PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
Technologia w służbie dobra - Personal Democracy Forum w Gdańsku. ROZMOWA
Technologia w służbie dobra - Personal Democracy Forum w Gdańsku. ROZMOWA
- Gdańsk po zamordowaniu prezydenta Pawła Adamowicza to dla mnie swego rodzaju nowe “Ground Zero” w dyskusji o przyszłości świata - mówi Andrew Rasiej, założyciel światowej konferencji Personal Democracy Forum, której środkowoeuropejska edycja odbędzie się w ECS w dniach 4-5 kwietnia.
Andrew Rasiej podczas otwarcia ubiegłorocznego Personal Democracy Forum w Europejskim Centrum Solidarności
Andrew Rasiej podczas otwarcia ubiegłorocznego Personal Democracy Forum w Europejskim Centrum Solidarności
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

Izabela Biała: Zacznijmy od nazwy: Personal Democracy Forum - demokracja, jako “rządy ludu” kojarzą mi się mało “personalnie”. Czym zatem jest ta osobista demokracja w nazwie konferencji?

Andrew Rasiej*: - Nazwa Personal Democracy Forum narodziła się w internetowej erze wczesnych lat dwutysięcznych, w 2004 roku. Sporo mówiło się wówczas o tym, że internet umożliwił ludziom indywidualną ekspresję, personalizację właśnie. Wiele osób optymistycznie patrzyło na rozwój nowych technologii i na możliwości drzemiące w idei, by właśnie one dały ludziom głos, by dzięki nim zyskali większy wpływ na swoją przyszłość i życiowe decyzje i by ułatwiły im bliższy kontakt z liderami politycznymi.

To była główna przesłanka dla stworzenia Forum, które powstało jako niezależne wydarzenie, nie wspierające żadnej partii politycznej, zachęcające do współpracy i dyskusji na temat roli nowych technologii w społeczeństwie.

Wciąż uważam, że określenie Personal Democracy Forum nie przeżyło się, ponieważ przez ostatnie lata oglądaliśmy prawdziwą eksplozję “wyrażania siebie” poprzez użycie technologii, internetu i innych narzędzi, zwłaszcza mediów społecznościowych.

Nie jesteśmy zadowoleni ze wszystkich rezultatów tej transformacji, bo generuje ona wiele problemów, ale celem konferencji pozostaje zebranie w jednym miejscu ludzi działających na skrzyżowaniu życia politycznego i innowacji technologicznej, by mogli się spotkać, uczyć od siebie, współpracować, i - miejmy nadzieję - tworzyć systemy, które służyć będą bardziej współdzielonemu i sprawiedliwemu światu.

 

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz co roku witał uczestników PDF w Gdańsku. Tu w 2018 r....
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz co roku witał uczestników PDF w Gdańsku. Tu w 2018 r....
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

PDF narodziło się w Stanach Zjednoczonych, a za dwa dni w Gdańsku rozpocznie się siódma edycja tej konferencji dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Dlaczego właśnie Polska? Dlaczego Gdańsk?

- PDF w Nowym Jorku w tym roku odbędzie się po raz 16. Dziewięć lat temu poznałem w Waszyngtonie przedstawicieli Fundacji e-Państwo (główny organizator Forum w Polsce - red.), którzy przyjechali później na PDF w Nowym Jorku i zapytali, czy mogą otworzyć satelicką wersję konferencji w Polsce. W tamtym czasie mieliśmy już takie “satelity” w Barcelonie, w Santiago de Chile i w Paryżu. Pomysł, by PDF odbywało się także w Polsce bardzo mi się spodobał ponieważ moi rodzice są Polakami i mam w Polsce rodzinę. Zawsze było moim marzeniem by nasza społeczność rozwijała się i rosła tak, by włączyć w nią mój rodzinny kraj. Nawiązaliśmy partnerstwo z Fundacją e-Państwo i siedem lat temu zorganizowaliśmy pierwszą edycję PDF w Warszawie, kolejne trzy także odbyły się w tym mieście.

W tamtym czasie lokalne rządy zaczęły interesować się technologią, potencjałem stosowania zbiorów danych do lepszego zarządzania miastem, używaniem narzędzi technologicznych do angażowania obywateli w dialog o usługach miejskich i o roli rządzących i obywateli.

Trzy lata po naszym polskim debiucie jeden z głównych współpracowników ówczesnego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza przyjechał na warszawski PDF i przekazał nam, że prezydent interesuje się ideą otwartego rządu/samorządu, ideą otwartych danych i rozwijania współpracy między mieszkańcami a urzędem. To był dla mnie bardzo ważny sygnał.


Dlaczego?

- Wielu liderów politycznych wciąż skupia się na koncentrowaniu swojej władzy i zwraca uwagę na zaangażowanie obywateli tylko w momencie głosowania. Nie interesuje ich specjalnie co dzieje się między wyborami. Paweł Adamowicz zrozumiał, że technologie umożliwiają większą partycypację i zaangażowanie społeczne, że mogą być narzędziem dialogu i niosą za sobą potencjalne wartościowe rozwiązania, które powstać mogą poza urzędem. Zaprosił nas więc do przygotowania kolejnego PDF w Gdańsku w Europejskim Centrum Solidarności i od 2016 r. właśnie tu odbywa się edycja dla Europy Środkowo-Wschodniej. Zapraszamy na nią aktywistów na rzecz społeczeństwa obywatelskiego z wielu krajów regionu: z Bułgarii, Ukrainy, Niemiec, Rosji, Gruzji, Białorusi, z krajów nadbałtyckich i innych.

Tutaj osobiście poznałem Pawła Adamowicza. Rozpoczęliśmy dialog o tym, jak możemy wspierać społeczność młodych ludzi, innowatorów i nowych liderów poprzez PDF i przez jego własną, codzienną pracę. Teraz znów przylatuję do Gdańska na kolejną edycję konferencji, ponieważ w czasie żałoby po smutnej śmierci Pawła Adamowicza chcę zadbać o to, by członkowie młodej społeczność nie zareagowali zwątpieniem i nie opuścili szeregów. Mam nadzieję, że tragiczne odejście prezydenta Gdańska odbije się głośnym echem, że będzie głośnym krzykiem, który sprawi, że jeszcze więcej ludzi przystąpili do współtworzenia sprawiedliwszego i bardziej równego społeczeństwa XXI wieku. Chociaż będziemy go opłakiwać i będzie nam go bardzo brakować, nasza społeczność żyje nadal i ma dużo do zrobienia. Jesteśmy mu to winni, by kontynuować pracę, którą rozpoczął w Gdańsku.

 

Andrew Rasiej przyjedzie na gdańską edycję PDF również w tym roku, w czwartek wygłosi wystąpienie pt. Jak naprawić przyszłość (How to fix the future)
Andrew Rasiej przyjedzie na gdańską edycję PDF również w tym roku, w czwartek wygłosi wystąpienie pt. Jak naprawić przyszłość (How to fix the future)
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

Hasło tegorocznej edycji PDF brzmi “Komu ufamy” (In whom we trust) - tak więc komu ufamy? Powtarza pan, że celem Forum jest otwarcie współpracy między władzą a społeczeństwem obywatelskim. A tu takie prowokująco niepokojące hasło…

- To jednocześnie pytanie i twierdzenie. Nikt ze społeczności PDF nie powie, że problemy, których doświadczamy w świecie polityki i technologii, są łatwe do rozwiązania. Przeciwnie problemy polityczne stały się dziś większe właśnie z powodu technologii. Zwłaszcza gdy mówimy o szerzeniu kłamstw, fake news i generalnie dezinformacji. Mamy dziś do czynienia z chaosem i dezorganizacją wszędzie na świecie, nie tylko w Polsce. Coraz trudniej jest zrozumieć komu możemy ufać. Czy ufamy mediom? Czy ufamy rządzącym? Czy ufamy firmom technologicznym? Czy ufamy sobie? Czy możemy budować zaufanie na którymkolwiek z tych czterech podmiotów?

Ale jeśli usuniemy poszukiwanie zaufania z toczącego się procesu budowania społeczeństwa obywatelskiego, zostaniemy z niczym. Bo społeczeństwo obywatelskie musi być budowane na zaufaniu. Jest ono jak krew w żyłach żywego organizmu. Jeśli nie będziemy zadawać sobie pytania: komu ufamy, albo nie określimy zasad czy wartości, w które wierzymy, nie będziemy mieć żadnego potencjału do postępu.

Mówiąc “Komu ufamy” - zachęcamy tych, którzy przybędą na Forum po raz pierwszy i tych, którzy uczestniczą w nim od lat, by powrócili do fundamentalnych pytań: na kim/czym możemy polegać? komu/czemu ufać? Co jest faktem, a co nim nie jest? Co jest wartością, a co nią nie jest? Jak pracować nad wsparciem uzyskanej odpowiedzi tak, by budując przyszłość, nie wymknęła się nam ona spod kontroli?

 

Podczas gdańskiego Personal Democracy Forum w ECS spotykają się aktywiści na rzecz społeczeństwa obywatelskiego z wielu krajów regionu: z Bułgarii, Ukrainy, Niemiec, Rosji, Gruzji, Białorusi, z krajów nadbałtyckich i innych
Podczas gdańskiego Personal Democracy Forum w ECS spotykają się aktywiści na rzecz społeczeństwa obywatelskiego z wielu krajów regionu: z Bułgarii, Ukrainy, Niemiec, Rosji, Gruzji, Białorusi, z krajów nadbałtyckich i innych
Dawid Linkowski

 

Z zaufaniem łączy się również koncepcja PDF, by ludzie zainteresowani przyszłością społeczeństwa obywatelskiego mogli spotkać się tu oko w oko, choć w globalnym świecie nowych technologii, w świecie Skype`a i Facebook`a, kontakt osobisty mógłby wydawać się przeżytkiem…

- Absolutnie nim nie jest! Osobiste spotkanie, gdy możesz spojrzeć komuś w oczy, zobaczyć jego mowę ciała, jest dużo wartościowsze niż komunikacja przez media społecznościowe. Nie uda się rozwiązać problemów świata tylko dlatego, że ludzie są w stanie komunikować się ze sobą przez internet.

Co ważniejsze: współczesne problemy społeczne nie zostaną rozwiązane przez partie czy liderów politycznych. Może się to stać w lokalnym otoczeniu, podczas spotkań sąsiada z sąsiadem, jednej społeczności z drugą. Myślę, że błędem XX wieku było poleganie na partiach i liderach politycznych, którzy bardzo często są pod wielkim wpływem korporacji i kapitalistycznych celów.  

Idea, że problemy XXI wieku rozwiąże ten sam system polityczny z ubiegłego wieku jest naiwna, ponieważ technologia nie tylko pozwala na usłyszenie większej liczby “głosów”, ale powoduje także, że ludzie bardziej chcą być ze sobą w kontakcie. Przesłaniem PDF jest osiąganie takiego kontaktu na poziomie lokalnym. Zaangażowanie obywatelskie w XXI wieku to nie tylko udział w wyborach, czy okazjonalny udział w dzielnicowych wydarzeniach. W dzisiejszych czasach trzeba być obecnym w swojej społeczności i brać odpowiedzialność za nią i za dobre samopoczucie ludzi wokół ciebie.

Może właśnie to, że nowe technologie stały się tak trudne i stały się przyczyną tak wielu problemów, doprowadziło do tego, że patrzymy dziś na siebie jak na istoty ludzkie, a nie instrumenty zmiany technologicznej. Zatem, by odpowiedzieć sobie na pytanie “komu ufam”, lepiej porozmawiać ze swoim sąsiadem, niż patrzeć w telewizor lub czytać posty w mediach społecznościowych.

 

PDF to nie tylko wystąpienia prelegentów i warsztaty w grupach tematycznych...
PDF to nie tylko wystąpienia prelegentów i warsztaty w grupach tematycznych...
Dawid Linkowski

 

Ale ideą PDF wciąż pozostaje zaangażowanie nowych technologii w rozwój społeczeństwa obywatelskiego? Na poziomie dzielnicy czy wręcz sąsiedztwa właściwie nie będzie nam potrzebna - co może być pewną ulgą dla tych, którzy mogą pomyśleć “społeczeństwo obywatelskie - ok, ale nowe technologie - nie mam o nich pojęcia”...

- Wykorzystanie nowych technologii może pomóc zbliżyć ludzi także na tym najbardziej lokalnym poziomie. Jeśli mamy narzędzie, dzięki któremu wiemy na przykład ile w naszym sąsiedztwie wydaje się na drogi, albo takie, które pozwala na lokalne zorganizowanie dowozu dzieci do szkoły, znalezienie dobrego lekarza lub poznanie stanu powietrza w najbliższym otoczeniu, ich wykorzystanie spowoduje, że mieszkańcy będą lepiej poinformowani i będą mogli razem pracować nad sprawami, które są dla nich ważne.

Błąd, który pojawił się w twoim pytaniu i którego nie należy popełniać, jest taki, że technologia nie rozwiąże problemu lecz jest pomocnym narzędziem. I jak każde narzędzie, może być użyta w dobrym i w złym celu. Podczas PDF zbieramy w jednym miejscu ludzi, którzy chcą użyć tego narzędzia w dobrym celu. Taki był też cel Pawła Adamowicza.

 

...to także możliwość rozmowy w cztery oczy i osobistej wymiany doświadczeń
...to także możliwość rozmowy w cztery oczy i osobistej wymiany doświadczeń
Dawid Linkowski

 

To okrutna ironia, że jego śmierć spowodowana była właśnie negatywnym wykorzystaniem technologii - wykorzystaniem jej do szerzenia nienawiści…

- Tak i stał się męczennikiem naszej walki o stosowanie technologii dla dobra rozwoju społecznego. Gdybym pokazał ci zdjęcie młotka, pomyślałabyś przede wszystkim, że jest to narzędzie budowlane. Oczywiście można nim też niszczyć, można nim też kogoś zabić… Jeśli jednak pokazałbym ci zdjęcie miecza, od razu skojarzyłabyś go z walką i obroną.

Nasz problem dziś jest taki, że technologia znajduje się gdzieś pomiędzy. Nie wiemy, czy będziemy ją postrzegać jako narzędzie służące dobrym celom, czy jako broń.

Celem PDF jest zjednoczenie ludzi wokół idei technologii służącej dobru. Nie jesteśmy jednak naiwni, wiemy, że ma swoją złą stronę, ale trzeba walczyć przeciwko inwigilacji, negatywnemu wykorzystaniu technologii do szerzenia kłamstw i dzielenia ludzi. Z internetem, czy bez - walka z ciemnymi mocami, które są częścią życia, toczy się bez przerwy. Pytanie podstawowe brzmi: czy człowiek jest z natury dobry, czy zły? Ja wierzę, że ludzie są dobrzy.

Cieszę się, że PDF odbywa się w Europejskim Centrum Solidarności, bo to miejsce, które opowiada wielką, bogatą historię oddolnej aktywności politycznej. Rozmowa o przyszłości społeczeństwa w Polsce, w Europie i na świecie, nadal więc toczy się w Gdańsku. Gdańsk, po zamordowaniu Pawła Adamowicza to dla mnie swego rodzaju nowe “Ground Zero” w dyskusji o przyszłości świata. Zrobię wszystko, by jego śmierć nie była nadaremna. Gdańszczanie i gdańszczanki powinni być dumni z tego, że ich prezydent zaprosił nas do prowadzenia tej dyskusji w ich mieście, gdzie rozmawiać będziemy jako część ogólnoświatowej społeczności, która walczy o lepsze społeczeństwo obywatelskie.

 

*Andrew Rasiej jest założycielem Personal Democracy Forum, przedsiębiorcą społecznym, strategiem nowych technologii i twórcą przedsięwzięcia Civic Hall - coworkingowej przestrzeni i miejsca wydarzeń w Nowym Jorku, którego celem jest wspieranie społeczności ludzi i organizacji tworzących rozwiązania technologiczne dla dobra publicznego. Utworzył także MOUSE.org, organizację non - profit, która zapewnia edukację w zakresie nowych technologii w szkołach publicznych w Nowym Jorku i w różnych miejscach na świecie.   



Więcej informacji o PDF`2019 w Gdańsku:

Personal Democracy Forum CEE. Komu ufamy?



Izabela Białawww.gdansk.plizabela.biala@gdansk.pl
Izabela Biała - najnowsze
Izabela Białawww.gdansk.plizabela.biala@gdansk.pl
Izabela Biała - najnowsze