• Start
  • Wiadomości
  • Nie żyje Andrzej Januszajtis, który Gdańsk nosił w sercu

Nie żyje Andrzej Januszajtis, który Gdańsk nosił w sercu

Andrzej Januszajtis zmarł 22 stycznia wieczorem, w wieku 98 lat. Dzięki wyjątkowym talentom i cechom charakteru był człowiekiem-instytucją: naukowcem i nauczycielem akademickim na Politechnice; pianistą z dyplomem akademii muzycznej; samorządowcem; miłośnikiem i czołowym popularyzatorem gdańskiej historii. Przewodniczący Rady Miasta Gdańska, Honorowy Obywatel Miasta Gdańska. - Dziękuję, Panie Profesorze, za mądrość, pracowitość i nieustanną życzliwość wobec miasta i ludzi. Tej straty nie da się zastąpić, ale wdzięczność i pamięć pozostaną - napisała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
23.01.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
1000016247
Prof. Andrzej Januszajtis (1928 - 2026)
Fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Andrzej Januszajtis po raz pierwszy zobaczył Gdańsk w 1945 roku. Zmarł w Gdańsku, wieczorem 22 stycznia 2026 roku. O jego śmierci poinformowała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Księga kondolencyjna pamięci prof. Andrzeja Januszajtisa

Przewodnicząca Rady Miasta Gdańska Agnieszka Owczarczak, napisała: "Żegnam Andrzeja Januszajtisa z wdzięcznością. Za mądrość. Za spokój. Za przykład, że można być wielkim - pozostając skromnym.

- Zobaczyłem Gdańsk zrujnowany, strzaskany. Ale wszystko przykrywał śnieg, jak opatrunek na ranie, a spod śniegu tryskało złoto. Gdańsk był piękny nawet po śmierci - mówił prof. Andrzej Januszajtis w jednym z wywiadów dla TVP3 Gdańsk. - Już wtedy powiedziałem sobie, że chciałbym tu mieszkać.

Trzy lata później na Politechnice Gdańskiej rozpoczął studia nad konstrukcją samochodów i ciągników, chociaż marzył o lotnictwie, lecz taki kierunek na PG właśnie zlikwidowano. Ukończył jeszcze klasę fortepianu w Akademii Muzycznej (dawniej PWSM), ale gdy uznał, że nie zostanie drugim Arturem Rubinsteinem, zatrudnił się w Katedrze Fizyki PG. Tu się doktoryzował, pracował jako docent, a dzięki inspiracji wybitnego naukowca, fizyka, prof. Ignacego Adamczewskiego, opracował i wydał trzytomowy podręcznik „Fizyka dla politechniki”, poważany przez fachowców i popularny wśród studentów.

Zdjęcie portretowe mężczyzny w średnim wieku
Andrzej Januszajtis w wieku 47 lat, rok 1975
mat. Gedanopedia

Był współzałożycielem i dziekanem Wydziału Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej, a tuż przed emeryturą pracował w Katedrze Fizyki Molekularnej PG. 

Równolegle z pracą akademicką Profesor pogłębiał wiedzę na temat historii miasta. Spowodowało to zainteresowanie Andrzeja Januszajtisa wkładem Niemców w dzieje Gdańska. Z czasem - choć sam podczas wojny stracił ojca, więźnia KL Auschwitz - Profesor stał się gorącym rzecznikiem pojednania polsko-niemieckiego.   

Już w 1967 został przewodniczącym Towarzystwa Miłośników Gdańska, zdobył też uprawnienia miejskiego przewodnika.

W 1990 r., z ramienia Komitetów Obywatelskich tworzonych przez działaczy Solidarności, został członkiem, a wkrótce przewodniczącym Rady Miasta Gdańska pierwszej kadencji.

Andrzej Januszajtis - jak oceniał odrodzenie samorządu w Polsce

Mężczyzna i Kobieta na widowni siedzą w pierwszym rzędzie - za nimi wiele osób
Z żoną Ewą, w roku 2011, podczas uroczystości nadania tytułu członka honorowego Koła Przewodników Miejskich i Terenowych PTTK im. Franciszka Mamuszki
mat. Gedanopedia

Już w latach 60. Andrzej Januszajtis walczył o uratowanie Wartowni nr 1 na Westerplatte przed rozbiórką, kiedy obiektowi zagroziły rządowe plany rozbudowy kanału portowego i nowego nabrzeża. Skutecznie.

Później m.in. dzięki jego staraniom Gdańsk odzyskał skradzione podczas wojny: skrzydło ołtarza Ferberów z kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny (NMP), dzieła z dawnego księgozbioru Towarzystwa Przyrodniczego (obecnie w zbiorach Biblioteki Głównej Politechniki Gdańskiej) i dzwony z kościołów w Stegnie i Cedrach Wielkich. 

Profesor kierował też odbudową zegara astronomicznego w kościele NMP, który uruchomiono w maju 1990 roku. W sylwestra 2025 roku uruchomiony został ostatni element zegara - kalendarium, jak przypomniał wówczas prał. Ireneusz Bradtke - było to ogromne marzenie profesora Januszajtisa. Stan zdrowia już wówczas nie pozwolił mu wziąć udziału w uroczystej inauguracji mechanizmu.

Kalendarium w kościele Mariackim po 471 latach znów odmierza dni

1000016248
Prof. Andrzej Januszajtis w 2002 roku otrzymał Honorowe Obywatelstwo Gdańska
Fot. Piotr Wittman/www.gdansk.pl

Także zaangażowaniu prof. Januszajtisa zawdzięczamy, że do kościoła św. Katarzyny powrócił carillon.

Czasem mylił się w swojej gorliwości, z jaką bronił dziedzictwa kulturowego Gdańska. Tak było, gdy prezydent Paweł Adamowicz postanowił doprowadzić do budowy zwodzonej kładki dla pieszych nad Motławą na wyspę Ołowiankę. Andrzej Januszajtis protestował wówczas, przekonany, że będzie to szkodliwe dla historycznej tkanki miasta.

- Muszę przyznać, że się myliłem - umiał powiedzieć po latach. - Kładka niczego nie popsuła. Dobrze służy miastu i mieszkańcom.  

Profesor Januszajtis był prezesem i członkiem wielu stowarzyszeń, m.in. ”Nasz Gdańsk”, Towarzystwa „Horologium” czy Towarzystwa Promocji Młodych Skrzypków im. Aleksandry Januszajtis, członkiem honorowym Koła Przewodników Miejskich i Terenowych im. Franciszka Mamuszki, członkiem kapituły Medalu św. Wojciecha i Medalu Księcia Mściwoja II.

Autor ok. 20 książek o historii Gdańska i jego mieszkańcach w ciągu stuleci - napisał m. in. pierwszą biografię Daniela Gabriela Fahrenheita. Jest w tej liczbie kilka tytułów które cieszyły się dużą popularnością: "Od Gyddanyzc do Wielkiego Gdańska", "Legendy dawnego Gdańska", "Sto jeden razy Gdańsk", "Od Aksamitnej do Żytniej".

Ostatnia z książek Andrzeja Januszajtisa ukazała się w 2024 roku, pod tytułem “Wędrując ulicami Gdańska” (wyd. Marpress). Jest jeszcze dostępna w niektórych księgarniach. Nota wydawnicza celnie podpowiada: “Gdzie w Gdańsku był Dom Bociana? Jakie kolory mają witraże w oknach na Mariackiej? Jak szuka się zaginionych studni z czasów napoleońskich? Czy w Gdańsku uprawiano kawę? Którymi uliczkami chadzał Stanisław Fiszer, ulubiony adiutant Kościuszki, realizując swoje szpiegowskie misje? (...) Nikt nie pisze o Gdańsku tak, jak Andrzej Januszajtis, który z losów jednego zakątka, domu, placu potrafi wysnuć fascynującą opowieść o miejscu i ludziach. Ta książka to hołd oddany ulicom Gdańska – niemym świadkom historii miasta”.

Na pierwszym planie dwie książki o różnych tytułach postawione na stoliku - za nimi siedzi autor
Andrzej Januszajtis w 2017 roku, podczas promocji kolejnej książki swojego autorstwa - oczywiście o historycznym Gdańsku
fot. Dominik Paszliński/gdansk.pl

Otrzymał wiele ważnych odznaczeń: m.in. Krzyż Zasługi Republiki Federalnej Niemiec (Bundesverdienstkreuz) I klasy za wkład w polsko-niemieckie pojednanie (w 1997 roku); Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (w 2014) i Medal 100-lecia Odzyskania Niepodległości (2018). 

