Mecz pokazowy
Główny problem z tą reprezentacją polega na tym, że w Gdańsku zagra ona dopiero za rok, bo wtedy w naszym mieście otwarte zostaną mistrzostwa świata. Trzeba więc czekać do września 2027 roku.
Natomiast najbliższy mecz wyjazdowy Polacy zagrają z Portugalią już za kilka dni, 10 września w Sofii. Zapraszamy więc niecierpliwych kibiców do stolicy Bułgarii na mistrzostwa Europy albo przed telewizory.
Kto się do Bułgarii nie wybiera, miał unikalną szansę pożegnać naszych siatkarzy przed ich wylotem na mistrzostwa Starego Kontynentu. Polacy, po raczej łatwym meczu, ograli w sobotni wieczór Finów w Ergo Arenie 3:0.
Suomi musieli żałować, że to nie był hokej na lodzie. Oni tak naprawdę dopiero aspirują do europejskiej elity siatkarskiej. Dość powiedzieć, że w nadchodzącym sezonie zagrają w Lidze Narodów (VNL) po raz pierwszy. To wielki sukces ich siatkówki.
Po odprawieniu Finów kapitan polskiej reprezentacji Aleksander Śliwka powiedział: - To dla nas niesamowita duma i przywilej grać w Gdańsku dla 11 tysięcy ludzi!
Cała nasza drużyna była naładowana energią płynącą z trybun. Polacy są zakochani w siatkówce. Z wzajemnością. Nasi reprezentanci wygrywają dla kibiców Ligę Narodów (2023, 2025), mistrzostwa Europy (2023), a z mistrzostw świata przywożą złoto (2018), srebro (2022) bądź brąz (2025).
Brakuje tylko - co jest naszym przekleństwem od 1976 roku - drugiego olimpijskiego złota. Najbliższa szansa w Los Angeles w 2028 roku.
W sobotni wieczór w Ergo Arenie Polacy zaczęli w składzie: Marcin Komenda, Bartek Lemański, Wilfredo Leon, Artur Szalpuk, Jakub Majchrzak, Bartłomiej Bołądź i Jakub Popiwczak jako libero.
Polska - Francja 3:2 w Lidze Narodów VNL
Pierwszego seta z Finami wygraliśmy dosyć łatwo 25:21 i to bez wrzucania wyższego biegu. Leon i Majchrzak czarowali asami serwisowymi, a Bołądź z Lemańskim i Szalpukiem - blokami. Trener Finów miał nietęga minę.
Drugi set był nieco trudniejszy, ale i tak zakończył się 28:26 dla Polski. Trzeci - 25:19. I wreszcie czwarty bonusowy: 25:21. W sumie 3 (plus 1) do zera.
Po meczu trener biało-czerwonych Nikola Grbić, który obchodzi urodziny w niedzielę, 6 września, dostał na środku parkietu tort od prezesa PZPS Sebastian Świderskiego i wiceprezydenta Gdańska Piotra Borawskiego. Kibice skandowali: Nikola! Nikola!
Co dalej z Polską?
W poniedziałek (7 września) biało-czerwoni lecą do Sofii. Rywalizację grupową rozpoczną 10 września od meczu z Portugalią. Kolejnymi rywalami naszej drużyny w pierwszej fazie mistrzostw Europy będą: Macedonia (12 września), Izrael (13 września), Ukraina (15 września) i gospodarze Bułgaria (16 września). Do fazy pucharowej awansują cztery najlepsze zespoły z każdej grupy.
Skład Polski na ME:
Atakujący: Bartłomiej Bołądź, Kewin Sasak
Rozgrywający: Jan Firlej, Marcin Komenda
Przyjmujący: Aleksander Śliwka (kapitan), Tomasz Fornal, Wilfredo Leon, Kamil Semeniuk, Artur Szalpuk, Szymon Jakubiszak
Środkowi: Bartłomiej Lemański, Jakub Majchrzak, Jakub Nowak
Libero: Maksymilian Granieczny, Jakub Popiwczak