Portal Miasta Gdańska
PL | EN | DE

Wiemy już jakiego Traktu Królewskiego chcą mieszkańcy

Jeśli chodzi o zmiany w wyglądzie ul. Długiej i Długiego Targu, gdańszczanie są umiarkowanymi konserwatystami. Chcą zmian, ale nie diametralnych - wynika z otwartych warsztatów dla mieszkańców, których druga i ostatnia zarazem część odbyła się 16 maja 2016 r. w Zespole Szkół Łączności w Gdańsku.

Wiemy już jakiego Traktu Królewskiego chcą mieszkańcy
A
A
data publikacji: 17 maja 2016 r.

Tym razem gdańszczanie zostali skonfrontowani z wizualizacją swoich opinii na temat salonu Gdańska.
Tym razem gdańszczanie zostali skonfrontowani z wizualizacją swoich opinii na temat salonu Gdańska.
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Podczas drugich warsztatów dotyczących przyszłości Traktu Królewskiego po planowanym remoncie, uczestnicy zostali skonfrontowani ze swoimi własnymi propozycjami z pierwszego spotkania. Wnioski z dyskusji zostały bowiem uporządkowane w postaci trzech wariantów - szkiców odnowy salonu Gdańska. Przygotowali je studenci architektury pod kierunkiem architekta - urbanisty Łukasza Pancewicza, członka rady programowej projektu “Przebudowa ul. Długiej i Długiego Targu”.

To nie projekty, to tylko warianty

Przedstawiając grafiki uczestnikom warsztatów, organizatorzy podkreślili, że nie wizualizują one konkretnego projektu i służą jedynie zbadaniu opinii dotyczącej różnych wariantów możliwych do zastosowania w przyszłym projekcie Traktu Królewskiego.

- Proponując te warianty, chcieliśmy żeby gdańszczanie spojrzeli szerzej niż tylko na poszczególne elementy, o których dyskutowaliśmy wcześniej - tłumaczy Przemysław Kluz, koordynator warsztatów. - Detal jest ważny, ale nie zawsze można “mieć ciastko i zjeść ciastko”. Nie jest przecież możliwe, żeby na przykład była mnogość ogródków na Długiej i Długim Targu i jednocześnie żeby było dużo wolnej przestrzeni. W wariantach pokazujemy, co się wyklucza nawzajem, a co można łączyć. Dyskusję o tym co nam się podoba staramy się przenieść na poziom rozmowy o tym, co jest funkcjonalne w projektowanej przestrzeni.

Łukasz Pancewicz przysłuchuje się rozmowom mieszkańców.
Łukasz Pancewicz przysłuchuje się rozmowom mieszkańców.
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Codzienna, prestiżowa lub jeszcze inna

Na początku warsztatów uczestnicy podzieleni na grupy zasiedli przy trzech stołach. Na każdym leżały szkice wspomnianych wariantów:

- “Ulica codzienna” to wg. słów Łukasza Pancewicza: “wariant, który najmniej boli. Niewiele się tutaj zmienia w porównaniu z dzisiejszym wystrojem Długiej i Długiego Targu. Posadzka jest wykonana z takich samych płyt balastowych. Z drugiej strony wariant ten próbuje pogodzić wiele sprzecznych interesów. Zostaje spełniona potrzeba zgłaszana przez gdańszczan, żeby móc sobie posiedzieć na ławce, a nie tylko przechodzić ulicą. Mamy tu jeszcze propozycję leżaków i nawet sadzawki na Długim Targu. Jednocześnie jest tu dużo ogródków piwnych i zieleni. Przestrzeń zostaje oswojona, jest ukłonem w stronę codziennych potrzeb mieszkańców”.

