Nie ujawniać wszystkiego
To była niecodzienna sytuacja. Już po oficjalnej czwartkowej konferencji prasowej na Polsat Plus Arena Gdańsk, trener Vladyslav Lupashko wstał zza stołu i zwrócił się dziennikarzy: - Widzę was na treningach i nie mam nic przeciwko temu. Ale z drugiej strony nie mam jak kontrolować informacji, jakie podajecie w mediach. A chciałbym być was pewien.
Trenerowi chodziło zwłaszcza o media społecznościowe. Dziennikarze podają na przykład na X, kto trenował, kto nie, jaki skład wystąpił w ostatnich grach przedmeczowych, itp.
Lupashko kontynuował: - Rozumiem, że kochacie ten klub i nie działacie przeciwko niemu. Może po prostu zrobimy otwarte treningi, kiedy będziecie mogli przyjść porozmawiać ze mną i z piłkarzami oficjalnie. Nie chcę szukać problemu w was, ale na przykład kiedy mieliśmy grać z Podbeskidziem, powiedzieli mi, że poszedł [czyli ujawniono w social mediach - red.] nasz skład przed meczem. My i tak mamy swoje problemy, a tu dodatkowo wiedzą, kim zagramy.
Lechia buduje obronę - wielki talent trapiony kontuzjami
Młodzi muszą popracować
Wcześniej trener skomentował formę nowego młodego bramkarza Axela Holewińskiego: - Zarząd klubu powiedział mi, że to bardzo jakościowy bramkarz. Pierwsze treningi pokazały jednak, że w jego przypadku potrzeba sporo pracy. Bramkarze, którzy pracują z nami od pierwszych dni, trochę wyprzedzają Axela. Wszyscy piłkarze, którzy pracowali ze mną, nadrobili braki, więc i jemu potrzeba czasu.
Trener po raz kolejny podkreślił, że “każdy z piłkarzy musi wiedzieć, w jakim gra klubie i że musi walczyć, i ciężko pracować na treningach”. Jednocześnie zapewnił, że nie ma problemu z motywacją piłkarzy.
Pytany o nowego środkowego obrońcę Danyło Beskorowajnyego, Lupashko powiedział, że powinniśmy zobaczyć go w piątek na boisku, mimo, że dopiero zaczął treningi z drużyną. - On jest gotowy, ale nie na sto procent - powiedział.
Dodał, że na treningach pracuje ze sztabem nad formą napastników: - Bardzo dużo pracujemy nad finalizacją. Praca nad skutecznością na treningach przełoży się na zachowania meczowe - zapewnił.
Trener Lechii powiedział, że sprawy w klubie idą w dobrym kierunku: - Jest z nami dużo młodych piłkarzy, którzy przyzwyczajają się, że codziennie trzeba ciężko pracować. Widzą, jakiej jakości od nich wymagam i wiedzą, że muszą ją pokazywać na treningach. Jakość drużyny wzrosła, jest konkurencja na pozycjach. Intensywność musi iść w parze z jakością.
Bilety na piątkowy mecz można kupić tutaj. Lechia jest na ostatnim miejscu w Betclic 1. Lidze. Ma szansę na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie i to przed własną publicznością.