Na strażackich barkach
Trzeba było sporo siły, by przenieść ponad 13-metrową, świąteczną palmę z remizy Ochotniczej Straży Pożarnej Świbno do Parafii Św. Wojciecha Chrzciciela Gdańska. Obie znajdują się co prawda przy ul. Boguckiego (głównej ulicy Wyspy Sobieszewskij), ale dzieli ich ponad 1-kilometr odległości.
Strażacy ruszyli “od siebie” z palmą przed godz. 12. Szli do kościoła ulicą, około 20 minut, asekurowały ich dwa pojazdy strażackie.
Po zakończeniu mszy świętej, proboszcz parafii ks. Wojciech Gruchała, przebrał się w strażacki mundur, a następnie poświęcił gigantyczną palmę. Potem nastąpił uroczysty wymarsz w kierunku przeprawy promowej. Zgromadzeni na mszy mieszkańcy ruszyli za strażakami. Do pokonania tym razem była jeszcze dłuższa, ponad 1-kilometrowa trasa.
Widok świętujących w ten sposób wiernych robił wrażenie. Co jakiś czas słychać było zachwyt przechodniów czy przejeżdżających tamtędy licznie rowerzystów. Wiele osób robiło zdjęcia.
Palmę wielkanocną ustawiono w “sercu” dzielnicy, a więc przy skrzyżowaniu ulic Boguckiego i Świbnieńskiej, tuż obok krzyża. By móc sprawnie i bezpiecznie ją usadowić, użyto strażackiego wysięgnika.
Pomysł seniorek
Palmę wykonały świbnieńskie seniorki. Zajęło im to trzy dni. Panie przyznają, że pomysł narodził się w ich głowach już kilka lat temu, kiedy zobaczyły podobne palmy w jednej z miejscowości, ale brakowało funduszy na jego realizację. Te pojawiły się wraz z realizacją projektu “Szlachetne Zdrowie”, w którym uczestniczyli mieszkańcy i mieszkanki 60+. W trakcie warsztatów świbnieńskie emerytki zdecydowały, że chcą taką palmę wykonać.
- Drzewo załatwiła nam pani leśniczy. Takie nam wycięła. Na to nałożony jest bambus. W związku z tym, że nie ma teraz zboża, postanowiłyśmy wykorzystać ścięte ozdobne trawy. Do tego wkomponowane zostały sztuczne kwiaty - opowiada pani Ewa Petryczko.
Palma będzie stała przy przeprawie aż do Bożego Ciała, każdy będzie miał więc szansę ją zobaczyć.
- Przyjemnie nam się ją robiło. Wykonywałyśmy ją w świetlicy strażackiej. Tworzyło ją w sumie osiem kobiet - dodaje pani Aldona Balas. - W przyszłym roku też taką zrobimy - zapowiada.