Wyróżniono go także Nagrodą Artystyczną Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki oraz Nagrodą Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury, Splendor Gedanensis.

W imię zasług, w 2002 roku, Andrzej Januszajtis otrzymał najwyższe wyróżnienie, które może przyznać Rada Miasta Gdańska - tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska. 

W 2023 roku profesor świętował 95 urodziny. Wśród gości były prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz i przewodnicząca Rady Miasta Gdańska Agnieszka Owczarczak.

 

Z żoną (od 1961 r.) Ewą, z domu Terlecką, pianistką i nauczycielką muzyki, Andrzej Januszajtis doczekał się dwóch córek: Katarzyny i Aleksandry. 

Urodził się 18 VIII 1928 w Lidzie. W sierpniu obchodziłby 98. urodziny - niestety w ostatnich miesiącach Jego stan zdrowia zaczął się pogarszać, choć Profesor niemal do końca zachował sprawny i twórczy umysł.

Dramatyczne losy rodziny

Pochodził z rodziny zasłużonej dla odrodzenia polskiej państwowości w 1918 roku. W trakcie II wojny światowej 14-letni Andrzej Januszajtis nie mógł nie nawiązać do patriotycznych tradycji - wstąpił do Szarych Szeregów, podziemnej organizacji harcerskiej.

Jego ojciec Wiesław Januszajtis był majorem Legionów Polskich, stryj Marian Januszajtis-Żegota - najmłodszym z legionowych pułkowników, a później generałem WP i krótko wojewodą nowogródzkim. Na początku 1919 roku obaj bracia odegrali istotne role w zamachu stanu przeciwko rządowi socjalisty Jędrzeja Moraczewskiego, który był człowiekiem Józefa Piłsudskiego. Inspiratorem tych wydarzeń był konserwatywny polityk książę Eustachy Sapieha. Przewrót się nie udał. Udział w nim braci Januszajtisów miał poważne skutki dla ich późniejszych losów - szczególnie po przeprowadzonym przez piłsudczyków zamachu majowym 1926 roku. Obaj nie mogli już później robić kariery państwowej. 

Portret młodego mężczyzny
Wiesław Januszajtis w młodości - sportretowany w mundurze legionowym
mat. archiwalne / Fundacja100

Wiesław Januszajtis po nieudanej próbie zamachu stanu został na krótko uwięziony, a następnie pozbyto się go z Wojska Polskiego, przenosząc do rezerwy. Próbował ze zmiennym szczęściem swoich sił jako handlowiec, prowadził m.in. hurtownię tytoniu, która zbankrutowała.

To wszystko sprawiło, że rodzice - z niespełna 10-letnim Andrzejem Januszajtisem - zmieniali miejsce zamieszkania: z Lidy przeprowadzili się do Lublina, a następnie do Łodzi. Latem 1941 r. ojciec został osadzony w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz (nr więźnia 19 288), gdzie zmarł w grudniu 1942.

Dwa zdjęcia portretowe zestawione w poziomie
Ojciec - Wiesław Januszajtis w obozowym pasiaku i stryj Marian Januszajtis-Żegota w generalskim mundurze
mat. archiwalne / Fundacja100

Stryj, Marian Januszajtis-Żegota, po przejęciu władzy przez piłsudczyków - mimo zasług w wojnie polsko-bolszewickiej - także został przeniesiony w stan spoczynku. Jako inżynier rolnik gospodarował na działce wojskowej w osadzie Szyły, pod Krzemieńcem. Stworzył tam wzorową placówkę doświadczalną, uprawiał wiele roślin w Polsce nieznanych i eksperymentalnie krzyżował różne rasy bydła.

W czasie wojny był więźniem NKWD, po amnestii przedostał się do Londynu, krótko współpracował z gen. Władysławem Sikorskim. Pozostał na emigracji, zmarł w 1973 roku w Wielkiej Brytanii. Andrzej Januszajtis widział się ze stryjem po raz ostatni jako dziecko, przed wybuchem II wojny światowej.

SYLWETKA PROFESORA ANDRZEJA JANUSZAJTISA W GEDANOPEDII

 

TV

Fotograficzne podsumowanie roku 2025 zapowiedź