Sukces Jarosława Mazurowskiego, gdańszczanina po przeszczepie wątroby. Cztery medale w mistrzostwach Europy

Jarosław Mazurowski ma 42 lata, jest 17 lat po przeszczepie wątroby. Pod koniec sierpnia brał udział w Oxfordzie (Wielka Brytania) w Mistrzostwach Europy Sportu po Transplantacji i Dializowanych, zdobył w pływaniu aż cztery medale: dwa indywidualnie, dwa w sztafecie. - Początkowo pływanie było tylko formą rehabilitacji, potem stało się sposobem na życie - mówi zawodnik Szansy Start Gdańsk.
( 30.08.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
 
Trzech mężczyzn na podium, w środku na najwyższym miejscu trzyma wysoko polską flagę
Jarosław Mazurowski indywidualnie zdobył dwa złote medale i jeden srebrny ...
fot. Materiały prywatne

 

Ponad 400 zawodniczek i zawodników

Mistrzostwa Europy Sportu po Transplantacji i Dializowanych organizowane są od 1978 roku. Ich ideą jest promowanie korzyści płynących ze sportu, podziękowanie za dar życia dawcom, ich rodzinom oraz transplantologom.

W dniach 21-28 sierpnia w Oxfordzie (Wielka Brytania) brało udział ponad 400 zawodniczek i zawodników po przeszczepie narządów z 25 krajów, którzy rywalizowali w kilkunastu dyscyplinach.  

Brytyjski sukces Jarosława Mazurowskiego

W konkurencjach pływackich brał udział 42-letni Jarosław Mazurowski (Szansa Start Gdańsk). Zdobył cztery medale: 2 złote na  dystansie 400 i 50 metrów stylem dowolnym oraz 2 srebrne na dystansie 50 metrów stylem dowolnym i w sztafecie 4x50 stylem dowolnym w składzie (Jarosław Mazurowski, Sabina Kuchnia, Andrzej Lewandowski, Andrzej Dziedzic).

Jarosław Mazurowski w dzieciństwie został zarażony wirusowym zapaleniem wątroby. Po wielu latach choroby przeszczep stał się  jedyną szansą na uratowanie życia. Na szczęście znalazł się zgodny organ i w 2005 roku wykonano przeszczep. Trzy lata po przeszczepie rozpoczął swoją przygodę ze sportem rozpoczynając treningi pływackie w Stowarzyszeniu Rehabilitacyjno-Sportowym Szansa Start Gdańsk propagującego aktywną rehabilitacje poprzez sport.

- Początkowo pływanie było tylko formą rehabilitacji jednak po kilku latach treningów pod okiem trenerki Hanny Klimek –Włodarczak pływanie stało się sposobem na życie - mówi gdański pływak.  

 

... i w sztafecie (po lewej) jeden srebrny
... i w sztafecie (po lewej) jeden srebrny
fot. Materiały prywatne

Fatalna diagnoza i przeszczep  

Przygoda ze sportem tegorocznego czterokrotnego medalisty mistrzostw Europy rozpoczęła się w dzieciństwie. Pierwszą pasją była koszykówka w GKS Wybrzeże.

- Zakwalifikowałem się do drużyny juniorów. Przed pierwszym meczem musiałem zrobić badania lekarskie i wtedy niestety okazało się, że mam wirusowe zapalenie wątroby. Miałem 13 lat i usłyszałem, że to koniec ze sportem. Jedyną aktywnością, na którą pozwalali mi lekarze, było pływanie - przypomina Jarosław Mazurowski. - Wiele lat walczyłem z chorobą, która doprowadziła do całkowitej niewydolności wątroby, by w 2005 roku otrzymać szansę na nowe życie: przeszczep. 

Ostatnie miesiące przed przeszczepem spędził w szpitalu w ciężkim stanie, bo wątroba przestała pracować i oczyszczać organizm z toksyn. 

Operacja i rehabilitacja

 

- Po przeszczepie z jednej strony radość, że znalazłem dawcę i wielogodzinna operacja się udała, ale z drugiej obudziłem się z czterokończynowym porażeniem. Najpewniej z powodu niewydolności wątroby - mówi Jarosław Mazurowski.

Stracił kontrolę nad kończynami, ledwo chodził, a rehabilitacja nie przynosiła efektu. Po dwóch latach zaczął szukać pomocy i ją znalazł.

- Przygarnął mnie Eugeniusz Grabowski, prezes Stowarzyszenia Szansa Start Gdańsk i wiceprezes Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego. Tam nauczyłem się porządnie pływać, a że pływanie przynosiło mi ulgę, bo nie bolały mnie wtedy nogi, nie musiałem brać leków, więc była to dodatkowa frajda. Wyszedłem z niepełnosprawności, sport postawił mnie na nogi - przyznaje 42-latek. 

Zawody, wyjazdy, sukcesy

Zaczęły się wyjazdy na zawody, mistrzostwa i pierwsze sukcesy. Na swoich pierwszych zawodach dla sportowców po transplantacji - w mistrzostwach Europy w 2012 roku w Zagrzebiu - Jarosław Mazurowski zdobył trzy medale, rok później na mistrzostwach świata w Durbanie - brązowy medal, w 2014 roku na mistrzostwach Europy w Krakowie aż siedem medali, w 2016 roku na mistrzostwach Europy w Helsinkach - srebrny i dwa złote. 

W 2019 roku było srebro na mistrzostwach świata i wyróżnienie dla niepełnosprawnego sportowca roku podczas Gdańskiej Gali Sportu.

 

Kobieta w okularach i dwóch mężczyzn (młodszy w środku) w gabinecie. Za nimi flagi Gdańska, Polski i UE
We wrześniu 2019 roku podczas spotkania w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. Aleksandra Dulkiewicz - prezydent Gdańska, Jarosław Mazurowski (w środku) i Eugeniusz Grabowski - prezes Stowarzyszenia Szansa Start Gdańsk i wiceprezes Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Gdańszczanin srebrnym medalistą Światowych Igrzysk Sportu po Transplantacji w Newcastle

Aktywny sportowo i zawodowo

- Dzięki systematycznej aktywności sportowej pokonałem większość ograniczeń ruchowych i cieszę się dobrym zdrowiem. Nauczyłem się akceptować ograniczenia i wykorzystywać umiejętności. Jestem aktywny zawodowo, obecnie pracuję jako programista w Ergo Technology & Services a pracodawca umożliwił mi wyjazd na mistrzostwa Europy - mówi Jarosław Mazurowski.

Jakie plany na przyszłość?

- Plany? To kontynuowanie mojej pasji sportowej, pokonywanie kolejnych barier niepełnosprawności i wyjazd na Mistrzostwa Świata Sportu po Transplantacji Perth (Australia) 2023. Wciąż marzę o złotym medalu na moim ulubionym dystansie 400 metrów stylem dowolnym.