PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

W internecie i "w realu" - kultura w czasie pandemii testuje różne rozwiązania. Zobacz, jakie

W internecie i "w realu" - kultura w czasie pandemii testuje różne rozwiązania. Zobacz, jakie
Zasada - cała Polska w żółtej strefie, która obowiązywać będzie w kraju od soboty, 10 października, definiuje również prace instytucji kultury. Miasto Gdańsk nie może też wykluczyć włączenia do tzw. strefy czerwonej. Czy na taką ewentualność dyrektorzy teatrów, galerii i muzeów są przygotowani?
Do takiego widoku przed spektaklem jesteśmy już przyzwyczajeni. Na zdj. premiera Wehikułu czas  odbyła się w Operze Bałtyckiej 21 sierpnia
Do takiego widoku przed spektaklem jesteśmy już przyzwyczajeni. Na zdj. premiera "Wehikułu czas" odbyła się w Operze Bałtyckiej 21 sierpnia w pełnym reżimie sanitarnym
fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Pandemia od siedmiu miesięcy narzuca nowe i zmienne zasady pracy instytucjom kultury, które muszą w bardziej elastyczny sposób podchodzić do opracowywania programów i repertuarów. Zamknięte od marca do czerwca muzea, teatry, kina i galerie gdańskie, ledwo powróciły do pracy na żywo, po wakacjach znów odczuwają ciężar covidowej rzeczywistości. 

Funkcjonowanie w strefie żółtej, do której włączono Gdańsk już 3 października, nakłada dodatkowe obowiązki i ograniczenia na organizatorów, na przykład, co do liczby uczestników wydarzeń. 

W kinach, teatrach, podczas spotkań i debat (w pomieszczeniach zamkniętych) siadamy na co drugim miejscu na widowni, w rzędach naprzemiennie (jeśli nie ma wyznaczonych miejsc, krzesełka ustawione muszą być na odległość 1,5 metra), a sala wypełniona może być w zaledwie 25 procentach. Z czego wniosek, że na jednej z mniejszych scen Teatru Wybrzeże - Malarni, zamiast maksymalnie 100 osób, spektakl obejrzy góra - 25. 

Zasada 25 procent i 1,5 m odległość pomiędzy widzami zachowana jest również, gdy wydarzenie organizowane jest w obiektach sportowych na otwartej przestrzeni. Co do innych wydarzeń na otwartej przestrzeni - liczba widzów, słuchaczy, zwiedzających lub uczestników nie może być większa niż 100 osób, które są również zobligowane do zachowania co najmniej 1,5 m odległości od siebie. 

We wszystkich tych przypadkach, wewnątrz i na zewnątrz, musimy zakrywać nos i usta maseczkami. Obowiązuje też dezynfekcja rąk.

Według strony gov.pl od jutra (10 października) zmieniają się zasady obowiązujące w strefie czerwonej. Rząd już nie chce “zamykać kultury”. Widzowie będą jednak separowani jeszcze bardziej, bo niezależnie od tego, gdzie odbywać się będzie wydarzenie (wewnątrz czy na zewnątrz): w klubie muzycznym, sali widowiskowo-sportowej, amfiteatrze czy muszli koncertowej, będziemy siadać na - co czwartym miejscu na widowni. W przypadku braku wyznaczonych miejsc zachowujemy odległość 1,5 m pomiędzy sobą. Zasady - maseczki i 25 procent - wciąż obowiązują. 

Na otwartym powietrzu liczba widzów nie może być większa niż 100 osób, które muszą zachowywać odległość co najmniej 1,5 m od siebie, zgodnie z wyznaczonymi znakami poziomymi miejsc dla publiczności. 

Tu również, widzowie mają obowiązek zakrywania ust i nosa.

DZIAŁANIA INSTYTUCJI W ŻÓŁTEJ STREFIE

Dyrektorzy instytucji, znając obowiązujące jeszcze do wczoraj przepisy strefy czerwonej, które mówiły o zakazie działalności, przygotowują się na wszelkie decyzje rządu. Część wydarzeń planują przenosić do sieci.    

- Polska Filharmonia Bałtycka od kilku miesięcy rejestruje większość wydarzeń, a ich nagrania trafiają później na nasz kanał YouTube w całości lub we fragmentach - tłumaczy Łukasz Rudziński z Polskiej Filharmonii Bałtyckiej. - To się nie zmieni, nawet jeśli Gdańsk trafi do czerwonej strefy. Wtedy będziemy chcieli przeprowadzić jak najwięcej z zaplanowanych wydarzeń online. Na szczęście pomimo komplikacji, z jakimi mierzymy się obecnie, wydarzenia w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej odbywają się z udziałem 25 procent publiczności, czyli w obecności maksymalnie 200 widzów na Sali koncertowej. Szczególną uwagę poświęcamy obostrzeniom sanitarnym – melomani wchodząc do gmachu Filharmonii przechodzą przez matę dezynfekcyjną, dezynfekują ręce, wypełniają oświadczenie o stanie zdrowia i zobowiązani są do noszenia maseczki na ustach i nosie przez cały czas pobytu w Filharmonii. 

Kino w Klubie Żak działa bez przeszkód, chociaż od tygodnia w ograniczonym zakresie - widownia wypełniona do 1/4.

- W związku z ograniczeniami w strefie żółtej, żadna z zaplanowanych imprez nie została odwołana, a zasady uczestnictwa w imprezach Klubu Żak dostosowane do obowiązujących ograniczeń - mówi Magdalena Renk, dyrektor Klubu Żak. - Liczba widzów uczestniczących w seansach filmowych zostaje ograniczona do 37 osób, w koncertach i przedstawieniach do 50 osób, w spektaklach tanecznych do 25 osób. 

Aby uporządkować i podporządkować się zasadom życia w pandemii zespoły instytucji kulturalnych konsultują się też z gdańskim oddziałem Stacji Epidemiologiczno-Sanitarnej, o czym mówi Sandra Masłyk z Gdańskiego Archipelagu Kultury. 

- GAK mający w strukturze osiem filii i dwa zespoły twórcze, w momencie wejścia do strefy żółtej analizował ewentualność pogorszenia sytuacji epidemiologicznej - zapewnia Sandra Masłyk. - Regulaminy funkcjonowania w nowej rzeczywistości epidemiologicznej konsultowaliśmy z gdańskim oddziałem Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, w znacznym stopniu ograniczyliśmy tradycyjną działalność. 


Lodowisko na razie nie będzie otwierane, warsztaty i zajęcia stałe odbywają się w małych grupach z zachowaniem reżimu sanitarnego, wcześniej zaplanowane wydarzenia są modyfikowane, tak aby można je było przenieść do sieci albo na inny termin. GAK, jest jedną z tych instytucji, która działanie on line testowała podczas wiosennego lockdownu.

- Od kwietnia do czerwca zrealizowaliśmy 138 projektów w sieci, na sześciu platformach o zasięgach w wysokości ok. 877936 odbiorców - mówi Masłyk.

 

Instytut Kultury Miejskiej również planuje działania w sposób elastyczny. 

- W momencie, gdy Gdańsk jest w strefie żółtej wydarzenia w naszej siedzibie (wykłady Akademii Gdańska, czy warsztaty programu Otwarty IKM) odbywają się hybrydowo: z ograniczoną publicznością oraz są streamowane online - tłumaczy Marta Bańka z IKM. - Spacery Lokalnych Przewodników i projektu Metropolitanka natomiast odbywają się z zachowaniem dystansu społecznego, w maseczkach i ograniczoną liczbą osób. W momencie, gdy Gdańsk wejdzie do strefy czerwonej wszystkie nasze działania, dla których to możliwe, zostaną przeniesione do sieci. W ten sposób planujemy już np. październikowy Festiwal Literatury dla Dzieci. W sytuacji, gdy będziemy w strefie czerwonej wszystkie wykłady, spacery i spotkania na żywo z udziałem publiczności zostają zawieszone i przechodzimy na wydarzenia online.


Ciekawą ofertę, przygotowywaną już od kilku miesięcy, ma dla internatów Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku.
- Zaplanowany na 14-15 października finał Festiwalu Filmów Jednominutowych jest przygotowywany wyłącznie do odbioru w internecie - informuje Marta Korga-Bistram z NCK. - Część wydarzeń odbędzie się bez widowni i będzie częściowo streamowana lub nagrywana, do późniejszego odtworzenia. W takim trybie odbędzie się np. październikowa wystawa "Raz na ludowo. Od folkloru tanecznego do folku", czy listopadowe "Bałtyckie Spotkania Ilustratorów" (20 listopada-31 grudnia). Te wydarzenia (pojedyncze przypadki), które z różnych powodów nie mogą być transmitowane do sieci, zostaną odwołane lub przeniesione na inny termin. Weryfikujemy więc na bieżąco sytuację związaną z pandemią COVID-19 i ogłaszane wytyczne. 

Przenosiny wydarzeń do sieci, oprócz znanych wszystkim ograniczeń - dają też dodatkowe możliwości, na przykład dla zagorzałych fanów lub ... spóźnialskich. 35. Festiwal Dźwięki Północy, organizowany przez NCK, wprawdzie odbywał się w ubiegły weekend, ale wciąż jest wciąż dostępny w necie - po zakupie biletu w serwisie Interticket.pl można jeszcze raz posłuchać koncertów Maniuchy czy Radical Polish Ansambl.

NCK już oferuje wirtualny spacer po wnętrzu kościoła św. Jana.

- Udostępniamy także podcasty, np. ze spotkań o przyszłości terenów postoczniowych - zachęca Marta Korga-Bistram. - Marzenia do spełnienia: Natura Stoczni, bajki dla dzieci "Szaman z Wisły", czy przewodnik po Trójmieście prof. Andrzeja Januszajtisa. Regularnie publikujemy e-booki, ze spotkań z twórcami-emigrantami (Maciej Zaremba-Bielawski, Bogusława Sochańska, Włodzimierz Hermann) pt. "Raport z emigracji", które są nie tylko atrakcyjne pod względem treści, ale również dla oka. To oferta na najbliższe 1,5 miesiąca. Do końca roku mamy kolejne plany. Będziemy jednak dostosowywać je do bieżącej sytuacji.


GALERIA W SIECI

Obcowanie ze sztuką za pośrednictwem ekranu laptopa to nie jest forma doskonała, dlatego Centrum Sztuki Współczesnej ŁAŹNIA próbuje, licząc się z koniecznością działań on line, ten bezpośredni kontakt z odbiorcą utrzymywać, oczywiście przestrzegając obostrzeń. 

- Staramy się reagować jak najszybciej na zmieniającą się dynamicznie sytuację i dostosowywać nasze działania tak, aby nasi widzowie pomimo ograniczeń mogli w bezpiecznych warunkach domowych doświadczać razem z nami sztuki - mówi Dorota Kucharczyk z CSW Łaźnia. - Do tej pory zmieniliśmy dni i godziny zwiedzania wystaw, aby nasi goście nie mieli styczności z pracownikami. Jednocześnie wyznaczyliśmy osobne ścieżki poruszania się po budynku dla gości i pracowników, do obu naszych budynków wpuszczane są jedynie osoby w maseczkach, zapewniamy też wszystkim płyn do dezynfekcji. Do końca roku odwołane są wernisaże i wydarzenia specjalne z udziałem publiczności. Planowana na początek listopada (otwarcie wystaw planujemy 6 listopada 2020) wystawa z serii Art+Science Meeting "Sensory Orders" będzie miała dwie odsłony, stacjonarną i  na specjalnie zaprojektowanej stronie internetowej www.sensoryorders.com. Cały czas prowadzimy też działania edukacyjne online.

Jeszcze nie wiadomo w jakiej formie odbędą się zaplanowane na przyszły weekend, 16-17 października, pokazy filmowe związane z projektem, który będzie prezentowany w LKW Gallery czy Festiwal InOut pod koniec października. 

Zmiany w instytucjach kultury dotyczą repertuarów, programów, ale i reorganizacji przestrzeni. Na zdjęciu orkiestra Opery Bałtyckiej - po raz pierwszy nie w głębi orkiestronu, ale przed sceną
Zmiany w instytucjach kultury dotyczą repertuarów, programów, ale i reorganizacji przestrzeni. Na zdjęciu orkiestra Opery Bałtyckiej - po raz pierwszy nie w głębi orkiestronu, ale przed sceną
fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

TEATRY NIE PRZESTAJĄ GRAĆ, ALE...
W niełatwej sytuacji są teatry - Teatr Wybrzeże odwołał spektakle na sopockiej scenie (z powodu strefy czerwonej), Opera Bałtycka z powodu choroby jednego z artystów przeniosła termin premiery opery “Fidelio” z 3 na 23 października, a Miejski Teatr Miniatura, po udanej premierze
„Akademii pana Kleksa” na żywo, chce też rozwijać działania w sieci.

 - Mamy w planach emisję słuchowisk, kolejne odcinki „Papetów: z ostatniej chwili” i „E-mocji”, ale mieliśmy nadzieję, że uda nam się to robić równolegle z prezentacjami spektakli - planuje Agnieszka Kochanowska z MTM. - Bez zmian pozostaje realizacja naszej listopadowej premiery na podstawie książki Moniki Milewskiej „Latawiec z betonu” i towarzyszącej jej debaty, ponieważ od początku wszystko było planowane online. Będziemy też dalej prowadzić warsztaty online dla szkół w ramach projektu Teatr i Szkoła w sieci. Rozważamy możliwość prezentacji spektaklu plenerowego – z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego.

W szczególnie trudnej sytuacji jest Gdański Teatr Szekspirowski, którego działania opierają się na kooperacji z zespołami z innych państw świata, również borykających się dziś z pandemią. Zaplanowany na 8-14 października Tydzień Chorwacki musiał zostać przeniesiony na odległy termin.

