We wtorek, 9 czerwca, strażnicy miejscy z Referatu III podczas patrolu zauważyli pojazd marki Fiat, zaparkowany w miejscu niedozwolonym – bezpośrednio na jezdni, w strefie obowiązywania znaku B‑39, oznaczającego strefę ograniczonego postoju. Samochód stał w sposób utrudniający ruch innym uczestnikom drogi, a jego silnik był wyłączony. W środku nie było żadnej osoby, jednak światła awaryjne pozostawały włączone, co mogło sugerować chwilowy postój – mimo że przepisy w tym miejscu jednoznacznie go zabraniają.
To miał być tylko mandat za złe parkowanie
Funkcjonariusze podjęli czynności wyjaśniające. Po chwili do pojazdu podszedł mężczyzna, który oświadczył, że jest jego użytkownikiem. W trakcie legitymowania okazało się, że sytuacja jest poważniejsza – mężczyzna przyznał, że nie posiada prawa jazdy, gdyż zostało mu ono zatrzymane decyzją sądu.
To jednak nie wszystko. Mężczyzna był niezwykle szczery i wylewny - przyznał, że mimo obowiązującego zakazu od dłuższego czasu nadal prowadzi pojazdy.
Na miejsce wezwano patrol Policji. Po sprawdzeniu danych w systemach ustalono, że 69‑letni mieszkaniec Gdańska ma zatrzymane uprawnienia do kierowania od 2024 roku, a dodatkowo jest osobą poszukiwaną. Powodem były nieopłacone mandaty, skutkujące koniecznością odbycia kary pozbawienia wolności.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do jednostki Policji. Z ustaleń wynika, że ma do odbycia karę 20 dni pozbawienia wolności. To jednak nie koniec konsekwencji – funkcjonariusze sporządzili również wniosek do sądu o ukaranie za kierowanie pojazdem bez uprawnień oraz niestosowanie się do orzeczenia sądu.
Oprac. S. Grot