Wybory parlamentarne na Węgrzech rozstrzygnęły się w niedzielę, 12 kwietnia. Zwycięstwo Petera Magyara i jego partii TISZA jest miażdżące, daje większość konstytucyjną w węgierskim parlamencie. Tym samym zakończyły się antyeuropejskie i prorosyjskie rządy Viktora Orbana, które trwały 16 lat. Nowy parlament zbierze się w Budapeszcie w maju i wybierze rząd. Oczywistym kandydatem na premiera jest Peter Magyar, który dzięki zdecydowanemu zwycięstwu stał się z dnia na dzień jednym z najbardziej znanych polityków europejskich.
Światowa Konferencja Odbudowy Ukrainy odbędzie się w Gdańsku
W poniedziałek Peter Magyar miał swoją pierwszą po wyborach konferencję prasową. Pojawiły się w niej wątki polskie, padło słowo Gdańsk. Węgierski lider mówił o Gdańszczanach - prezydencie Karolu Nawrockim i premierze Donaldzie Tusku.
- O premierze Tusku i podróży do Polski
Rozmawiałem z premierem Tuskiem wczoraj, pogratulował mi przez telefon i wyraził radość, że Węgry nie będą już kukiełką, ale wrócą do Europy. Moja pierwsza podróż zagraniczna będzie do Warszawy. Chciałbym pojechać w maju do Gdańska i innych miast. Węgry i Polska połączone są głęboką przyjaźnią przez tysiąc lat. (...) Mamy powiedzenie: Polak, Węgier, dwa bratanki. Viktor Orban zniszczył w dużej mierze relacje węgiersko-polskie. To jedno z moich wyzwań.
- O prezydencie Karolu Nawrockim
Przyjadę do Polski i spotkam się również z prezydentem Polski, który został wybrany w demokratycznych wyborach. On mi nie pogratulował, ale jakoś to przeżyję.
- O Zbigniewie Ziobro i Marcinie Romanowskim
Myślę, że jasno zasugerowałem wcześniej, że nie powinni kupować mebli na Węgrzech, bo długo tu nie zabawią. Nie będziemy tutaj przyjmować międzynarodowych przestępców. (...) Oczekujemy, że inne państwa będą zachowywały się podobnie. Mogę tylko zasugerować panom Ziobrze i Romanowskiemu, że powinni wrócić do domu i stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Kto był ministrem sprawiedliwości, musi znać polski system sądowy. Powinien oczyścić swoje nazwisko z tych oskarżeń. No chyba że już wyjechali, ale jeżeli nie wyjechali, to zostaną poddani ekstradycji - stwierdził Peter Magyar.