- Z powodu zaostrzającej się sytuacji epidemicznej w Polsce oraz w Chorwacji, wspólnie podjęliśmy decyzję o odwołaniu Tygodnia Chorwackiego z planowanego terminu i przenieśliśmy go - zgodnie z deklaracją współpracy ze strony Chorwacji - na pierwszą połowę 2021 roku (prawdopodobnie maj-czerwiec) - wyjaśnia Magdalena Hajdysz z GTS. - Oczywiście będziemy musieli na nowo pozyskać środki na jego realizację od MKiDN (grant na 2020 rok otrzymała Fundacja Theatrum Gedanense, która od początku realizuje cykl Teatry Europy i Świata w partnerstwie w GTS). Realizacja kolejnych odsłon cyklu w 2021 roku będzie uzależniona od otrzymania takiego dofinansowania.

Druga połowa listopada była zazwyczaj w Gdańsku świętem Szekspira. Nad organizacją 24. edycji Festiwalu Szekspirowskiego zbierają się jednak czarne chmury. Scenariusze są różne - spektakle przy szczątkowej publiczności (25 procent) lub działania w sieci.

- Rozmawiamy z partnerami z Japonii, Włoch i Litwy oraz z teatrami i twórcami z Polski o możliwych rozwiązaniach - tłumaczy Hajdysz. - Na dzisiaj utrzymujemy w mocy ogłoszony do tej pory program nurtu SzekspirOFF, w którym chcemy pokazać 10 wydarzeń w ramach Konkursu SzekspirOFF 2020 oraz 3 produkcje w ramach Konkursu na wsparcie wydarzeń artystycznych SzekspirOFF 2020. 

Jak dotąd, rozłożone na kilka miesięcy prace w ramach projektu Teatralny Pasjans, wciąż trwają, i jest szansa, aby przedstawić widzom finałowe spektakle na głównej scenie pod koniec listopada. Wciąż można też zwiedzać teatr z przewodnikiem. - Obecnie dla maksymalnej ilości 10 osób w grupie, by zachować odpowiedni dystans społeczny w odwiedzanych przestrzeniach oraz wszelkie inne możliwe zasady bezpieczeństwa - mówi Magda Hajdysz.

Kiedy wyjście do kina czy teatru sprawia nam tyle trudności, zawsze pozostaje dobra książka. Na szczęście, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku zamykać się nie ma zamiaru.

- Czy w żółtej, czy w czerwonej strefie biblioteki w Gdańsku będą wypożyczały książki - zapewnia Marcin Dybuk z WiMBP. - Wszystkie filie będą czynne, a czytelnicy będą sami mogli podejść do regału i wybrać książkę, która ich interesuje. Niezbędne, tak jak to jest teraz, będzie zachowywanie zasad bezpieczeństwa i higieny: maseczki i dezynfekcja, a w czerwonej strefie także rękawiczki jednorazowe. Oddane książki już teraz trafiają na kwarantannę, która trwa 72 godziny. 

Już jednak wiemy, że planowana na październik „Afera kryminalna”, popularny festiwal powieści sensacyjnych festiwal, przenosi się do sieci.

- Pod koniec października zaplanowane jest pierwsze spotkanie autorskie, które najpierw zostanie nagrane, a następnie wyemitowane w mediach społecznościowych - mówi Dybuk. - Udział już potwierdził Marek Krajewski, Igor Brejdygant, Olga Rudnicka, Mariusz Czubaj, Magdalena Stachula, Maciej Siembieda czy Michał Larek. 

Muzeum Gdańska również nie zmienia radykalnie zasad funkcjonowania, a ofertę online od dłuższego czasu ma bardzo mocną. W ramach projektu „Gdańskie skarby kultury narodowej w wirtualnej odsłonie” możemy np. zwiedzać oddziały MG i oglądać w sieci 37 panoram pomieszczeń i obszarów oraz 180 zabytków. Informacji zwiedzającym dostarczają nie tylko opisy tekstowe, ale także nagrania audio i wideo. Z portalu mogą również korzystać osoby z niepełnosprawnościami wzroku i słuchu.

Strefa czerwona do niedawna oznaczała ponowne zamknięcie.

- Na pewno nie odbędą się planowane wydarzenia - mówi Andrzej Gierszewski z MG. - Część z nich odbędzie się online (koncert na najstarszym gdańskim fortepianie, koncerty carillonowe), a pozostałe zostaną przełożone do czasu przejścia terenu gminy w strefę żółtą. Zamknięcie oddziałów Muzeum, wzorem Sopotu czy powiatu białostockiego, raczej nie będzie miało miejsca.


Już jutro, w sobotę, 10 października, podczas kolejnej konferencji premiera przekonamy się, na ile te plany gdańskich instytucji mogą być utrzymane.

 

Anna Umięckawww.gdansk.planna.umiecka@gdansk.pl
Anna Umięcka - najnowsze
Anna Umięckawww.gdansk.planna.umiecka@gdansk.pl
Anna Umięcka - najnowsze