Pijany sikał na synagogę i obraził cztery kobiety. Gmina żydowska dziękuje gdańskiej policji

Pijany mężczyzna próbował wtargnąć do gdańskiej synagogi. Wdrapał się na parapet, oddał mocz na ścianę świątyni i obrzucił obelgami przebywające w środku uczestniczki lekcji języka hebrajskiego. - To był bardzo niemiły incydent, kobiety były przerażone. Dziękuję gdańskiej policji za szybką i sprawną interwencję - mówi portalowi gdansk.pl Michał Samet, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku.

Pijany sikał na synagogę i obraził cztery kobiety. Gmina żydowska dziękuje gdańskiej policji
A
A
data publikacji: 13 lipca 2016 r.

Mądry ten człowiek chyba nie jest - jako rzekomy uczeń Jezusa Chrystusa, uważa, że Nazarejczyk nakłaniał swoich wyznawców, by obrażali innych ludzi i sprawiali im przykrość...
Mądry ten człowiek chyba nie jest - jako rzekomy uczeń Jezusa Chrystusa, uważa, że Nazarejczyk nakłaniał swoich wyznawców, by obrażali innych ludzi i sprawiali im przykrość...
www.gdansk.pl

Jest wtorkowy wieczór, 12 lipca. Dwóch pijanych mężczyzn po trzydziestce idzie ulicą Partyzantów w Gdańsku-Wrzeszczu. Zatrzymują się przed synagogą. Jeden z nich próbuje wdrapać się na parapet. Nie ma siły - jest zbyt pijany (co potwierdzi później policyjne urządzenie mierzące zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu).

W synagodze trwa kurs języka hebrajskiego, w którym uczestniczą cztery osoby: trzy uczennice i nauczycielka. Kobiety są przerażone widząc co dzieje się za oknem. Wzywają policję i wciskają przycisk antynapadowy.

- Jeden z mężczyzn ściągnął spodnie i pokazał tylną część ciała - mówi Michał Samet, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku. - Później zaczęli kopać w drzwi, oblewać okna piwem i chcieli wejść do środka. Pokazywali również wyciągnięte środkowe palce. Wyzywali kobiety od żydowskich ku... - Semet urywa w półsłowie.

Jedna z przebywających w środku kobiet jest w zaawansowanej ciąży. Na szczęście system antynapadowy zadział. Na miejscu po kilku minutach zjawiła się policja.

Kompan pijanego gdynianina trzymał się od całej sytuacji raczej z daleka, ale też nie próbował jej przeciwdziałać... Teraz obaj mają kłopoty z policją.
Kompan pijanego gdynianina trzymał się od całej sytuacji raczej z daleka, ale też nie próbował jej przeciwdziałać... Teraz obaj mają kłopoty z policją.
www.gdansk.pl

- Zgłoszenie otrzymaliśmy ok. 21:30 - mówi podkom. Aleksandra Siewert z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Jeden z mężczyzn rzeczywiście wspiął się na parapet i znieważał kobiety znajdujące się w środku.

- W trakcie policyjnego zatrzymania jeden z nich wykrzykiwał, że „Chrystus jest jego panem” - mówi Samet. - Dobrze, że policja szybko przyjechała, bo nie wiadomo jak mogłoby się to skończyć.

Mężczyzna, który zachowywał się agresywnie, na widok mundurowych - spokorniał. Pytał, czy nie wystarczy, że po prostu przeprosi za swoje zachowanie i sobie pójdzie. Został umieszczony w izbie zatrzymań - jest to 31-letni mieszkaniec Gdyni, w chwili zatrzymania miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Drugiego - wypuszczono.

- Takie incydenty niestety czasem się zdarzają - mówi przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku. - Naszą główną bolączka jest brak monitoringu, który w jakimś stopniu zagwarantowałby nam bezpieczeństwo.

Do znieważenia gdańskiej synagogi doszło m.in. w 2013 roku. Wówczas 18-letni mężczyzna narysował na na ścianie świątyni cztery swastyki i napis SS. Gdański sąd wymierzył mu karę więzienia w zawieszeniu i nakazał wypłatę ponad 6 tys. zł. nawiązki na rzecz ochrony zabytków.

Czytaj też: Zniszczone macewy. Dewastacja na żydowskim cmentarzu


Piotr Mirowicz (0)
www.gdansk.pl
piotr.mirowicz@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Piotr Mirowicz (0)
www.gdansk.pl
piotr.mirowicz@gdansk.pl
więcej tekstów autora