Ranking zamożności polskich samorządów. Zobacz, jak w tym zestawieniu wypadł Gdańsk

Ministerstwo finansów opublikowało tzw. ranking zamożności samorządów. Są to wskaźniki wyliczane na podstawie danych o dochodach podatkowych za 2020 r. (wg stanu na 30 czerwca 2021 r.). To nie był łatwy czas dla budżetów lokalnych. Oprócz pandemii Covid-19, negatywnie na dochodach samorządów odbiły się też wprowadzane przez rząd zmiany podatkowe. Jak wypadł Gdańsk?
( Publikacja: 28.07.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Jak wygląda w tym roku ranking zamożności miast?
Jak wygląda w tym roku ranking zamożności miast?
fot. Jerzy Pinkas/gdansk.pl

Czym jest tzw. ranking zamożności samorządów?

Ministerstwo finansów publikuje co roku wskaźniki dochodów podatkowych w przeliczeniu na jednego mieszkańca dla gmin (tzw. wskaźnik G). Są to dochody m.in. z tytułu opłat i podatków (np. od nieruchomości, rolnego czy leśnego), a także udziały we wpływach z podatków CIT i PIT. Zestawienie sporządzane jest też w stosunku do powiatów (wskaźnik P) i województw (wskaźnik W). Na tej podstawie oblicza się następnie tzw. janosikowe. To rodzaj wyrównawczego mechanizmu finansowego, w którym bogatsze samorządy oddają część swoich dochodów na rzecz biedniejszych.

Gdańsk w rankingu zamożności

W zestawieniu ministerstwa finansów ujęto 2477 gmin. Na pierwszym miejscu uplasowała się gmina Kleszczów w województwie łódzkim. Wysoka pozycja tej zaledwie 6-tysięcznej jednostki samorządu terytorialnego od lat nikogo nie dziwi. Na jej terenie działa bowiem największa w Polsce Elektrownia Bełchatów wraz z Kopalnią Węgla Brunatnego Bełchatów, które płacąc podatki, przynoszą też ogromne dochody do samorządowej kasy.

Na ostatnich miejscach ministerialnego zestawienia znalazły się z kolei typowo wiejskie gminy Potok Górny (woj. lubelskie) i Przytuły (woj. podlaskie).

Gdańsk zajął w rankingu zamożności gmin 110. miejsce. Z gmin trójmiejskich najlepiej wypadł Sopot - miejsce 73. Gdynia znalazła się na 225. pozycji. Biorąc pod uwagę lokaty miast wojewódzkich, Gdańsk zajął miejsce trzecie w kraju.

Oto jak wypadły w zestawieniu ministerstwa finansów wszystkie stolice województw:

MIEJSCE W RANKINGU MIASTO WOJEWÓDZKIE
WSKAŹNIK G
33 Warszawa 4354,24
87 Poznań 3277,1
110 Gdańsk 3118,3
112 Katowice 3100,54
119 Opole 3032,59
120 Wrocław 3029,35
127 Kraków 2968,02
286 Rzeszów 2364,14
306 Łódź 2323,26
311 Olsztyn 2310,58
363 Lublin 2222,47
389 Szczecin 2175,81
456 Bydgoszcz 2101,97
464 Kielce 2088,98
545 Białystok 1999,57

Coraz mniej pieniędzy dla samorządów

Trójmiejscy samorządowcy, wraz z kolegami z kraju, od kilku lat podnoszą sprawę coraz bardziej dotkliwych zmian prawnych, które powodują duże uszczuplenia dochodów własnych gmin, powiatów i województw. Tak było na przykład z udziałem w PIT po zmianach dokonanych przez rząd w latach  2019-2020. Potem pojawił się tzw. Polski Ład i dodatkowe straty finansowe dla budżetów samorządowych.

Prezydenci Trójmiasta razem w stolicy - by bronić mieszkańców miast i gmin przed planami obozu rządzącego

Samorządowcy protestowali przeciwko odbieraniu dochodów, co prowadzi do uzależnienie lokalnych wspólnot od władz centralnych.

- Od kilkunastu miesięcy bijemy na alarm, rząd PiS już kilka razy pozbawiał nas pieniędzy. