Sportowy Gdańsk: Wybrzeże znów gra w Europie

Po 25 latach Wybrzeże Gdańsk znów zagrało w Europie! We wtorkowy wieczór (6 października) w Ergo Arenie gdańscy szczypiorniści długo przegrywali z macedońskim HC Eurofarm Pelister, aby w niesamowitej końcówce wyrównać na 31:31 na 7 sekund przed końcem. Przeżyjmy to jeszcze raz!
06:28
Napisy
2026-10-08
Produkcja:

Gdańskie Centrum Multimedialne

Kategoria: Sportowy Gdańsk
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl

To był historyczny wieczór w Ergo Arenie - po 25 latach piłkarze ręczni z Gdańska wrócili do europejskich rozgrywek. 

 

Nasi szczypiorniści byli na fali wznoszącej, naładowani energią po zwycięstwie w pierwszym meczu wyjazdowym z niemieckim VfL Gummersbach. Mieli tam przegrać -  a wygrali. Zagrali w Niemczech mecz doskonały. 

 

Apetyty były więc duże, chociaż macedoński Pelister to ekipa, która już cztery razy grała w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych. 

 

W Ergo Arenie we wtorkowy wieczór nie było co prawda kompletu widzów, ale i tak atmosfera była gorąca. Ogromna sektorówka, bębny plus didżej napędzali gdańskich zawodników. 

 

Mecz był od początku bardzo wyrównany, na styku. Punkt za punkt - nikt nie mógł odskoczyć na więcej niż "oczko", góra dwa. Pierwszą połowę goście z Macedonii wygrali 17:16. 

 

Dużo było brutalnej, fizycznej walki, szarpania, przepychanek. Dobrze w bramce gości spisywał się Saeid Heidarirad, w polu zaś Filip Kuzmanovski (5 bramek w pierwszej połowie). 

 

Goście z Macedonii przegrali swój pierwszy mecz grupowy z hiszpańskim Dicorpebal Logrono La Rioja, szukali więc w Gdańsku pierwszych punktów. W drugiej połowie w Ergo Arenie Macedończycy wyraźnie podkręcili tempo - wyszli na prowadzenie nawet 4 punktami. Tymczasem słabo rzucali nasi skrzydłowi, a bramkarze mieli niską skuteczność i zdecydowanie za mało wybronionych strzałów. W zasadzie wszystko, co rzucili goście, wpadało do gdańskiej bramki. Dość powiedzieć, że w całym meczu Filip Kuzmanovski zdobył aż 15 bramek dla gości. Najlepszy w Wybrzeżu Wiktor Tomczak rzucił ich osiem. Za mało, by wygrać mecz. 

 

Macedończycy kontrolowali mecz prawie do ostatniej syreny. W końcówce Gdańszczanie zaczęli jednak walczyć na poziomie jakiego oczekiwali od nich kibice i doprowadzili - niesłychanym wysiłkiem i walecznością - do remisu 31:31 na... 7 sekund przed końcem meczu! Wynik już się nie zmienił.  

 

PGE Wybrzeże - po zwycięstwie nad Niemcami i remisie z Macedończykami - jest na pierwszym miejscu w grupie G z 3 punktami. Dalej Hiszpanie z Dicorpebal Logroño La Rioja (2 pkt) i niemiecki VfL Gummersbach (2 pkt). Tabelę grupy zamyka macedoński HC Eurofarm Pelister (1 pkt). 

 

Następny domowy mecz Wybrzeże w Lidze Europejskiej gra z La Rioja we wtorek, 13 października. Mecz z VfL Gummersbach także w Ergo Arenie 1 grudnia. Bilety na oba mecze w sprzedaży. 

 

Sebastian Łupak 

Więcej z: Sportowy Gdańsk