• Start
  • Wiadomości
  • „Żuławski. Kino ekstazy”. Dekada bez bezkompromisowego wizjonera

„Żuławski. Kino ekstazy”. Dekada bez bezkompromisowego wizjonera

17 lutego mija dziesięć lat od śmierci Andrzeja Żuławskiego – jednego z najbardziej bezkompromisowych i radykalnych twórców światowego kina. Dlatego tym bardziej warto przypomnieć sobie jego znakomity dorobek. Filmografię, która wstrząsnęła i kinem, i widzem.
16.02.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Wręczenie Nagrody Prezydenta Miasta Gdańska dla najlepszego filmu All About Freedom Festival 2023
Ciemna kinowa sala i spotkanie z mistrzem kinematografii - to świetny pomysł na upamiętnienie Andrzeja Żuławskiego
Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Na subiektywny przegląd dzieł mistrza zatytułowany „Żuławski. Kino ekstazy” zaprasza Kino Kameralne Cafe (ul. Lektykarska 4). Ten szczególny zestaw przypomni trzy kluczowe dzieła z francuskiego okresu twórczości reżysera. Wszystkie filmy zostaną zaprezentowane z odrestaurowanych kopii 4K.

To rzadka okazja, by na wielkim ekranie doświadczyć kina o operowym rozmachu, skrajnych emocjach i dionizyjskiej energii – stylu, który stał się znakiem rozpoznawczym Żuławskiego.

Twórca bez kompromisów

Andrzej Żuławski był postacią wyrazistą i kontrowersyjną. Urodził się we Lwowie, a jego artystyczną tożsamość ukształtowały polskie korzenie i francuskie wykształcenie – studiował reżyserię w prestiżowej szkole IDHEC oraz filozofię na Sorbonie. Światową renomę przyniosły mu takie filmy jak „Trzecia część nocy”, „Na srebrnym globie”, „Szamanka” czy właśnie „Opętanie”.

Jego kino nigdy nie brało jeńców. Żuławski stworzył własny język filmowy oparty na idei ekstazy – stanu przekraczania granic fizyczności i logiki w poszukiwaniu prawdy o miłości, bólu i lęku. Bohaterowie jego filmów krzyczą, kochają, cierpią i niszczą się nawzajem z intensywnością, która do dziś pozostaje doświadczeniem granicznym. Teraz tej ekstazy będzie można doświadczyć ponownie - w ciemnej, klimatycznej sali kinowej. 

ZULAWSKI_1200-x-720_05
 
 

Kino jako azyl i pole bitwy

Przegląd otworzy „Najważniejsze to kochać” (1975). To pierwszy film nakręcony przez reżysera na emigracji, po tym jak władze PRL wstrzymały premierę „Diabła”. - To nie ja wyjechałem. To mnie wyjechano – mówił Żuławski. Film okazał się ogromnym sukcesem, nie tylko dzięki znakomitej roli Romy Schneider, lecz także za sprawą gorączkowego, wymykającego się schematom stylu reżysera. To ponadczasowy dramat o burzliwym trójkącie miłosnym, ale też poruszająca opowieść o miłości do kina – schronienia dla zagubionych i nieszczęśliwych.

W gęstej sieci manipulacji. “Ellen Babić” w Teatrze Wybrzeże

Następnie „Narwana miłość” (1985). Wpisuje się w estetykę francuskiego cinéma du look, lecz Żuławski idzie o krok dalej. Inspirując się „Idiotą” Dostojewskiego, kreśli historię emocjonalnego trójkąta między młodą Mary (Sophie Marceau) i jej dwoma kochankami. To film dziki, nieokiełznany, balansujący między melodramatem, sensacją, groteską i psychodeliczną halucynacją – audiowizualne doświadczenie, w którym wszystko może się wydarzyć.

Zestawienie zamknie z kolei „Opętanie” (1981), nagrodzone w Cannes i przez lata niedostępne w oficjalnej polskiej dystrybucji, dla wielu widzów pozostaje dziełem kultowym. Powstałe po przerwanej przez komunistyczne władze realizacji „Na srebrnym globie”, stało się symbolem artystycznej niezależności i twórczego buntu. W latach 80. film można było oglądać jedynie w Dyskusyjnych Klubach Filmowych – dziś powraca w pełnej, odrestaurowanej wersji.

Walentynki w mieście? Oto nasze propozycje

Terminy pokazów

  • 17 lutego, godz. 18:00 – „Najważniejsze to kochać”
  • 25 lutego, godz. 18:00 – „Narwana miłość”
  • 26 lutego, godz. 21:00 – „Opętanie”

Przegląd „Żuławski. Kino ekstazy” to nie tylko hołd dla wybitnego twórcy, lecz także zaproszenie do doświadczenia kina, które nie szuka kompromisów i nie daje łatwych odpowiedzi. Dziesięć lat po śmierci reżysera jego filmy wciąż pulsują intensywnością, przypominając, że prawdziwa sztuka rodzi się na granicy – między pięknem a szaleństwem. Bilety na seanse 25 zł. 

TV

Sportowy Gdańsk na święta: Ice Crystals