Lechia do Księgi Guinnessa?
Jeśli Lechia spadnie z Ekstraklasy, prawdopodobnie zdobędzie trwałe miejsce w Księdze Guinnessa. Nie zdarzyło się bowiem jeszcze, by drużyna, która ma bardzo dobrą ofensywę - 60 bramek zdobytych w sezonie! - została zdegradowana do niższej klasy rozgrywkowej. I Gdańszczanie by nie spadli, gdyby nie karne -5 punktów, z którymi musieli grać od początku sezonu. Bez tego dziś mieliby 43 punkty i zapewniony ligowy byt.
Niestety, jest, jak jest. Z gorzkim uśmiechem można powiedzieć, że Lechia - jeśli spadnie - uratuje dla kibiców derby Trójmiasta. Arka Gdynia już została zdegradowana do 1. Ligi, i czeka tam na Gdańszczan.
Arka - Lechia 2:2. Fantastyczne derby Trójmiasta
Lechia: za i przeciw
Argumenty są dwa. Jeden na nie i jeden na tak.
- Na koniec sezonu Lechia znajduje się w głębokim kryzysie, który jest zresztą główną przyczyną tego, że klub stanął nad przepaścią. W ostatnich sześciu meczach gdańska drużyna zdobyła zaledwie jeden punkt (5 porażek i remis). Ponadto Lechia do ostatniej kolejki przystępuje w osłabieniu kadrowym: bez niezmiernie ważnego dla jakości gry Ivana Żelizko (za kartki) i bez lewoskrzydłowego Aleksandara Cirkovicia (ostatnio chorował). Dodatkowo wciąż kontuzjowani są dwaj ważni zmiennicy: Bohdan Vjunnyk i Dawid Kurminowski. To wszystko sprawia, że ławka rezerwowych w tym bardzo ciężkim meczu jest bardzo krótka.
Trener Carver cytuje Churchilla, gotowy na bitwę pod Niecieczą
- Jednak na boisku wciąż jest drużyna, która w tym sezonie zdobyła w sumie 43 punkty i 60 bramek, pokonała Lecha Poznań, Górnika Zabrze i Jagiellonię Białystok. Każdy kryzys kiedyś się kończy, zwykle meczem, który stanowi pozytywny przełom. Zawodząca dotąd obrona może się nagle spisać doskonale, tak jak widzieliśmy to na wiosnę w Gdańsku, w starciu z Jagiellonią (3:0). Wciąż na boisku są jakościowi napastnicy, w tym Camilo Mena i Tomas Bobcek, który walczy o tytuł króla strzelców (przydałby mu się jakiś hat-trick).
Lechia - Jagiellonia 3:0. Lider Ekstraklasy dostał lanie w Gdańsku
Termalica: trzy argumenty przeciw
I od razu trzeba powiedzieć, że w Niecieczy będzie bardzo ciężko.
Zdegradowana już i nieco lekceważona Termalica w ostatnim meczu w Gdyni pokazała, że nie zamierza odpuścić. Arka musiała wygrać, by marzyć o uratowaniu się w Ekstraklasie, a jednak przegrała 2:3. Goście pokazali wielką ambicję i niezłe umiejętności. Tego też należy spodziewać się tym bardziej dzisiaj. Argumenty na niekorzyść Lechii są trzy:
- Piłkarze BrukBetu Termaliki chcą się pokazać z jak najlepszej strony, by inne kluby Ekstraklasy zobaczyły, że warto ich kupić - za stosunkowo niewielkie pieniądze mieć wartościowych zmienników w drużynie.
- Zespół z Niecieczy pcha ambicja charakterystyczna dla “wieśniaków”. To słowo nie jest obelgą, ale wyrazem uznania dla klubów, które znalazły się w najwyższej klasie rozgrywkowej, choć reprezentują wieś lub małe miasto i okoliczny powiat - jak TSG 1899 Hoffenheim, który od lat z powodzeniem gra w niemieckiej 1. Bundeslidze. Nieciecza leży w Małopolsce, ma niespełna 700 mieszkańców. Wjeżdżasz do wsi i jako najważniejszą tam budowlę widzisz nie kościół, a stadion.
- Zespół będzie chciał w ładnym stylu pożegnać się z wierną publicznością i bardzo szanowanymi we wsi właścicielami klubu, którymi są Krzysztof i Danuta Witkowscy. Oboje, jako właściciele wielkiej fabryki kostki brukowej i wyrobów betonowych, są największymi pracodawcami w okolicy, piłka nożna stanowi ich hobby.
Lech Poznań - Lechia 1:3. Mistrz Polski rozbity w swoim domu
Tak czy siak: wielkie emocje
Dzisiejszy mecz jest kluczem do odpowiedzi na pytanie, które drużyny spadną w sezonie 2025/2026 z Ekstraklasy.
- Wiadomo już, że zdegradowane zostały BrukBet Termalica i Arka Gdynia
- Jeśli Lechia przegra lub zremisuje - będzie trzecia do kompletu wśród spadkowiczów
- Jeśli Lechia wygra, zostanie w Ekstraklasie. Trzeci spadkowicz wyłoni się spośród zespołów: Widzew Łódź, Piast Gliwice, Cracovia Kraków
Lechia - Górnik Zabrze 5:2. Lider Ekstraklasy rozbity w Gdańsku
Wszystkie mecze ostatniej, 34. kolejki, Ekstraklasy sezonu 2025/2026 rozgrywane są w sobotę, 23 maja, o tej samej porze: początek o godz. 17.30. Niestety, nie będzie transmisji z całego spotkania BrukBet Termalica - Lechia, a jedynie relacja w ramach tzw. Multiligi, czyli meczów wszystkich drużyn równocześnie. Do obejrzenia na Canal+ Sport.