• Start
  • Wiadomości
  • Dostał nową nerkę, z wdzięczności zatańczył salsę w UCK

Dostał nową nerkę, z wdzięczności zatańczył salsę w UCK

Z wdzięczności za pomoc, opiekę i troskę, jaką otrzymał w UCK Meksykanin Ricardo Lopez Lara zrobił to, co kocha - zatańczył w poniedziałek na środku szpitala salsę z żoną, a potem solo taniec bachata. Latynoskie rytmy rozgrzały lekarzy, pielęgniarki, profesorów i studentki. Przeczytaj, jak gdański program transplantacji ratuje życie setkom ludzi - to dramatyczne opowieści.
26.10.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Światowy Dzień Donacji i Transplantacji w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym
Ricardo Lopez Lara
Piotr Wittman / www.gdansk.pl

Gracias! Potem salsa

Alicja Kryczało poznała Ricardo Lopeza w USA. Pojechała tam na stypendium sportowe we florecie. Uczyła się w stanie Indiana. Jej mąż Ricardo Lopez Lara jest z Meksyku. Połączyła ich miłość do tańca i muzyki latynoskiej. 

Mieszkali w USA i Londynie, a później przeprowadzili się do Gdańska. Brali przez lata udział w zawodach tanecznych, uczyli też tańca. Ale trzy lata temu zaczęły się problemy. - Okazało się, że jego nerki nie pracują - mówi pani Alicja. - Zaczął tracić energię, coraz gorzej się ruszał. To był dla nas ciężki czas. 

Wiosną do Gdańska przyleciał z Meksyku kuzyn pana Ricardo. Przeszedł badania. - Przeszczep nerki od kuzyna wydarzył się pod koniec lipca w UCK - mówi Alicja Kryczało-Lara. - Trzy dni po operacji mąż już biegał po schodach. Teraz wróciliśmy do tańca.  

Rzeczywiście! Z wdzięczności za pomoc, opiekę i troskę, jaką otrzymał w UCK, Ricardo Lopez zrobił to, co kocha najbardziej - zatańczył w poniedziałek w UCK salsę z żoną a potem solo taniec zwany bachata. Latynoskie rytmy rozgrzały lekarzy, pielęgniarki, profesorów i studentki. Przez chwilę było w UCK jak w na plaży w Acapulco. 

- Muchas gracias - mówił Ricardo. - Po czterech miesiącach od operacji czuję się wyśmienicie. Nabieram sił, wracam do mojej pasji. Jestem wam bardzo wdzięczny. 

Po czym, na dowód, zaczął kręcić biodrami na środku szpitala. Nie trzeba było długo czekać, aby inni dołączyli. 

Zobacz jak Ricardo Lopez Lara tańczy

 

Mama żyje w innych 

Nina Reszka mówi o swojej mamie Janinie w samych superlatywach, choć ze łzami w oczach. Pani Janina zmarła półtora roku temu. Poszła do ogródka przed blokiem w Gdańsku Osowej zasadzić nowe kwiaty i tam poczuła ostry ból głowy. Upadła. Okazało się, że pękł jej tętniak w mózgu. Leżała 13 dni na intensywnej terapii w UCK. 

Po śmierci oddała pięciu osobom dwie nerki, wątrobę i rogówki oczne.

- Ona od urodzenia miała skrzydła, a teraz stała się aniołem stróżem dla piątki ludzi, którym po śmierci podarowała swoje organy - mówi Nina Reszka. - Cząstka mojej kochanej mamy w nich jest. Jestem z niej taka dumna! 

Światowy Dzień Donacji i Transplantacji w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym
Nina Reszka jest dumna za swojej mamy Janiny, która przekazała swoje organy po śmierci pięciu osobom
Piotr Wittman / www.gdansk.pl

To rodzina po śmierci 71-latki zdecydowała, że pani Janina zostanie dawcą. - Mama dała im najpiękniejszy dar - mówi Nina Reszka. - Zawsze była osobą ciepłą, empatyczną i pomagającą innym. Ta cudowna kobieta nawet po swojej śmierci uratowała ludzi. Jest mi bez niej ciężko, codziennie z nią rozmawiam, ale z drugiej strony jestem pełna radości, że mama dała komuś taki dar.   

