• Start
  • Wiadomości
  • Zakończenie 766. Jarmarku św. Dominika bez barwnej ceremonii

Zakończenie 766. Jarmarku św. Dominika bez barwnej ceremonii

Tylko dwa krótkie przemówienia zakończyły w niedzielę, 16 sierpnia, 766. Jarmark św. Dominika. Miała być część artystyczna, podczas której kupcy oddaliby władzom Gdańska symboliczny klucz do bram miasta, który posiadali od trzech tygodni. Ceremonia zakończenia jarmarku została jednak odwołana w związku z tragicznym wypadkiem autokaru z polskimi pielgrzymami na Węgrzech, w którym zginęło 12 osób, a wiele zostało rannych. 
16.08.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
grupa osób stojących przed budynkiem z drewnianymi drzwiami. Budynek wydaje się być kościołem lub katedrą, ponieważ po lewej stronie znajduje się duże łukowe okno zbierane na publiczne wydarzenie lub prezentację.
Władze MTG AmberExpo podjęły decyzję o rezygnacji z hucznej ceremonii zakończenia tegorocznego Jarmarku św. Dominika
fot. Marcin Gadomski/ www.gdansk.pl

Na jarmarku każdy ma swoją historię

Decyzję taką podjęła przed południem spółka Międzynarodowe Targi Gdańskie AmberExpo, organizator tegorocznego Jarmarku św. Dominika.  
 
Jednocześnie, zdecydowano wyciszeniu pozostałych występów artystycznych zaplanowanych na Jarmarku św. Dominika na niedzielę 16 sierpnia.  
 
- Nie wyobrażaliśmy sobie jednak, żeby nie podziękować wszystkim wystawcom, mieszkańcom, turystom, którzy stworzyli tę wyjątkową atmosferę ostatnich trzech tygodni, czterech weekendów, które zawojowały Gdańsk - powiedziała na przedprożach Dworu Artusa Monika Chabior, zastępczyni prezydenta Gdańska ds. rozwoju społecznego i równego traktowania. 
 
Przypomniała, że podczas tegorocznego jarmarku działało 715 kramów handlowych i gastronomicznych. 
kobieta mówiąca do mikrofonu; stoi przed białym budynkiem z kolumnami i wydaje się wygłaszać przemówienie lub prezentację; kobieta ma na sobie czarno-białą bluzkę i beżowe spodnie, i ma blond włosy długości ramion; jej ręce są unoszone w powietrzu, gdy mówi do mikrofonów, z otwartymi ustami i oczami skupionymi na publiczności; obok niej stoi statyw, sugerujący, że mówi na imprezie plenerowej.
Przemawia zastępczyni prezydenta Gdańska Monika Chabior
fot. Marcin Gadomski/ www.gdansk.pl
 
- Gdańsk to miasto ogromnej historii. Gdańsk to miasto wspaniałej przedsiębiorczości. Mam nadzieję, że wszyscy, którzy spędziliście te ostatnie trzy tygodnie w Gdańsku, wracacie z bijącym sercem dla naszego wyjątkowego miasta, w którym każdy ma swoją historię. Sama pracowałam kiedyś na jarmarku i doskonale wiem, że ten ostatni dzień jest też wyjątkowy. Jeszcze do godziny 20.00 macie czas, żeby kupić pamiątki i wyjątkowe produkty - dodała Monika Chabior. 

Słodko, słono i z fantazją. Tak smakuje 766. Jarmark św. Dominika

Słowa podziękowania skierowała do tych, którzy stali za organizacją gdańskiej imprezy. - Możecie sobie wyobrazić, że trzy tygodnie bijącego serca jarmarkowego w Gdańsku, to ogromna praca wielu osób - zaznaczyła. 
 
Podkreśliła, że organizacje pozarządowe tworzyły program Przystanku Równość, a przez całe trzy tygodnie działała Strefa Seniora.
Grupa czterech osób stojących przed wielką, ozdobną bramą wejściową; brama jest wykonana z kamienia i ma dwa duże łuki z skomplikowanymi rzeźbami po obu stronach; nad bramą znajdują się dwa portrety dwóch mężczyzn i kobiety, z których jeden trzyma mikrofon, a dwójka pozostałych trząsa ręce; wszystkie są ubrane w formalny strój, z mężczyznami po lewej stronie w garniturze i krawacie, kobietą pośrodku w eleganckiej sukni, i jednym mężczyźnie w smokingu; znajduje się również małe stoisko mikrofonowe na chodniku obok wejścia.
Zastępczyni prezydenta Gdańska Monika Chabior podziękowała też w języku angielskim zagranicznym gościom, którzy odwiedzili tegoroczny Jarmark św. Dominika
fot. Marcin Gadomski/ www.gdansk.pl
 
- Promowaliśmy też ekonomię społeczną. Mam nadzieję, że Państwo również zarazili się tym etycznym biznesem, który w Gdańsku, jak co roku, rozkwitał. A na wszystkich sześciu przystankach jarmarkowych promowaliśmy wspaniałe smaki i kulturę. Dawaliśmy także doskonałe doświadczenie małym odbiorcom jarmarku, chociażby na Przystanku Przygoda - dodała. 

Jarmark to nie tylko handel

Głos zabrał także Andrzej Bojanowski, prezes Międzynarodowych Targów Gdańskich AmberExpo. 
 
- Jest nam trochę smutno. Nie ukrywamy, że mieliśmy bardzo ciekawe przedstawienie, ale wydaje się, że nie mogliśmy zrobić inaczej. Musieliśmy zmienić scenariusz zakończenia tego dnia. Myślę, że to wszyscy rozumiecie To jest dla nas też ważne, żebyśmy pamiętali i myśleli o innych, nie myśleli tylko o sobie. Tak naprawdę wspólnota i myślenie o drugim człowieku jest najważniejsze. Bo taka jest też idea jarmarku. Jarmark to nie jest handel. Jarmark to jest spędzanie wspólnie czasu, budowanie relacji. Jarmark to są emocje i te dobre i te złe - mówił Andrzej Bojanowski. 
mężczyzna w średnim wieku stoi za mikrofonem i mówi do niego, ma na sobie lekki beżowy garnitur i białą koszulę, mężczyznę, który wydaje się być w późnych latach 60. lub na początku lat 70., z krótkimi białymi włosami, łysieje na górze głowy i ma krótko obcięte włosy, jego ręce są przywiązane do siebie i spogląda bezpośrednio na kamerę z poważnym wyrazem twarzy, za nim jest szara ściana z kolumnami po obu stronach, wydaje mi się, że człowiek wypowiada przemówienie lub prezentację.
Prezes Międzynarodowych Targów Gdańskich Andrzej Bojanowski podziękował m.in. mieszkańcom Gdańska
fot. Marcin Gadomski/ www.gdansk.pl
 
Ze szczególnym podziękowaniem zwrócił się do mieszkańców Gdańska. 
 
- Bardzo jeszcze raz chcieliśmy podziękować mieszkańcom Gdańska. Dlatego, że wiemy, że jesteśmy uciążliwi z tym wydarzeniem. Wiemy, że to oni nas goszczą w przestrzeniach swojego życia. Ale większość z nich nas kocha i za to bardzo im dziękujemy.
To, co mogę dzisiaj obiecać, że przyszła edycja jarmarku będzie miała bardzo ciekawy leitmotiv. To będzie motyw mieszkańców Gdańska - zapowiedział prezes MTG. 

Tak wyglądał Jarmark św. Dominika 50 lat temu

ZOBACZ WIDEO PODSUMOWUJĄCE 766. JARMARK ŚW. DOMINIKA:
 
 
 
W nocy z soboty, 15 sierpnia, na niedzielę, 16 sierpnia na autostradzie M3 na wschodzie Węgier doszło do wypadku autokaru z polskimi turystami. Zginęło 12 osób, dziesięć jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech. Pozostałe 37 osób odniosło lekkie obrażenia. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny.