcająco, ale mogło być jeszcze gorzej.  Dosłowne tłumaczenie oryginalnej niemieckiej nazwy Faulgraben oznacza Zgniły Rów. Nazwa odnosiła się do istniejącego niegdyś rowu odwadniającego, którego wody często zalegały i wydzielały nieprzyjemny zapach. Dzisiejsza nazwa zachowała więc pamięć o dawnym krajobrazie miasta.

Gnilny Rów? Taka nazwa ulicy też brzmiałaby niezbyt dobrze. Gnilna brzmi w sumie jak rozsądny kompromis językowy.

Rok 1945 i pierwsze lata powojnia: co oznaczało to dla Gdańska?


Kocurki i Królikarnia - pamiątki po zwierzętach

Niektóre nazwy ulic przypominają o dawnych funkcjach okolicy - tak jest i w tym przypadku. Królikarnia zawdzięcza swoją nazwę hodowli królików, która funkcjonowała na Dolnym Mieście.

Z kolei Kocurki są przykładem spolszczenia historycznej nazwy niemieckiej i należą do tych nazw, które do dziś wzbudzają uśmiech, choć mają wielowiekowy rodowód.

Lastadia, 1839, akwarela z 1857 wedle rysunku Augusta Lobegotta Randta
Lastadia, 1839, akwarela z 1857 - wedle rysunku Augusta Lobegotta Randta. Wszystko jak na dłoni: obok dzielnicy mieszkalnej jest stocznia remontowa, na brzegu bliższym widzowi - miejsce do załadunku lub rozładunku towarów
mat. Gedanopedia

Lastadia - nazwa o portowych korzeniach

Egzotycznie brzmiąca Lastadia wywodzi się od łacińskiego określenia miejsca budowy i wyposażania statków.

Do gdańskiego nazewnictwa Lastadia nie weszła jednak bezpośrednio z klasycznego języka okcydentalnej Europy, tylko pośrednio - z flamandzkiego lub niemieckiego. Co ciekawe - po flamandzku Lastadia oznacza plac wyładunku towarów ze statków, a po niemiecku - załadunku na statek. 

Dawniej właśnie w tej części miasta działały stocznie i zaplecze portowe, dlatego nazwa przetrwała jako świadectwo morskiego charakteru Gdańska. 

Fragment zachodniej pierzei ul. Lastadia, koniec XIX wieku
Fragment zachodniej pierzei ul. Lastadia, koniec XIX wieku. Niewiele dawnej zabudowy tej części miasta dotrwało do naszych czasów. Punktem orientacyjnym jest tutaj kościół św. Piotra i Pawła (widoczny od strony prezbiterium). Na lewo od tej świątyni, w oddali, widzimy Wieżę Więzienną i szczyt Wielkiej Synagogi
Fot. Gedanopedia

Skocz po Piwko? Ta ulica mogła się tak nazywać

Po II wojnie światowej nie wszystkie historyczne nazwy ulic tłumaczono dosłownie. Część z nich świadomie zmieniano, uznając, że ich brzmienie mogłoby być zbyt kontrowersyjne lub mało eleganckie dla współczesnego miasta.

Dobrym przykładem jest dawna ulica Psia. Choć historyczna nazwa funkcjonowała przez wieki, ostatecznie zastąpiono ją nazwą Ogarna, która zachowała nawiązanie do psów, ale brzmi znacznie bardziej dostojnie.

Podobnie było z obecną ulicą Mieszczańską. Dosłowne tłumaczenie jej dawnej niemieckiej nazwy oznaczałoby bowiem coś w rodzaju Skocz po Piwko. Taka propozycja nie miała większych szans na akceptację, dlatego zdecydowano się na neutralną nazwę odnoszącą się do mieszczańskiego charakteru tej części miasta.

Ostatni nienazistowski prezydent Wolnego Miasta Gdańska był Kaszubą. Zmarł w Niemczech