Dlaczego to zdjęcie jest czarno-białe? Jakie kolory miały te sukienki?
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Jarmark Dominikański w 1976 roku stanowił część obchodów Dni Gdańska. W dniach od 2 do 15 sierpnia zaplanowano regaty na Motławie, paradę jachtów, pierwszy w historii pokaz windsurfingu, a także Festiwal Mody i przegląd zespołów folklorystycznych.
Każdy chciał mieć swoją karykaturę
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Organizatorzy oczekiwali około 3 milionów gości. Oficjalna uroczystość otwarcia rozpoczęła się o godz. 11.00 na estradzie przy ulicy Szerokiej, nieopodal Żurawia.
Tłumy, tłumy, tłumy...
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Po jej zakończeniu z wieży ratusza zabrzmiał hejnał, oznajmiając początek jarmarku.
Orkiestra na Długim Targu
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Początkowo pogoda nie dopisywała, było wietrzenie, pochmurnie i deszczowo. Mimo to „wielki handel i bogaty program” – jak informował „Wieczór Wybrzeża” - przyciągnęły na Główne Miasto tłumy gości.
Trębacze wrócili do miasta. Dlaczego w Gdańsku trzeba pamiętać o trąbce?
Jarmark na ulicy Grobla I
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Główną arterię handlową ulokowano na ulicy Szerokiej, Perski Targ z antykami przy ulicy Św. Ducha, a stoiska i warsztaty rzemieślnicze przy ulicy Mariackiej i na Długim Targu.
Starocie, starocie, starocie ...
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
- Takich tłumów oblegających stragany na ul. Szerokiej i ulicach przyległych w ciągu 5-letniej historii jarmarku jeszcze nigdy nie było. Na wiele minut przed uroczystym otwarciem imprezy stały długie kolejki do wszystkich straganów, po wszystko. […] Najbardziej oblegane były stoiska „Jubilera”, gdzie sprzedawano indyjskie męskie koszule oraz stoisko z pięknymi wazonami z Lubiany. […] Niezwykłym powodzeniem cieszyły się także wszystkie punkty małej gastronomii. W jednym z punktów sprzedano 700 porcji parówek w ciągu godziny. […] Jest pewne, że obroty straganów na Głównym Mieście przekroczyły wczoraj astronomiczną wartość ponad 5 mln złotych. […] Na szczęście handel jest doskonale przygotowany i zapewnia, że towarów nie zabraknie
- relacjonował pierwszy dzień jarmarku „Wieczór Wybrzeża”.
Chwila oddechu od jarmarku podczas spaceru przy Motławie
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Trójmiejskie gazety niemal codziennie informowały o nowych dostawach „atrakcyjnych i poszukiwanych towarów”.
Jeden z jarmarkowych kramów
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Na jarmarku można było więc nabyć: „odbiorniki tranzystorowe z magnetofonem kasetowym „Jola II”, 5-zakresowe aparaty z wbudowanym zasilaczem „Jowita”, aparaty przystosowane do odbioru stereo przy zastosowaniu przystawki „Wanda” oraz popularne tranzystory - „Lidia II”, „Dorota”, „Eltra 50”, magnetofony MK-235 na licencji Grundinga, MK-531 F kasetowy - stereo, MK-2500 magnetofon kasetowy z radiem, na licencji Grundiga".
Ledwo szpilkę wetkniesz
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Można było zaopatrzyć się również w sokowirówki, miksery z NRD, żelazka z nawilżaczami, żelazka z teflonem i młynki do kawy. A także w dywany.
Pod Pomnikiem Jana III Sobieskiego
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Dużym powodzeniem cieszyły się kosmetyki, a pośród nich maseczki „Sawa” i seria kosmetyków „Pani Walewska”. Dla panów zestawy: Consul, Mefisto i Wars oraz nowość - importowane aparaty do golenia jednorazowego użytku.
Każdy chce ładnie pachnieć. Stoisko z perfumami
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Na półmetku Jarmark Dominikański zanotował rekordowe obroty przekraczające 24 miliony złotych.
Duży ruch przy stoisku ze starociami
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Na ulicy Mariackiej swoje stoiska urządziło 55 rzemieślników.
- Najbardziej oblegane jest stoisko z dziełami piekarnictwa artystycznego Kazimierza Trochy. Najstarsza firma piekarnicza w mieście sprzedając świetne „pałki” i „chałki” nie może sprostać popytowi. Nie mniejszy ruch panuje na największym stoisku rzemieślniczym garncarza z Rumi Henryka Włodarczyka. Młodzi garncarze na oczach publiczności toczą surowe dzbanuszki i według życzeń klientów malują je i ozdabiają. Na brak nabywców swoich pięknych donic, beczułek, beczek i drewnianych „kusztyków” nie narzeka także jedyny gdański bednarz – Jan Żebrowski z Oliwy. Wspaniale prezentują się także toczone flakony z jesionu i wiązu, pięknie zdobione wzorami kaszubskimi – dzieła Kazimierza Kowalewskiego z Kartuz. Zasłużoną sławą cieszą się wyroby z korzenia i stylizowane rzeźby Klemensa Nalberskiego z Kwidzyna
- pisał „Wieczór Wybrzeża”.
