PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Filip Mladenović mówi o pobycie w Gdańsku: - To była przyjemność tu mieszkać

Filip Mladenović mówi o pobycie w Gdańsku: - To była przyjemność tu mieszkać
- W Gdańsku jest Stare Miasto, plaża, morze. Idealne miejsce do mieszkania - mówi Filip Mladenović, obrońca Lechii, który żegna się z klubem i kibicami. W Gdańsku spędził 2,5 roku, zdobył Puchar Polski, Superpuchar i trzecie miejsce w ekstraklasie. Piłkarz z Serbii życzy swoim kolegom z Lechii osiągnięcia takiego samego sukcesu, jak przed rokiem. Wszystko jest jeszcze możliwe.
Filip Mladenović w meczach ekstraklasy miał łącznie 15 asyst, jedną w Pucharze Polski
Filip Mladenović w meczach ekstraklasy miał łącznie 15 asyst, jedną w Pucharze Polski. Zdobył też 3 gole
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

 

Filip Mladenović był bez wątpienia jedną z wiodących postaci Lechii Gdańsk w ostatnich dwóch sezonach. Niespełna 29-letni lewy obrońca walnie przyczynił się do zdobycia trzeciego miejsca w w Polsce oraz Pucharu Polski w sezonie 2018/2019. 

- Ten sezon był idealny. Do końca walczyliśmy o mistrzostwo, zdobyliśmy Puchar Polski. To był historyczny sezon. Przez całe dwa i pół roku było pięknie w Gdańsku - przyznaje w wywiadzie udzielonym portalowi lechia.pl (do obejrzenia w całości poniżej).  

Serbski obrońca mówi też o najpiękniejszej zdobytej przez siebie bramce w barwach Lechii.

- Nie było ich wiele, bo tylko trzy. Najpiękniejsza, nie wiem, ale bardzo miło było mi strzelić bramkę w meczu, który graliśmy w czarnych koszulkach dla prezydenta Pawła Adamowicza (9 lutego 2019 roku w Gdańsku z Pogonią Szczecin 2:1 - red.).   

 

W ekstraklasie sędziowie pokazali mu 25 żółtych kartek, ale ani razu czerwonej. Tę zobaczył dopiero w środę, 24 czerwca, po meczu z Piastem Gliwice od ... trenera Piotra Stokowca
Grając w Lechii Filip Mladenović został upomniany przez sędziów aż 25 razy żółtymi kartkami, ale ani razu czerwoną. Tę zobaczył dopiero w środę, 24 czerwca, po meczu z Piastem Gliwice od ... trenera Piotra Stokowca
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

 

Filip Mladenović zasłynął z zaangażowania i determinacji, czasem przekraczających przepisy. Stąd duża ilość żółtych kartek: w sezonie 2018/19 - dwanaście, w sezonie 2019/20 - trzynaście. Do tego dwie w kwalifikacjach do Ligi Europy. 

- Nie żałuję żadnej z tych żółtych kartek. Jeśli je dostałem, to na pewno zasłużenie - zaznacza piłkarz, który nie dostał czerwonej kartki. Tę zobaczył dopiero po ostatnim swoim spotkaniu w barwach Lechii: w środę, 24 czerwca, z Piastem Gliwice. - To fajne było. Jestem jeszcze w szoku po tym co się tam stało (śmiech - red.). 

 

Koledzy z zespołu po meczu z Piastem dziękowali Filipowi Mladenoviciowi za wspólne 2,5 roku w Lechii
Koledzy z zespołu po meczu z Piastem dziękowali Filipowi Mladenoviciowi za wspólne 2,5 roku w Lechii
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

 

Najbardziej zapamięta finał Pucharu Polski wygrany z Jagiellonią Białystok 1:0.

- To zostanie na całe życie, niesamowita atmosfera - mówi bez wahania Serb. 

Wymienia też najciekawsze miejsca w Gdańsku.

- Mieszkałem, no jeszcze mieszkam, na Garnizonie, tam jest wszystko co potrzeba. W Gdańsku jest Stare Miasto, plaża, morze. To idealne miejsce do życia. To była przyjemność tu mieszkać.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ Z FILIPEM MLADENOVICIEM

 

 

oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl