PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Kazanie o odwadze. Niedzielna msza św. w Kościele św. Jana w Gdańsku

Kazanie o odwadze. Niedzielna msza św. w Kościele św. Jana w Gdańsku
Cały czas zachęcamy do tego, żeby w czasie epidemii koronawirusa ograniczyć swoje kontakty i pozostać w domu. Podobnie jak podczas lockdownu wiosną, tak i teraz, kiedy zachorowalność na Covid-19 jest duża osobom, które nie mogą uczestniczyć w niedzielnej mszy św. oferujemy możliwość obejrzenia mszy św. online z Kościoła św. Jana w Gdańsku. Sprawuje ją duszpasterz środowisko twórczych archidiecezji gdańskiej ks. Krzysztof Niedałtowski.
Zgodnie z rządowymi obostrzeniami podczas mszy św. obowiązuje przelicznik - jedna osoba na 15 m kw.
Zgodnie z rządowymi obostrzeniami podczas mszy św. obowiązuje przelicznik - jedna osoba na 15 m kw.
źródło: Duszpasterstwo środowisk twórczych archidiecezji gdańskiej/Youtube


15 listopada Kościół Katolicki obchodzi doroczny Dzień Ubogich. Odprawiający mszę św. ksiądz Krzysztof Niedałtowski już na samym początku prosił o to, by pamiętać o osobach biednych w trudnym czasie pandemii. Duszpasterstwo Środowisk Twórczych od lat prowadzi akcję Zupa na Monciaku, którą można wesprzeć. Nie da się z powodu obostrzeń sanitarnych prowadzić akcji na ul. Monte Cassino w Sopocie, ale wolontariusze z potrzebnymi rzeczami docierają do potrzebujących w ich domach.

Kazanie w całości nawiązywało do przypowieści Jezusa z Ewangelii według św. Mateusza o talentach. Znajduje się w niej historia o pewnym człowieku, który wyruszając w podróż dał sługom talenty, jednemu pięć, drugiemu dwa, a trzeciemu jeden. Ten ostatni, inaczej niż dwaj pierwsi, nie pomnożył talentu, lecz ukrył, zakopując go w ziemi. Jako jedyny nie pomnożył darowizny.

- On popełnia zasadniczy błąd, który polega – nawet jeszcze nie w działaniu, ale w rozumieniu, w założeniu, w postawie życiowej - na tym, że on się boi Boga. Ta cała opowieść jest o relacji Boga i człowieka. Ten gospodarz, który wyjeżdża i pozostawia swoim sługom ważne sprawy, to tak, jakby pewnie rozumieć nasze życie, które Bóg nam powierzył i zostawił nas z tym, a wróci przy naszej śmierci, na końcu czasów. Będziemy próbowali powiedzieć mu czego dokonaliśmy z tym, co nam powierzył. Błąd tego ostatniego sługi polega na tym, że on się boi, że jest sparaliżowany lękiem i to go doprowadza do fałszywego obrazu Boga, z którym to fałszywym pojęciem Boga idzie też fałszywe pojęcie życia, fałszywe decyzje. Nie można z lęku miłować, nie można z lęku pomnażać i być twórczym – mówił w kazaniu ks. Krzysztof Niedałtowski.

Duszpasterz środowisk twórczych podkreślał, że przypowieść o talentach jest w swej istocie zachętą do odwagi, do tego, by nie lękać się, nie żyć w sposób asekuracyjny. W życiu i wierze ważna jest nie bojaźń i asekurowanie się, a właśnie odwaga.

- Może też jest tak, że Bóg nam daje tyle, ile jesteśmy w stanie wziąć, za ile jesteśmy w stanie wziąć odpowiedzialność. To nie są może lata chronologiczne życia, ale to jest jakieś pensum szans, które dostajemy, potencji, którą możemy zagospodarować, ludzi, których możemy przyciągnąć do siebie. Niech to będzie dla nas, synów i córek światłości przewodnikiem na te ciemne czasy – mówił ks. Niedałtowski.

Podczas modlitwy powszechnej ksiądz Krzysztof Niedałtowski nawiązał do obecnej sytuacji Kościoła Katolickiego w Polsce. W ostatnich tygodniach pojawiły się bardzo poważne problemy. Pierwszy z nich ujawnił się podczas demonstracji ulicznych po decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który zaostrzył prawo aborcyjne. Wielu protestujących bardzo krytycznie odnosiło się do wpływu hierarchii kościelnej na politykę i prawo, wielu młodych ludzi odeszło lub chce odejść z kościoła. Drugi problem to ponowne wychodzenie na jaw sprawy ukrywania pedofilii. Szerokim echem odbił się w kraju reportaż telewizji TVN 24 o ks. kardynale Stanisławie Dziwiszu, osobistym sekretarzu Jana Pawła II.

- Dzisiaj modlimy się szczególnie za Kościół, za to dzieło, które Bóg zostawił nam po śmierci Jezusa w naszych rękach. Módlmy się o oczyszczenie, odwagę oczyszczenia, o reformę i naprawienie struktur, które wyraźnie zawodzą, ale też o to, żebyśmy my jako Kościół umieli dynamicznie, odważnie tworzyć to, co Jezus powierzył nam, jako dzieło budowania alternatywnego społeczeństwa, społeczeństwa, które nie kieruje się chciwością, chęcią, zysku, dominacji, wykorzystywania pozycji, ale służenia, dzielenia się, dawania, solidarności. To wymaga przezwyciężenia naszych odruchów, to jest to, co Jezus nazywa zaparciem się samego siebie. Niech Bóg nam daje siłę do tego i odwagę – modlił się wraz z wiernymi ks. Krzysztof Niedałtowski.

Zapis transmisji mszy św. z 15 listopada:

oprac. MWwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl