• Start
  • Wiadomości
  • Mariupol - pod gruzami Teatru Dramatycznego przeżyli ludzie, akcję ratunkową utrudnia rosyjski ostrzał

Mariupol - pod gruzami Teatru Dramatycznego przeżyli ludzie, akcję ratunkową utrudnia rosyjski ostrzał

Tragiczne wieści z Mariupola, miasta partnerskiego Gdańska. Atak lotniczy Rosjan na śródmieście zniszczył gmach Teatru Dramatycznego, w którego podziemiach prawdopodobnie schroniło się ponad tysiąc mieszkańców, w tym rodziny z dziećmi. Niemal dobę po ataku ukraińskie media informują, że piwnice gmachu na poziomie -1 przetrwały. W czwartek spod gruzów wydobyto co najmniej 130 żywych osób, akcję ratunkową utrudnia rosyjski ostrzał. Liczba ocalałych i ofiar wciąż nie jest znana.
( Publikacja: 17.03.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Zdjęcie satelitarne przedstawia usytuowanie Teatru Dramatycznego. Gmach znajduje się w Śródmieściu Mariupola, na terenie parku. Na zdjęciu widać wyraźnie dużych rozmiarów napis DZIECI, który znajduje się w dwóch miejscach. Białe litery są dobrze widoczne z lotu ptaka
Zdjęcie satelitarne przedstawia usytuowanie Teatru Dramatycznego. Gmach znajduje się w Śródmieściu Mariupola, na terenie parku. Na zdjęciu widać wyraźnie dużych rozmiarów napis DZIECI, który znajduje się w dwóch miejscach. Białe litery są dobrze widoczne z lotu ptaka
Maxar Technologies

 

Bomba lotnicza o wielkiej masie spadła na zabytkowy gmach Teatru Dramatycznego w środę 16 marca, w późnych godzinach popołudniowych. Władze Mariupola uważają, że musiał to być celowy atak. Kilka dni wcześniej, w nadziei na ludzkie zachowanie rosyjskich pilotów mieszkańcy napisali wielkimi białymi literami na chodniku przed gmachem słowo DZIECI. Taki napis znalazł się w dwóch miejscach.

Nikt nie wie, ile osób w tym czasie znalazło się w podziemiach teatru. Możliwe, że ponad 1000, w tym rodziny z dziećmi.

“To teatr, w którym odbywały się przedstawienia w języku rosyjskim, to schron, w którym mieszkańcy oblężonego Mariupola uciekli przed ciągłym ostrzałem.

Szef ukraińskiego MSZ Dmytro Kułeba napisał na Twitterze: "Kolejna potworna zbrodnia wojenna w Mariupolu. Zmasowany rosyjski atak na Teatr Dramatyczny, w którym ukrywały się setki niewinnych cywilów. Budynek jest teraz całkowicie zrujnowany. Rosjanie nie mogli nie wiedzieć, że to schron cywilny".

10 marca w Internecie opublikowany został film, na którym pokazano Teatr Dramatyczny w Mariupolu jako miejsce schronienia ludności cywilnej. Osoba przedstawiająca sytuację zaapelowała o jak najszybszą ewakuację ze względu na fatalne warunki. Wśród komentatorów pojawiają się teraz głosy, że film mógł być wskazówką dla Rosjan. Wojska Putina chcą zdobyć Mariupol za wszelką cenę - niszczą ludność cywilną, żeby złamać morale ukraińskich żołnierzy. Tak jest również w innych miastach wschodniej Ukrainy.  

 

FILM POKAZUJĄCY LUDNOŚĆ CHRONIĄCĄ SIĘ W TEATRZE DRAMATYCZNYM W MARIUPOLU:

 

Dotąd na Mariupol spadały bomby o masie do 500 kg. Do ataku na Teatr Dramatyczny Rosjanie użyli znacznie większej bomby, co wskazuje na celowe i zbrodnicze działanie.

"Świat musi słyszeć krzyki, jęki, krzyki mieszkańców Mariupola, którzy zostali pogrzebani żywcem pod gruzami! Rozpowszechniaj, mów, wzywaj do ratowania Mariupola!” - napisał w mediach społecznościowych Serhij Taruta, deputowany do ukraińskiego parlamentu z Mariupola i przedsiębiorca, który dekadę temu był inwestorem Stoczni Gdańskiej. 

Taruta napisał też: “Jesteśmy zobowiązani wobec tych, którzy zginęli i tych, którzy przeżyli rasistowskie bombardowania. Zobowiązanie do znalezienia każdego pilota, który zrzucił bomby na Mariupol i inne ukraińskie miasta. Znajdziemy wszystkich. Znajdziemy i zniszczymy. Nie przestaniemy, dopóki przynajmniej jeden z nich nie będzie oddychał. Wymażemy twarze wszystkich. To nasz święty obowiązek!”.

 

Zbombardowany gmach Teatru Dramatycznego w Mariupolu. Na razie brak wiadomości o losie osób ukrywających się w podziemiach
Zbombardowany gmach Teatru Dramatycznego w Mariupolu. Na razie brak wiadomości o losie osób ukrywających się w podziemiach
Mariupol.tv

 

Już ponad tydzień temu sytuacja w Mariupolu określana była przez organizacje międzynarodowe jako stan klęski humanitarnej. Na początku tego tygodnia władze miasta podały, że wskutek rosyjskiego ostrzału i bombardowań zginęło ponad 2500 osób. Zwłoki chowane są podwórkach. Z powodu braku elektryczności i gazu mieszkańcy gotują jedzenie na ogniskach. "W miejscowościach okupowanych przez Rosję jej żołnierze dokonują zabójstw i gwałtów, kradną" - podają ukraińskie służby ds. sytuacji nadzwyczajnych.

W oblężonym przez Rosjan mieście znajduje się niemal 400 tysięcy osób. Rosjanie uniemożliwiają im ewakuację - mimo składanych wcześniej obietnic.. Dwa dni temu, gdy z Mariupola próbowała wyjechać kolumna samochodów z cywilami, rosyjskie wojsko zaczęło strzelać. Były ofiary śmiertelne.