Miłość, tortury, śpiew i... komentarze na żywo. Publiczność zachwycona

Transmisja światowej sławy opery Giacomo Pucciniego na Targu Węglowym okazała się sukcesem. Świetne partie wokalne i monumentalna scenografia przyciągnęły liczną publikę. No i pogoda dopisała.

Miłość, tortury, śpiew i... komentarze na żywo. Publiczność zachwycona
A
A
data publikacji: 17 lipca 2016 r.

Zajęte były wszystkie miejsca przygotowane przez organizatorów, a część ludzi się przystanęła za barierkami, usiadła na pobliskich ławkach lub na bruku
Zajęte były wszystkie miejsca przygotowane przez organizatorów, a część ludzi się przystanęła za barierkami, usiadła na pobliskich ławkach lub na bruku
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Wygląda na to, że ubiegłoroczny sukces frekwencyjny, kiedy blisko tysiąc osób słuchało na Targu Węglowym "Aidy", nie został pobity. Księżniczce Turandot przyszło walczyć o uwagę ze spektaklami XX Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA, granymi na Starym Przedmieściu i Dolnym Mieście, część widzów przejęło także plenerowe Kino na Szekspirowskim na dachu Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego.

Ale publiczność i tak dopisała, zajęte były wszystkie miejsca przygotowane przez organizatorów, a część ludzi się przystanęła za barierkami lub usiadła na pobliskich ławkach.

O tym, że to właśnie słynne dzieło Pucciniego zobaczą gdańszczanie na dużym ekranie, zdecydowali sami zainteresowani podczas plebiscytu internetowego przeprowadzonego w maju tego roku. "Turandot" wygrał z takimi słynnymi tytułami, jak "Poławiacze pereł" Georgesa Bizeta, "Otello" Giuseppe Verdiego, "Pajace" Ruggiero Leoncavallego i "Cyrulik sewilski" Gioacchino Rossiniego. 
 

Turandot - to nie tylko piękny obrazek, ale przede wszystkim dzieło muzyczne z wybitnymi solistami
Turandot - to nie tylko piękny obrazek, ale przede wszystkim dzieło muzyczne z wybitnymi solistami
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Jak opera z najwyższej półki sprawdziła się w miejskiej przestrzeni, z udziałem przypadkowych przechodniów? Trzeba przyznać, że bardzo dobrze. Operę wyreżyserował ceniony twórca Chen Kaige, któremu udało się stworzyć prawdziwą ucztę nie tylko dla uszu, ale także oczu. Kolorowa, imponująca scenografia i efektowne kostiumy przykuwały wzrok nawet z daleka.

Jednak "Turandot" to nie tylko piękny obrazek, ale przede wszystkim dzieło muzyczne z wybitnymi solistami. W pamięci widzów na długo powinna pozostać słynna tenorowa aria "Nessum dorma", wykonywana przez Marco Berti. Swoimi ariami zachwycała także odtwórczyni głównej roli, Maria Gulegina.
 

Jerzy Snakowski i Katarzyna Hołysz
Jerzy Snakowski i Katarzyna Hołysz
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Dodatkową atrakcję stanowiły komentarze do opery na żywo, w wykonaniu Jerzego Snakowskiego i śpiewaczki operowej Katarzyny Hołysz. Komentowali wyśpiewane arie, opowiadali anegdoty i ciekawostki z operowego świata. Ci, którzy nie byli obeznani z życiorysem mogli dowiedzieć się po raz pierwszy o... romansie Pucciniego z pokojówką. Kobieta popełniła samobójstwo, nie radząc sobie z oskarżeniami rzucanymi przez żonę kompozytora, Elwirę.

Zdaniem Katarzyny Hołysz, Puccini, który tworzył swoje bohaterki na wzór prawdziwych postaci, mógł za księżniczką Turandot "ukryć" postać złej żony. Hołysz zdradziła też, co robią solistki, gdy nie ma ich na scenie i na co warto zwracać uwagę, gdy śpiewacy wykonują swoje partie.

Podsumowując, świetnie zrealizowane dzieło w połączeniu z fachowymi komentarzami na żywo, sprzyjającą pogodą i gdańską architekturą w tle okazało się dobrą propozycją na letni wieczór.



Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora