• Start
  • Wiadomości
  • Niesforne kaczuszki. Znów musiała je ratować Straż Miejska

Niesforne kaczuszki. Znów musiała je ratować Straż Miejska

To nie pierwszy raz, gdy małe kaczki przysparzają zmartwienia zatroskanym mieszkańcom oraz pracy strażnikom miejskim z Eko Patrolu. Niespełna trzy tygodnie temu 12 młodych kaczek utknęło w studzience kanalizacyjnej bez szans na samodzielne wyjście. Tym razem, w miniony weekend, dwie schowały się pod samochód przy ul. Szafarnia. Referat Ekologiczny zawiadomiła zaniepokojona o ich los mieszkanka.
13.05.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Dwie małe kaczki w pudełku kartonowym.
Te dwie małe kaczki ukryte były pod samochodem
Fot. Straż Miejska w Gdańsku

Ukryte pod autem

W sobotę, 9 maja, dyżurny Straży Miejskiej w Gdańsku odebrał telefon od zatroskanej kobiety. Mieszkanka wybrała numer 986, by poinformować o nietypowych uciekinierkach, które skryły się pod zaparkowanym przy ul. Szafarnia samochodem. Były to dwie małe kaczki, które prawdopodobnie uciekły mamie z Motławy i przestraszone ruchem miejskim, ukryły się pod autem. Kobieta poinformowała mundurowych, gdyż obawiała się, że ptaki mogą zostać potrącone podczas próby powrotu na wodę. Na ratunek wyruszył niezawodny w takich sytuacjach Eko Patrol, który szybko namierzył "auto-kryjówkę".

- I tutaj zaczęło robić się nieco trudniej. Próby odłowienia maluchów nie były łatwe. Wystraszone całą sytuacją próbowały uciekać, jednak mundurowi się nie poddawali. Po kilku minutach, przy użyciu specjalnego chwytaka do łapania ptaków zadanie zakończyło się sukcesem. Strażnicy umieścili ptaki w wentylowanym kontenerku i przewieźli w bezpieczne miejsce z dala od uczęszczanych szlaków wodnych na opływie Motławy. Na kanale pływała akurat kacza rodzina, a wypuszczone maluchy szybko do nich dołączyły – relacjonuje rzecznik prasowy Straży Miejskiej Andrzej Hinz i dodaje, że małe kaczki od razu zostały zaakceptowane przez kaczą mamę i po chwili cała rodzina spokojnie odpłynęła w kierunku szuwarów.

 

A skąd pewność, że dwójka maluchów trafiła do mamy i rodziny? Takiej pewności nie ma, ale równocześnie nie ma to wielkiego znaczenia, gdyż jak wyjaśnia strażnik, kaczki krzyżówki często przyjmują inne kacze pisklęta, szczególnie gdy są one w podobnym wieku jak ich własne potomstwo. Jest to naturalny mechanizm zwiększający szanse na przeżycie młodych, nawet jeśli oznacza to większy wysiłek dla matki opiekującej się dużą grupą. 

Ekopatrol Straży Miejskiej. Pomagają dzikim mieszkańcom miasta

Gdańskie Wody wkraczają do akcji

To nie pierwsza w tym roku akcja strażników z Referatu Ekologicznego związana z ratowaniem małych kaczek. Niespełna 3 tygodnie temu, w czwartek, 23 kwietnia dyżurny na stanowisku kierowania odebrał zgłoszenie również od mieszkanki, która poinformowała, że w studzience kanalizacyjnej przy ul. Porębskiego na osiedlu Zakoniczyn utknęła większa liczba kaczątek i nie mają szans na samodzielne wydostanie się. Podobnie jak w ostatni weekend, na pomoc pojechał Eko Patrol.

Kilka małych kaczek na stawie.
Drużyna kaczek uratowanych z potrzasku w studzience
Fot. Straż Miejska w Gdańsku

Andrzej Hinz: - Gdy mundurowi przyjechali na miejsce, nad włazem krążyła ich matka, wyraźnie zaniepokojona i bezradna. Strażnicy od razu przystąpili do działania. Część kaczątek udało się wyłowić od razu, jednak pozostałe znajdowały się na samym dnie studzienki. Sytuacja wymagała wsparcia technicznego. Mundurowi poprosili o przyjazd i wsparcie pracowników Gdańskich Wód, którzy przy użyciu specjalistycznego sprzętu odpompowali wodę i umożliwili bezpieczne wydobycie zwierząt.

Cała akcja zakończyła się sukcesem. W sumie funkcjonariusze doliczyli się 12 uratowanych małych kaczek, które wkrótce wróciły do swojej matki pływającej już spokojnie w pobliskim zbiorniku retencyjnym. Tym razem na pewno była to ich mama, gdyż wcześniej szukała dzieci przy studzience. 

Gdzie trawnik, a gdzie łąka? Zasady koszenia w mieście