- “Strefa prestiżu” to wg. Pancewicza: “diametralne zmiany, spojrzenie w zupełnie inną stronę. Szkice inspirowane są podejściem do projektowania przestrzeni w innych miastach Europy. Na Długim Targu powstają nowe posadzki, ustawione są ławki o współczesnej architekturze, zamontowane nowe oświetlenie - zmieniamy całkowicie “kostium” tej przestrzeni. Jest to duża ingerencja w stan obecny. Nie tylko musimy zrobić remont samej ulicy, ale także restauratorzy muszą dostosować się do zmian i całkowicie wycofać się z prowadzenia ogródków na Długim Targu. Staje się on wielkim placem, niezagospodarowanym tym do czego byliśmy przyzwyczajeni. Ta propozycja oferuje najwięcej przestrzeni, ale zdecydowanie mniej zieleni niż pozostałe. Plusem jest wyeksponowanie architektury Gdańska, to jest wersja najbardziej “proarchitektoniczna”.

Jeden ze szkiców do wariantu Ulica zwyczajna na co dzień, wyjątkowa od święta.
Jeden ze szkiców do wariantu Ulica zwyczajna na co dzień, wyjątkowa od święta.
Łukasz Pancewicz z zespołem

- “Ulica zwyczajna na co dzień, wyjątkowa od święta” to z kolei próba takiej zmiany wizerunku Traktu Królewskiego, która stara się pogodzić pozostałe warianty. “Pozostają płyty balastowe, pojawia się zieleń, którą można formować (na przykład lipy). Ogródki gastronomiczne są jednorodne i nie wydzielone na sztywno, raczej za pomocą kwiatów, donic. Na Długim Targu funkcjonują jako wyspy oddalone od budynków, w przestrzeni placu. W najbardziej reprezentacyjnym miejscu, przy fontannie Neptuna (na wysokości którego w każdym wariancie pozostawiono dużo wolnej przestrzeni) posadzka zostaje obniżona do historycznego poziomu ulicy. Co daje nową przestrzeń dla mieszkańców, kosztem części lokali, które naprzeciwko fontanny funkcjonują”.

Łukasz Pancewicz podkreślił raz jeszcze, że zaproponowane warianty nie są gotowymi projektami i że zostały celowo “przerysowane” na potrzeby dyskusji.

Neptun musi oddychać

Poszczególne grupy wypowiadały się na temat każdej z propozycji. Na zakończenie rundy “przez wszystkie stoły” prowadzący poszczególne dyskusję podsumowali zebrane opinie. Jedna była uniwersalna dla wszystkich zaprezentowanych wariantów - strefa w pobliżu Neptuna powinna być przestrzenią szczególnej ochrony, wolną od komercji, a bóg mórz powinien mieć miejsce “na oddech”.

W wariancie “Ulicy codziennej” mieszkańcom spodobał się pomysł posadzenia dużej ilości drzew, zarówno przy wejściach do niektórych kamienic przy ul. Długiej, jak i przy przy Długim Targu - pod warunkiem, że ich wysokość będzie kontrolowana i nie przesłoni architektury. Gdańszczanie nie dali się “nabrać” na sadzawkę i leżaki przy Długim Targu, wszyscy uznali te pomysły za chybione. No i ławki - tych powinno być wg. uczestników warsztatów jak najwięcej, w każdym miejscu traktu. Zdecydowana większość przeciwna jest umieszczaniu reklam na latarniach, a szyldy chciałaby w ujednoliconej formie i stylistyce (niektórzy uznali, że powinny być stylizowane na “historyczne”).

Okazało się również, że gdańszczanie uwielbiają płyty balastowe i nie chcą innych (wyłożona jest nimi ul. Długa) - pod warunkiem, że zniszczone zostaną wymienione, a reszta wyrównana i odnowiona. Jednostki jedynie chciałby je zamienić na nowe, np. granitowe.

Przykład z wariantu Ulicy codziennej.
Przykład z wariantu Ulicy codziennej.
Łukasz Pancewicz z zespołem

Padł również pomysł, by studzienki w gdańskim salonie były mosiężne i sponsorowane przez gdańskich przedsiębiorców (każda byłaby zdobiona, przedstawiająca wybrany motyw lub postać z historii miasta).

