Portal Miasta Gdańska
PL | EN | DE

Zjeść go trzeba. Historia i tajniki wypieku bohatera tłustego czwartku

Kto nie zje choć jednego pączka w tłusty czwartek, tego szczęście w danym roku ominie. Tak mówi przesąd. Niezależnie od tego, wierzymy w przesądy czy nie, fani słodkich wypieków nie powinni mieć wyrzutów sumienia. Jest wiele innych dni w roku, w których możemy liczyć kalorie i przestrzegać diety. W tłusty czwartek to po prostu nie przystoi.

Zjeść go trzeba. Historia i tajniki wypieku bohatera tłustego czwartku
A
A
data publikacji: 22 lutego 2017 r.

Dziś tylko pączki, pączki i pączki. No - może czasem faworki
Dziś tylko pączki, pączki i pączki. No - może czasem faworki
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Pączki prawdopodobnie znane były już w starożytnym Rzymie. Na polskich stołach zaczęły pojawiać się około wieku XV. Z tą jednak różnicą, że ani w smaku, ani w wyglądzie nie przypominały dzisiejszych słodkich lukrowanych smakołyków. Kiedyś wyrabiano je z ciasta chlebowego. Nadziewane były słoniną i smażone na smalcu.

Dopiero w wieku XVI pączek przybrał formę deseru. W kontekście słodkiego przysmaku pisał o nich Mikołaj Rej. W XVII wieku do pączka dodano drożdży i uformowano go w tak dobrze dzisiaj znaną wszystkim, spłaszczoną kulkę.

Współcześnie pączkowych konfiguracji jest wiele. Mogą być z lukrem lub cukrem pudrem, nadziane tradycyjną marmoladą, adwokatem lub czekoladą. Ilość zawartych w nich kalorii waha się od 250 do 400. Sporo, ale tłusty czwartek jest raz w roku, dlatego w ten dzień, dajmy ponieść się słodkiemu szaleństwu.

Taki blady i niepozorny - bohater tłustego czwartku na surowo
Taki blady i niepozorny - bohater tłustego czwartku na surowo
Dariusz Kwidziński/www.gdansk.pl

Polacy w tłusty czwartek jedzą średnio od dwóch do trzech pączków. Choć są oczywiście i tacy, którzy nie narzucają sobie żadnych limitów. Prawdziwi miłośnicy tych wypieków startują nawet w zawodach jedzenia pączków na czas. Rekord, którego nie udało się dotąd pobić padł w Poznaniu w 2011 roku. W 4 minuty i 36 sekund mieszkaniec tego miasta zjadł 10 pączków. Był nim… Piotr Grzelak.

Może zbieżność imienia i nazwiska z gdańskim zastępcą prezydenta to znak, że warto takie zawody zorganizować w naszym mieście? Na pewno byłoby zabawnie i smacznie!

Jak się robi pączki? Teoretycznie to nic trudnego. Praktyka jednak, zawsze się przydaje, co widać na naszym filmie.

Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora