Gdańska Parada Wolontariuszy z udziałem uczniów przeszła ulicami miasta. “Żeby nadać życiu większy sens” 

Barwnym przemarszem ulicami miasta uczniowie z kilku szkół podstawowych i średnich uczcili w poniedziałek, 5 grudnia, Międzynarodowy Dzień Wolontariusza. Parada ruszyła spod Fontanny Neptuna, skąd dotarła pod znak GDAŃSK na wyspie Ołowianka, gdzie odsłonięto figurkę “Wolusia”, kolejnego w mieście Lwa Heweliona. “Lubię pomagać innym”, “Żeby nadać życiu większy sens” - tak młodzi ludzie mówili o powodach, dla których zaangażowali się w wolontariat.   
( 05.12.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Mimo
Przemarsz zorganizowano z okazji przypadającego 5 grudnia Międzynarodowego Dnia Wolontariusza
fot. Piotr Wittman/ gdansk.pl

Pokażemy wolontariuszy i wolontariuszek moc

W paradzie szkolnych wolontariuszy wzięła udział Monika Chabior, zastępczyni  zastępczyni prezydent Gdańska ds. rozwoju społecznego i równego traktowania.
 
- Pomaszerujemy po ulicach Gdańska, żeby pokazać wolontariuszy moc i wolontariuszek moc. Wszyscy w Polsce to wiedzą. W tym roku pokazaliśmy moc wolontariatu do sześcianu. Marsz na zdrowie ku lepszemu światu - powiedziała Monika Chabior, przypominając, że Gdańsk jest w 2022 roku Europejską Stolicą Wolontariatu

100 lat w wolontariacie!

Życzenia z okazji Międzynarodowego Dnia Wolontariusza złożył uczniom Dawid Jastrzębski, prezes Regionalnego Centrum Wolontariatu w Gdańsku. 
 
- Badania mówią o tym, że ludzie szczęśliwi żyją dłużej i lepiej. A wolontariat przynosi najwięcej szczęścia. Więc moim życzeniem dla was jest, abyście, jak najdłużej w nim byli. 100 lat w wolontariacie - mówił Dawid Jastrzębski.

Pod hasłem “Bez nas nie działa” serce europejskiego wolontariatu w 2022 roku bije w Gdańsku

W Gdańskiej Paradzie Wolontariuszy wzięło udział ok. 200 uczniów ze szkół podstawowych - 35, 50, 59, 61, 82, 87 oraz średnich - X i IV Liceum Ogólnokształcącego. 
 
- W naszej szkole do wolontariatu należy ok. 30 osób. Co miesiąc się spotykamy i organizujemy plan działań. Działamy bardzo szeroko. Pomagamy w hospicjum, Domu Pomocy Społecznej. Robimy pierniczki, wychodzimy ze starszymi ludźmi na spacery. Dużo pomagamy też w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Zależy nam na tym, żeby uczniowie sami znajdowali inicjatywy, gdzie mogą pomóc. Młodzież garnie się do wolontariatu - mówi nauczycielka Agnieszka Skorżyńska z X LO, Dwujęzycznego im. Lecha Bądkowskiego, przy ul. Kościuszki 8b.

Dlaczego zostałem wolontariuszem?

O tym, że słowa o chęci młodzieży do bezinteresownej pomocy nie są wcale na wyrost potwierdzają rozmowy z samymi uczniami.
 
- Dołączyłam do wolontariatu w tym roku. Moje życie skupiało się do tej pory wokół szkoły. I żeby nadać mu większy sens, stwierdziłam, po prostu, że chciałabym pomagać innym ludziom. Nauka nauką, ale trzeba też coś robić poza. Zbieraliśmy np. datki na cmentarzu na rzecz hospicjum. Wciągnęło mnie to i na pewno będę jeszcze długo wolontariuszką - mówi z entuzjazmem Gabriela z III klasy X LO.

 
 Woluś , zdrobnienie od słowa wolontariusz, czyli nowy Lew Hewelion na mapie miasta
"Woluś", zdrobnienie od słowa wolontariusz, czyli nowy Lew Hewelion na mapie miasta
fot. Piotr Wittman/ gdansk.pl
Wiktor z II klasy tego samego “ogólniaka” tłumaczy, że wolontariat to dla niego rodzaj rozrywki. 
 
- Bardzo lubię pomagać innym. Nie tylko patrzę na siebie, ale też na innych. I staram się, jak tylko mogę uszczęśliwiać ludzi. Czasami wychodzi mi to bokiem, bo można mnie łatwo nabrać. Ale staram się być, jak najbardziej aktywny. Żeby inni ludzie też mogli mieć to, co ja mam na co dzień - wyjaśnia chłopiec. 

Ludzie, którzy mają misję i zmieniają świat na lepszy. II Pomorskie Forum Wolontariatu

Liliana z II klasy X LO zaznacza natomiast, że lubi “klimat wolontariatu”. “A co to znaczy?” - Przyjemnie jest iść gdzieś z grupą i pomóc. I miło jest spędzać czas, wiedząc, że ten czas jest spożytkowany na coś dobrego - odpowiada z przekonaniem w głosie uczennica. 

Zapomniana dzielnica, ale wolontariat I klasa

Beata Ptasińska, koordynatorka szkolnego koła wolontariatu w Szkole Podstawowej nr 59 im. I Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka na Olszynce, przy ul. Modrej 2, podkreśla, że ta działalność wśród uczniów ma się bardzo dobrze. 
 
- Pomagamy i zwierzętom i ludziom. I sobie nawzajem. I dużo nas widać i na dzielnicy i w mieście. Mała dzielnica, zapomniana przez Boga i ludzi, ale wolontariat działa u nas bardzo prężnie. My wolontariuszy ciągniemy od klasy IV i mamy zawsze mnóstwo chętnych. W VIII klasie uczniowie punkty do sprawowania za wolontariat mają już wyrobione dawno temu - mówi z uśmiechem nauczycielka. 
 
 
ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z GDAŃSKIEJ PARADY WOLONTARIUSZY:


 
Klaudia z VI klasy SP 59 mówi, że lubi pomagać innym. - Lubię dawać innym szczęście. Ostatnio pomagałam np. na półmaratonie podając wodę. Było bardzo fajnie - podkreśla dziewczynka, a w tym, co mówi słychać szczerą radość. - Chcę zrobić coś dla świata. I coś od siebie dać dla ludzi i zwierząt  - dodaje z nie mniejszym zapałem jej koleżanka z klasy Lena.  

"Woluś" czyli nowy Lew Hewelion

Gdańska Parada Wolontariuszy szła od Fontanny Neptuna, Długim Targiem, Długim Pobrzeżem, przez zwodzoną kładkę, pod znak GDAŃSK na wyspie Ołowianka

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny w Gdańsku. - Wolontariusze potrzebują rządowego wsparcia

Punktem kulminacyjnym przemarszu było symboliczne odsłonięcie “Wolusia”, kolejnego w mieście Lwa Heweliona. Na wykonanej z brązu rzeźbie małego lwa wyryto słowo Volunteer (z języka ang. wolontariusz). Na literze A napisu GDAŃSK uczniowie zawiesili też zieloną koszulkę z napisem wolontariusz, w wersji angielskiej.