• Start
  • Wiadomości
  • Łatwogang już na Pomorzu, na rowerze do Gdańska. Ma ponad 16 mln zł!

Łatwogang już na Pomorzu, na rowerze do Gdańska. Ma ponad 16 mln zł!

To kolejna brawurowa zbiórka charytatywna Łatwoganga, czyli 23-letniego Piotra Hancke - twórcy internetowego z Warszawy, który w kwietniu zebrał ponad 251 milionów złotych podczas dziewięciodniowego streamingu na rzecz podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Teraz Łatwogang od piątku jedzie non stop na rowerze z Zakopanego do Gdańska. Zebrał już ponad 16 mln zł na pomoc dwóm ciężko chorym chłopcom. Do Gdańska dotrze późnym wieczorem.
24.05.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Młody mężczyzna na rowerze
Łatwogang, czyli 23-letni Piotr Hancke z Warszawy od kwietnia dokonuje rzeczy wielkich i łączy Polaków w czynieniu dobra, ponad podziałami
fot. streaming z trasy Łatwoganga

Droga Łatwoganga transmitowana jest na kanale YouTube. Po godz. 16. dotarł do miasta Nowe i zaraz ruszył ku pobliskiej granicy województw kujawsko-pomorskiego i pomorskiego. Była to 48. godzina jazdy z Zakopanego niemal non-stop. Do tego czasu pokonał dystans 600 km. Spał niecałe dwie godziny. Co jakiś czas robił krótki odpoczynek. 

Łatwogang jedzie drogą krajową nr 91. 

Setki tysięcy osób obserwują akcję Łatwoganga na Youtube, we wsiach, miastach, miasteczkach wychodzą mu na spotkanie. Wiele osób spontanicznie dołącza do Łatwoganga na rowerach, towarzyszą mu przez kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt kilometrów. Mijający ich kierowcy pozdrawiają klaksonami. Ludzie kochają tego chłopaka, witają go entuzjastycznie.

Na stacji paliw Orlenu, przed Gniewem, zebrał się taki tłum, że Łatwogang musiał prosić, żeby zebrani umożliwili mu ruszenie w dalszą drogę.

- Jeśli chcecie, żebym tego dokonał, puśćcie mnie! - powiedział. 

Przechodząc przez tłum, przybijał jeszcze "piąteczki".

Rowerem z Zakopanego do Gdańska. Łatwogang rusza z kolejną akcją charytatywną

I - co najważniejsze - ludzie cały czas wpłacają pieniądze. 

  • udało się już zebrać w całości 12 mln zł dla 8-letniego Maksa, chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne'a DMD
  • teraz trwa zbiórka dla Adasia, który również choruje na DMD - potrzeba 3,5 mln zł, udało się już zebrać 3 mln zł. Wcześniej na Adasia na różnych zbiórkach udało się zgromadzić 11 mln zł. Te 3,5 mln ze zbiórki Łatwoganga to kwota, której brakuje do pokrycia całych kosztów leczenia chłopca.

O godz. 18.25, między Gniewem a Tczewem, udało się zgromadzić całą kwotę, zarówno dla Maksia, jak i Adasia. Łatwogang od razu zaczął zbierać na 2-letniego Wojtusia, kolejne dziecko z DMD. Znowu potrzeba 15 milionów - rodzicom chłopczyka udało się dotąd zebrać zaledwie 65 tys. zł.

DMD to taka choroba, że trzeba się spieszyć. Leczenie możliwe jest u dzieci, u nastolatków już nie - zbyt późno.

- Dziękuję wszystkim, zebrać kolejne 15 milionów to trudne, ale musimy spróbować! - mówi Łatwogang. - Każdy grosz się liczy. W ciągu minuty zebraliśmy 75 tysięcy, więcej niż rodzice Wojtusia zdołali w ciągu siedmiu miesięcy. Zobaczcie, jaką mamy moc!

W ciągu niespełna pół godziny na Wojtusia udało się zgromadzić pół miliona złotych! To w sumie 16 mln zł od początku rowerowej podróży Łatwoganga! A licznik wciąż bije!

ZOBACZ LIVE Z AKCJI ŁATWOGANGA:

Kiedy w Gdańsku?

Z Nowego do Gdańska Łatwogang musi pokonać 92 km. Jedzie przez Gniew, Tczew, Pszczółki, Pruszcz Gdański.

W Gdańsku powinien być po godz. 21. Nie wiadomo, do którego miejsca dojedzie - wszystko będzie zależało od sił, które mu pozostały i pomysłu, który przyjdzie mu do głowy. Słowem: będzie improwizował.

W sumie Łatwogang przejedzie prawie 700 km. Marzył o tym, żeby po ośmiu godzinach snu w Gdańsku zaraz ruszyć w drogę powrotną i kontynuować w ten sposób zbiórkę na cel charytatywny. Jednak wysiłek okazał się zbyt wielki. Łatwogang chwilami był tak wycieńczony, że musiał zsiadać z roweru, by podprowadzić go pod górkę. Gdańsk będzie końcowym przystankiem jego wielkiego rajdu z Zakopanego.

TV

Montaż konstrukcji kładki