Tuż po śmierci pani Janiny rodzina została poproszona przez lekarza o rozważenie dawstwa. - Powiedzieliśmy tak - mówi córka dawczyni. - Zastanawiałam się, co musieli czuć ludzie, którzy odebrali telefon, że są dla nich nerki, wątroba i rogówki. Ci ludzie mogą teraz cieszyć się dalszym życiem ze swoimi rodzinami. A przecież ja same też kiedyś mogę potrzebować przeszczepu. Dziś jesteśmy zdrowi, ale kto wie, co będzie jutro? 

Światowy Dzień Donacji i Transplantacji w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym
Dr Piotr Domagała, chirurg transplantolog
Piotr Wittman / www.gdansk.pl

Dać cząstkę siebie

W tym roku, do września, lekarze UCK dokonali w sumie 371 przeszczepów: serc, nerek, wątroby, płuc szpiku i rogówek ocznych. W całym kraju na przeszczep organu czeka około 2 tysięcy osób.  

Dr Piotr Domagała, chirurg transplantolog z UCK, zajmuje się przeszczepami wątroby. - Rocznie dokonujemy 60-70 przeszczepów tego narządu - mówi. - Gdybyśmy tych narządów mieli więcej, moglibyśmy pomóc większej liczbie pacjentów. W Hiszpanii liczba dawców jest mniej więcej dwukrotnie większa niż w Polsce. 

Pytam, jakie argumenty powinny ludzi przekonać do dawstwa. Dr Domagała: - Każdy z nas, czy jest bogaty czy biedny, piękny czy brzydki, skończy tak samo - umrze. Najlepsze, co możemy zrobić dla innych, to podarować im po śmierci cząstkę siebie.   

W Polsce obowiązuje zasada domniemanej zgody - każdy z nas zgadza się, że odda po śmierci narządy do przeszczepienia, chyba, że za życia wyraził sprzeciw.

- Zawsze pytamy rodzinę, czy zna wolę zmarłego w tej sprawie - mówi dr Domagała. - Często rodziny nie wiedzą, bo umieranie to przecież temat tabu. Nie zastanawiamy się, co z nami się stanie po śmierci. Emocje towarzyszące takim rozmowom są ogromne.  

Jest regres

Prof. Radosław Owczuk, ordynator Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii UCK, mówi, że widzi regres w kwestii dawstwa organów. - Coraz więcej rodzin informuje nas, że zmarły za życia sprzeciwiał się idei pobrania. Nie mają na to jednak żadnego potwierdzenia w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów. Oczywiście zawsze szanujemy wolę rodziny. Kiedyś takich odmów w skali roku była jedna - dwie. Teraz to około trzydziestu procent. To ogromna strata dla biorców. Stąd mój apel, żeby to przemyśleć. Wiem, że śmierć bliskiego to ogromny szok, ale - mówiąc brutalnie - zmarłemu w grobie nie jest potrzebna wątroba czy nerka. To jest naprawdę szlachetny gest. 

Dr Owczuk przypomina stanowisko Episkopatu: - Z punktu widzenia zasad wiary katolickiej nie ma przeciwwskazań do przekazywania narządów po śmierci, a transplantacja jest darem. 

“Każdy człowiek pragnący dobra bliźniego powinien patrzeć na transplantację organów jako możliwość niesienia pomocy chorym” - czytamy na stronie Episkopatu. 

Światowy Dzień Donacji i Transplantacji w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym
Ricardo Lopez Lara tańczy w UCK z żoną Alicją
Piotr Wittman / www.gdansk.pl

Hepatolog z UCK alarmuje: uważajcie na suplementy diety 

TV

Sportowy Gdańsk: Wybrzeże znów gra w Europie