Twórcy ludowi na jarmarku
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Powodzeniem cieszą się też drobne pamiątki z metaloplastyki, a także wyroby z bursztynu i metali – wisiorki, broszki i pierścienie.
Zaproszenie na wystawę
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Perski Targ, czyli stoiska z antykami i przedmiotami kolekcjonerskimi, gdzie można było kupić także np. komiksy i zagraniczne płyty winylowe, ulokowano na ulicy Św. Ducha.
Kto kupi drewnianego świątka?
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
- Niestety na przedprożach Św. Ducha działają już nie tylko hobbiści, ale zawodowi handlarze starzyzną. Czego to ludzie nie zbierają i czego nie sprzedają i to za jakie pieniądze! Militaria, w tym szable po kilkanaście i więcej tysięcy złotych, samowary i kufle osiągają ceny dziesięciu tysięcy złotych. Jednym słowem są szaleńczo wysokie, ale starocie znajdują jednak nabywców
– donosiła gdańska "popołudniówka".
Moda połowy lat 70.
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Podczas jarmarku w Domu Technika odbywał się Festiwal Mody. Swoje najnowsze wyroby prezentowało tu ponad 60 zakładów branży odzieżowej i obuwniczej. Kolekcje poddawano ocenie jury, które przyznawało medale Dominika.
Co się będzie nosić w sezonie 1976?
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Odwiedzający Dom Technika mogli także w specjalnej ankiecie wskazać modele obuwia, które ich zdaniem powinny trafić do produkcji w następnym roku. Szczególną uwagę publiczności przyciągały tkaniny oraz bawełniane płaszcze zaprojektowane przez Grażynę Hase.
Pokaz mody na schodach budynku NOT
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
W czasie Jarmarku odbył się także konkurs na najpiękniejszą suknię z tkaniny w kwiaty. Wybrano również „Miss kwiatów”.
W czym chodzono w połowie lat 70. ub. wieku?
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Jarmarkowym wydarzeniem, szeroko komentowanym przez prasę, był prawdziwy ślub. Tak opisał go „Wieczór Wybrzeża”:
Przejazd orszaku ślubnego ulicą Długą
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Para Młoda – Bogumiła Kuchta i Ryszard Michalak w towarzystwie świadków, mistrza ceremonii i trójki trębaczy przypłynęli pod Zieloną Bramę motorówką, a następnie zajęli miejsce na platformie konnej, zaprzęgiem przejechali Drogą Królewską do Ratusza Staromiejskiego, gdzie odbywała się ceremonia zaślubin. Orszakowi weselnemu towarzyszyła Kapela Dominikańska. Były jeszcze kwiaty pod pomnikiem króla Sobieskiego, gratulacje i toasty. Był to ślub, o którym może marzyć każda młoda para.
Ślub podczas Jarmarku Dominikańskiego
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Trójmiejskie gazety kusiły potrawami oferowanymi przez gdańskie restauracje: zupą rakową, żurkiem gdańskim, karpiem dominikańskim w piwie, gruszką opatów gdańskich i śledziami po gdańsku.
Czy ktoś rozpozna się na tym zdjęciu?
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Największą popularnością cieszyły się jednak stoiska małej gastronomii, szczególnie Gospoda pod Bocianem prowadzona przez GS w Kartuzach, a także potrawy rybne serwowane nad Motławą przez Centralę Rybną.
Zbieram na wakacje
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Zmiany w organizacji ruchu i parkowaniu podczas Jarmarku św. Dominika
Jak informował „Wieczór Wybrzeża” podczas Jarmarku skonsumowano:
- 12 tysięcy kiełbas i parówek
- 900 kg kiełbasy białej
- 4,5 tys. kg golonki
- 220 tys. bułek
- 2 800 litrów napojów firmowych
- 160 tys. butelek pepsi-coli
- 3,5 tys. hamburgerów
- 110 tysięcy butelek piwa
Pokaz fajerwerków
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
Jarmark św. Dominika Anno Domini 1976 zakończył pokaz sztucznych ogni nad Motławą.
Stoiska na Długim Targu
Fot. Marek Zarzecki, ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
tekst na podstawie Facebook/ Archiwum Państwowe w Gdańsku