Gdzie trawnik, a gdzie łąka? Zasady koszenia w mieście

Rozpoczął się sezon koszenia trawników w mieście. Nie wszędzie jednak trawa będzie strzyżona po równo i z tą samą częstotliwością. Gdański Zarząd Zieleni od lat stawia w tej sprawie na elastyczność i zróżnicowane zasady, łącząc bezpieczeństwo, estetykę, ochronę przyrody i adaptację miasta do zmian klimatu.
09.05.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Ludzie siedzą na ławkach w parku w słoneczną pogodę.
W reprezentacyjnych parkach trawniki będą koszone na krótko i najczęściej
Fot. Piotr Wittman / www.gdansk.pl

Prawidłowo to nie znaczy równo

Gdański Zarząd Zieleni (GZZ) rozpoczął sezon koszenia traw w mieście. Pierwsze koszenie ma duży wpływ na kondycję i wygląd trawnika. Sprzyja rozkrzewianiu się traw, czyli wypuszczaniu nowych pędów bocznych, co w efekcie prowadzi do zagęszczenia murawy. Zwarta darń lepiej znosi intensywne użytkowanie, jest bardziej odporna na choroby i suszę. Zbyt długo niekoszona trawa pokłada się i ogranicza dostęp światła do niższych partii roślin, co może osłabiać i przerzedzać trawnik. Jednak ze względu na zmienną pogodę na początku maja oraz dużą powierzchnię zieleni pod kuratelą GZZ, pierwsze koszenie potrwa kilka tygodni.

Nie wszędzie też trawa będzie strzyżona po równo. To polityka realizowana konsekwentnie od lat. Jednym z jej kluczowych elementów są zróżnicowane zasady koszenia – dostosowane do funkcji, charakteru i sposobu użytkowania poszczególnych terenów.

– Tam, gdzie zieleń służy rekreacji, bezpieczeństwu i intensywnemu użytkowaniu, będzie regularnie koszona i utrzymywana w sposób bardziej uporządkowany. Tam natomiast, gdzie pozwalają na to warunki i nie wpływa to negatywnie na komfort ani bezpieczeństwo mieszkańców, koszenie zostanie ograniczone, aby zieleń mogła pełnić również funkcje przyrodnicze – mówi Ewelina Latoszewska, zastępczyni dyrektorki ds. utrzymania. – To nie zaniedbanie ani przypadek. Chcemy, by miejska zieleń była bezpieczna i funkcjonalna, zaś tam, gdzie to możliwe, także bardziej naturalna i odporna na ekstremalne warunki pogodowe.

Z bioodpadów do zieleni miejskiej. Gdańsk stawia na jakość kompostu

Dobry przykład do naśladowania

Sposób, zakres i termin prac będzie więc uzależniony przede wszystkim od:

  • bezpieczeństwa i widoczności w ruchu drogowym,
  • intensywności użytkowania terenu,
  • warunków terenowych i pogodowych,
  • potrzeb przyrody i ochrony bioróżnorodności.

- Decyzje dotyczące koszenia będą podejmowane elastycznie, na podstawie obserwacji oraz aktualnych warunków, a nie według jednego, sztywnego schematu. Prace będą czasowo wstrzymywane w okresach długotrwałej suszy oraz bezpośrednio po intensywnych opadach deszczu. Takie podejście wymaga jednak zrozumienia, zaufania i otwartości – informuje rzeczniczka GZZ Magdalena Kiljan i dodaje, że Zarząd dzieli się własnymi praktykami, gdyż stawia na transparentność i edukację. - Zachęcamy, żeby z tych wzorców, z tej polityki, którą my mamy wobec trawników i zieleni w mieście, korzystały też wspólnoty, właściciele nieruchomości i spółdzielnie mieszkaniowe, którym podlegają ogromne obszary zieleni.

Gdzie i jak zatem będzie koszone?

Każde drzewo się liczy. Miasto inwentaryzuje drzewostan

Parki i miejsca rekreacji

Tereny reprezentacyjne, takie jak Główne i Stare Miasto, Parki Oliwski, Oruński, Kuźniczki oraz Brzeźnieński, a także trawniki wyposażone w system automatycznego nawadniania wymagają regularnego strzyżenia trawników. Ograniczenie koszenia w tych miejscach mogłoby doprowadzić do ich degradacji. W tych miejscach koszenie będzie odbywać się w zależności od warunków pogodowych 5-6 razy w sezonie.

Trawa będzie także krótsza w miejscach rekreacji - przy placach zabaw i siłowniach plenerowych, na polanach piknikowych w parkach, a także przy ciągach pieszych i przy elementach małej architektury. Regularne koszenie w tych miejscach pozwoli na komfortowe korzystanie z zielonych terenów oraz ułatwi utrzymanie ich w czystości.

Pasy drogowe

W miejscach, gdzie ze względów bezpieczeństwa regularne koszenie jest konieczne, a więc w pasach drogowych, szczególnie w rejonie skrzyżowań, rond, przejść dla pieszych oraz torów tramwajowych, koszenie będzie regularne, zaś częstotliwość dostosowana do wymogów bezpieczeństwa i zapewnienia odpowiedniej widoczności. Dotyczy to także wąskich pasów zieleni przy jezdniach, chodnikach i drogach rowerowych, gdzie prace będą wykonywane częściej ze względu na ich funkcję komunikacyjną. Tu zakłada się 2-3-krotne koszenie w sezonie, również w zależności od warunków.

Drzewka owocowe kwitną w parku, aleja idą ludzie.
Na łąkach miejskich i wokół drzew trawa będzie ścinana najrzadziej
Fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

Miejskie łąki

Najrzadziej trawa będzie ścinana na łąkach miejskich i kwietnych, góra 1-2 razy w sezonie.

- Pogłębiająca się susza glebowa stanowi problem zarówno dla ludzi, jak i zwierząt oraz roślin. Na zmiany klimatu musimy reagować natychmiast – zarówno w skali makro, jak i mikro. Jednym z naszych sprawdzonych już działań jest ograniczenie koszenia tam, gdzie to możliwie i bezpieczne, a także wspieranie bioróżnorodności. Dzięki temu wybrane obszary zamieniają się w półnaturalne miejskie łąki – wyjaśnia rzeczniczka GZZ. - Rzadsze koszenie niesie ze sobą korzyści – pozwala na stworzenie w przestrzeni miasta rozleglejszych i bogatszych zbiorowisk roślinnych. Gatunki roślin znane z łąk są rajem dla zapylaczy. Należy również pamiętać, że wilgotne powietrze o obniżonej temperaturze pomaga walczyć z efektem miejskich wysp ciepła. Łąki miejskie to oazy naturalnej zieleni na zurbanizowanych terenach.

Wyższa trawa i rośliny charakterystyczne dla łąk mogą obniżyć temperaturę otoczenia nawet o 10°C. Pozytywnie wpływają na mikroklimat w mieście, zmniejszając przesuszenie gleby, absorbując szkodliwe zanieczyszczenia oraz magazynując i odparowując wodę, prze co poprawia się retencja wody.

Ale wyższa trawa wspomaga także rozwój i ułatwia życie drzewom – tym wiekowym, jak i młodym nasadzeniom. - Dlatego wokół nich oraz na terenach o charakterze naturalistycznym koszenie będzie ograniczane do minimum, najczęściej do jednego zabiegu jesiennego. Dopilnujemy jednak, by rosnąca zieleń nie ograniczała widoczności – mówi Magdalena Kiljan i podsumowuje: - Dzięki zróżnicowanemu podejściu możliwe jest pogodzenie bezpieczeństwa, estetyki oraz korzyści przyrodniczych. To kierunek, który pozwala nam tworzyć bardziej odporny, przyjazny, zrównoważony i zielony Gdańsk.