PROF. JAROSŁAW ZAŁĘCKI O GDAŃSKIM BAROMETRZE:
Badanie powtarzane od 30 lat
Ustalenia socjologów są efektem analizy ponad tysiąca ankiet wypełnionych przez Gdańszczanki i Gdańszczan (dokładnie 1007). Jest to duża liczba, gwarantująca reprezentatywność opinii na poszczególne tematy.
- Próba jest tak dobierana, żeby każda dzielnica była reprezentowana proporcjonalnie do liczby ludności - mówi prof. Jarosław Załęcki, który od lat z zespołem przygotowuje i koordynuje badania “Barometru”. - Stosujemy metodę losowo-udziałową, czyli losujemy pewne obszary w mieście i następnie dobieramy respondentów według pewnego klucza, który uwzględnia zarówno płeć, jak i wiek badanych respondentów.
Jest to badanie ewaluacyjne, jakie na swój koszt prowadzą liczne firmy, instytucje, samorządy. Chodzi o to, by kierownictwo tych podmiotów wiedziało, jakie są oczekiwania klientów lub mieszkańców.
Pierwsze takie badanie Miasto Gdańsk zleciło w 1996 roku, za prezydenta Tomasza Posadzkiego. Od tego czasu “Barometr opinii mieszkańców Gdańska” zlecany jest rokrocznie. Za badanie w roku 2025 Miasto zapłaciło 69 tys. zł brutto.
Dlaczego takie oceny
Jak czytać ogólną ocenę działalności władz miejskich według “Barometru”? Prof. Jarosław Załęcki uważa, że kluczowy jest parametr procentowego salda ocen pozytywnych i negatywnych.
- Wcześniej było to pokazywane na zasadzie ocen szkolnych - mówi prof. Załęcki. - Od kilku lat zestawiamy ze sobą skale opinii pozytywnych i negatywnych, ponieważ jest to bardziej miarodajne.
I tak:
- Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: wynik ocen wynosi +14 proc. (40 proc. bardzo dobrze i raczej dobrze; 22 proc. ani dobrze, ani źle)
- Rada Miasta Gdańska: wynik ocen wynosi +13 proc. (28 proc. bardzo dobrze i raczej dobrze; 32 proc. ani dobrze, ani źle)
Dzięki temu, że “Barometr” systematycznie prowadzony jest od trzech dekad, możliwe jest wskazanie trendu ocen mieszkańców.
- Widać wyraźnie, że po latach wzrostu opinii pozytywnych teraz mamy do czynienia ze stopniową korektą w dół - zauważa prof. Załęcki. - To wynika przede wszystkim z postrzegania działań miasta na różnych polach, ale nie tylko. Wpływ na opinie mieszkańców mają także wydarzenia ogólnokrajowe czy wręcz o zasięgu światowym: pandemia koronawirusa, wojna w Ukrainie, konfrontacyjny charakter polityki, prowadzonej od dobrych kilku lat przez polityczny obóz prawicy wobec miast.
Gdańsk wysoko w europejskim rankingu rozwoju miast
Ważny jest też wzrost liczby nowych mieszkańców.
- To zwykle osoby młode, często z odległych miejscowości i regionów - podkreśla prof. Załęcki. - Nie wiedzą i nie jest dla nich ważne, jak Gdańsk wyglądał w latach 90. i jak dużo udało się dotąd zrobić. Mają swoje aspircje i wyobrażenia na temat nowoczesnego miasta, chcą żeby to było realizowane.
Najważniejsze sukcesy i porażki
Co respondenci uważają za największe sukcesy władz samorządowych Gdańska?
- budowę i remonty infrastruktury drogowej: 15 proc.
- rozbudowę infrastruktury rowerowej: 6 proc.
- rewitalizację starych dzielnic: 5 proc.
59 proc. odpowiedzi nie wskazało sukcesów.
Główne porażki to
- zakorkowane ulice w godzinach szczytu: 19 proc. odpowiedzi
- problemy z mostem Siennickim: 11 proc.
- problemy z parkowaniem aut: 9 proc.
37 proc. odpowiedzi nie wskazało żadnych porażek.
Interesujące dane przynosi badanie percepcji zmian w mieście na obszarze 15 dziedzin istotnych dla życia mieszkańców:
Kluczowy “Pakiet dla Gdańska”
Zdaniem prof. Załęckiego można spodziewać się, że kluczowa dla opinii mieszkańców o polityce Gdańska w kolejnych latach będzie realizacja programu inwestycyjnego “Pakiet dla Gdańska”. Jest to szacowana na ok. 4 mld zł lista projektów inwestycyjnych - m.in. budowy PKM Południe i infrastruktury, która będzie towarzyszyć tej nowej miejskiej linii kolejowej.
Autorzy badania podają, że większość badanych (83%) zainteresowana jest pozyskiwaniem informacji na temat programu „Pakiet dla Gdańska”, w tym 45% zainteresowana jest inwestycjami, ale tylko tymi, które będą zlokalizowane w sąsiedztwie miejsca zamieszkania, zaś 38% wszystkimi inwestycjami w mieście, niezależnie od ich lokalizacji.
Niemal 2/3 badanych gotowych jest zaakceptować i znieść uciążliwości i utrudnienia związane z planowanymi inwestycjami.
Konkluzja twórców "Barometru" za rok 2025:
Miasto stoi przed dylematem: czy kluczowe inwestycje powinny być prowadzone równolegle i szybko, czy też powinny być rozłożone na dłuższy okres czasu? Dylemat ten rozstrzygnęli sami mieszkańcy. Jak wynika z badań, blisko połowa respondentów opowiedziała się za tzw. „szybką ścieżką” inwestycyjną np. w ciągu 3 lat, pomimo, iż będzie się to wiązało z większymi utrudnieniami dla mieszkańców, zaś za rozłożeniem inwestycji w czasie, np. na 10 lat, a w związku z tym, także mniejszymi utrudnieniami opowiedziała się jedna czwarta badanych.
POZNAJ CAŁY BAROMETR 2025: