Port Gdańsk w europejskiej ekstraklasie. Jakie są źródła tego sukcesu? Nasza rozmowa

Rok 2023 był dla Portu Gdańsk przełomowy pod względem skali przeładunku surowców i towarów. Dzięki wynikowi 81 mln ton, Gdańsk znalazł się w ekstraklasie europejskich portów, wyprzedzając m.in. Amsterdam i Marsylię. Co jest źródłem tego spektakularnego sukcesu? Gościem w naszym studio był Jacek Bendykowski - radca prawny, prezes Fundacji Gdańskiej, ekspert prawa gospodarczego od 20 lat pracujący dla Portu Gdańsk i firm związanych z portem.
30.04.2024
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Zdjęcie mężczyzny, który pozuje do zdjęcia na tle trzech samochodów - furgonów transportowych, na których widoczne są znaki Czerwonego Krzyża
Jacek Bendykowski we wtorek, 30 kwietnia, był gościem naszego programu "Wszystkie Strony Miasta". Skąd skokowy wzrost przeładunków w Porcie Gdańsk? To przede wszystkim skutek wojny w Ukrainie
fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Gdański port w ekstraklasie

Port Gdańsk stał się jednym z najważniejszych centrów gospodarczych w Polsce, łącznie z kooperującymi firmami wytwarza niemal 9 procent dochodów państwa. Obecnie jest dziewiątym największym portem w Europie i siódmym w Unii Europejskiej. Wyprzedzone zostały m.in. Marsylia, Amsterdam, Walencja.

Port Gdańsk w ciągu czterech lat zwiększył skalę przeładunków o niemal 70 proc. i awansował do europejskiej ekstraklasy. 

Jeszcze w 2020 r. Port Gdańsk był na 17. miejscu wśród portów europejskich z wynikiem na poziomie 48 mln ton. Wyżej notowane były m.in. Murmańsk, Triest i Brema. Rok później przeładunki wynosiły 53,2 mln ton, by w 2022 r. skoczyć do poziomu 68,2 mln ton. Gdańsk stał się wówczas 13. największym portem w Europie.

Jednak to rok 2023 przyniósł spektakularny sukces. Przeładunki wzrosły do poziomu 81 mln ton, co oznacza wzrost o niemal 70 proc. w ciągu czterech lat i miejsce w pierwszej dziesiątce europejskich portów. 

PORT GDAŃSK - SKĄD TEN SUKCES? ROZMOWA Z JACKIEM BENDYKOWSKIM

 

Sukces budowany przez lata

Zdaniem Jacka Bendykowskiego - radcy prawnego, prezesa Fundacji Gdańskiej, eksperta prawa gospodarczego, który od 20 lat pracuje dla Portu Gdańsk i firm związanych z portem - źródła tego sukcesu są następujące:

  • Port Gdańsk wszedł na drogę systematycznego wzrostu w 2007 roku, kiedy to zaczął działać i rozwijać się terminal kontenerowy Baltic Hub (DCT Gdańsk). Była to inwestycja kapitału brytyjskiego, miała wielkiego orędownika w prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu. Wartość tego projektu na początku nie była natomiast oczywista dla władz państwowych, a rządy SLD i PiS piętrzyły wręcz biurokratyczne trudności. 
  • Impulsem dla zainteresowania Brytyjczyków gdańskim portem było wejście Polski do Unii Europejskiej, co się spełniło w 2004 roku. Notowania gospodarcze naszego kraju znacząco wzrosły dzięki uzyskaniu dostępu do wspólnego europejskiego rynku.
  • Nie byłoby potencjału rozwojowego Portu Gdańsk, gdyby nie rozbudowa infrastruktury drogowej i kolejowej, która dała możliwości transportowe. Inwestycje te były zasługą współpracy rządu PO-PSL i Miasta Gdańska, a wykonano je przy wsparciu finansowym ze środków Unii Europejskiej. Dotyczy to przede wszystkim południowej obwodnicy Gdańska (lata 2009 - 2012), Trasy Sucharskiego (2011 - 2014) i linii kolejowej Pruszcz Gdański - Gdańsk Port Północny (2014 - 2016).
  • Skokowy wzrost masy przeładunkowej towarów i surowców od 2022 roku nie jest efektem nowych inwestycji, a tym bardziej zarządzania w latach rządów PiS. To tylko i wyłącznie skutek inwazji putinowskiej Rosji na Ukrainę. Polska zarabia na tej wojnie kolosalne pieniądze, w znacznej mierze za pośrednictwem Portu Gdańsk, bowiem porty ukraińskie są okupowane przez Rosjan lub zostały przez nich odcięte od szlaków handlowych znajdujących się na Morzu Czarnym.   

Historyczny wynik gdańskiego portu w 2023 r. Jesteśmy w pierwszej dziesiątce w Europie

Jak podtrzymać koniunkturę

Według Jacka Bendykowskiego, kluczowe dla Portu Gdańsk będzie podtrzymanie współpracy z Ukrainą nie tylko w kolejnych miesiącach wojny, ale również później, gdy już zapanuje pokój i czas odbudowy. Tutaj jednak pojawiły się niebezpieczne zjawiska.   

  • Pozycja Portu Gdańsk jako pośrednika między Ukrainą a resztą wolnego świata jest zagrożona z powodu wywołanego za rządów PiS konfliktu zbożowego między Polską i Ukrainą. Blokowanie granicy przez polskich rolników i rolnicze protesty sprawiły, że rząd w Kijowie zaczął szukać nowych możliwości transportowych. Skutek jest taki, że Gdańsk zaczął tracić na korzyść portów w Rumunii.
  • By utrzymać pozycję Portu Gdańsk na mapie Europy, rząd Donalda Tuska musi szukać sposobów na zakończenie konfliktu zbożowego z Ukrainą. Być może najskuteczniejszym sposobem byłoby wypłacenie z budżetu państwa kompensat dla rolników za straty, które ponieśli przy produkcji zboża, wskutek błędów popełnionych przez rząd PiS.

TV

Historyczne dzwony powróciły do Gdańska