Ponad 251 000 000 – tyle udało się zdobyć podczas dziewięciodniowego streamingu na rzecz podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Wszystko zaczęło się od utworu Bedoesa 2115 i Mai Mecan, zmagającej się z ostrą białaczką szpikową.
Jeszcze kilka miesięcy temu Maja była symbolem zwycięstwa. Po przeszczepie szpiku, intensywnej chemioterapii i długich miesiącach spędzonych w „Przylądku Nadziei” mogła uderzyć w dzwon wygranej, dając wszystkim nadzieję, że najtrudniejszy etap jest już za nią. Wydawało się, że choroba została pokonana, a przed Mają znów otwiera się przyszłość. Niestety ta nadzieja trwała bardzo krótko. Doszło do wznowy ostrej białaczki szpikowej, tym razem w wyjątkowo agresywnej postaci, z zajęciem narządów wewnętrznych – oka, płuc i jelit. Choroba nie reaguje łatwo na leczenie i każdego dnia zagraża podstawowym funkcjom życiowym – można przeczytać na stronie Fundacji Cancer Fighters.
Wszystkie dochody z utworu „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” są przeznaczone na Fundację Cancer Fighters.
Hematolog z UCK chwali zbiórkę Łatwoganga. “Jestem pod wrażeniem”
Dziewięć dni transmisji
Razem w geście solidarności
W geście solidarności wiele osób ogoliło swoje głowy. Na trzy godziny przed zakończeniem transmisji licznik wskazywał, że zrobiło to już ponad dziewięćdziesiąt osób.
Na żywo można było zobaczyć, jak Julia „Maffashion” Kuczyńska, Aleksandra Domańska, Blanka Lipińska, Edyta Pazura czy Katarzyna Nosowska również golą swoje włosy podczas transmisji.
W Gdańsku również zaangażowano się w akcję. Pomorscy strażacy ogolili swoje głowy w geście solidarności z chorymi dziećmi.
„Jesteśmy z Wami – razem silniejsi” – podkreślili strażacy.
Wsparcie na stadionie
„Są zwycięstwa, których nie mierzy się liczbą zdobytych bramek” – podkreślono w poście na profilu Lechii Gdańsk.
Gastronomia dla Cancer Fighters
Do akcji dołączyły również lokale gastronomiczne z Gdańska. Cafe&Bistro ECS przekazało na wsparcie Fundacji całościowy dochód z niedzielnej sprzedaży wszystkich galaretek.
„Każda porcja to mały gest, który ma ogromne znaczenie” – podkreślili organizatorzy.
Z kolei akcja w Pierogarni Mandu trwa dwa dni. Cały dochód z niedzielnej i poniedziałkowej sprzedaży pierogów „Rak Nieborak” trafi do Cancer Fighters. Ale to nie wszystko, ponieważ zespół kelnerski z Mandu Centrum przy ulicy Elżbietańskiej 4/8 przekazał wszystkie napiwki z weekendu na ten cel.
„Kochani, jak rak, to tylko w pierogach [...] Dorzućcie swoją cegiełkę i pokażmy wspólnie, że Łatwogang i Bedoes 2115 niosą dobro dalej!” – napisano w komunikacie.
To był finał Pól Nadziei - już po raz 14., na rzecz hospicjów