Wariant “Strefy prestiżowej” również miał swoich zwolenników, zwłaszcza wśród młodszego pokolenia dyskutantów. Jednakże wiele osób skrytykowało prostą formę proponowanych ławek - chcieliby żeby meble miejskie w omawianej przestrzeni były bardziej “na bogato” (cytat). Gdańszczanie wzbraniali się przed zajęciem jednoznacznego stanowiska odnośnie stylu latarni w tym wariancie - nie przekreślają nowoczesnych form, a kwestię wyboru pozostawiają specjalistom.

“Ulica zwyczajna na co dzień, wyjątkowa od święta”. Generalnie spodobał się zaproponowany tu pomysł ogródków gastronomicznych w formie wysp oddalonych od budynków, ale z zastrzeżeniem, że nie będą usytuowane na całym Długim Targu. Część osób wyraziła obawę, że duża ilość zieleni w powiązaniu z parasolami ogródkowymi może zbytnio przysłonić architekturę. Ktoś zaproponował, żeby to właśnie korony drzew spełniały funkcję parasoli. Jeśli chodzi o oświetlenie, pojawił się pomysł, by choć część światła na Trakcie Królewskim dawały latarnie gazowe (miałoby to, zdaniem mieszkańców podkreślać wyjątkowość tej przestrzeni). Uczestnicy orzekli, że potrzebne jest rozproszone światło, oświetlające także elewacje, być może również światła punktowe w posadzce (ale tu zdania były podzielone), albo taki rodzaj oświetlenia, który umożliwia regulowanie mocy światła, jego barwy i kierunku w zależności od pory roku.

Na zakończenie każdy z uczestników dostał trzy naklejki - głosy, którymi w dowolny sposób oznaczał te warianty, które najbardziej przypadły mu do gustu. Głosowanie potwierdziło wnioski z rozmów przy stołach. Najbardziej spodobała się propozycja umiarkowanych, ale jednak zmian, czyli wersja “Ulica zwyczajna na co dzień, wyjątkowa od święta”.

Wersja pod hasłem Strefa prestiżu.
Wersja pod hasłem Strefa prestiżu.
Łukasz Pancewicz z zespołem

Mieszkańcy już byli, teraz eksperci

Dobiegły końca otwarte konsultacje dla wszystkich chętnych gdańszczan i zamknięte - dla interesariuszy ul. Długiej i Długiego Targu (przedsiębiorców i instytucji działających w tej przestrzeni, wspólnot mieszkaniowych). Jednocześnie trwa badanie opinii społecznej na stronie internetowej projektu (zachęcamy do poświęcenia 15 minut na wypełnienie ankiety), a studenci architektury z Politechniki Gdańskiej i Akademii Sztuk Pięknych wypracowują swoje koncepcje zmian. Odbywają się również spotkania kilkunastoosobowej rady programowej projektu, złożonej ze znawców ul. Długiej i Długiego Targu: historyków sztuki i architektury, architektów, urbanistów, konserwatorów zabytków.

Efekty wszystkich tych działań zostaną zaprezentowane gronu architektów i urbanistów z dużym doświadczeniem w projektowaniu przestrzeni miejskich nie tylko w Gdańsku, ale także w Polsce i za granicą. Zaproszeni zostali na seminarium eksperckie, które odbędzie się w czerwcu 2016 r. w Gdańsku. Zadaniem ekspertów będzie przygotowanie wytycznych do projektu przebudowy ul. Długiej i Długiego Targu.

Jakie będą kolejne kroki? Przetarg na opracowanie koncepcji architektonicznej zostanie ogłoszony w czerwcu bieżącego roku, koncepcja powinna być gotowa do stycznia 2017, dokumentacja projektowa na koniec przyszłego roku. Początek remontu zaplanowano na wrzesień 2018 r, koniec na październik 2019.

-
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora
-
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora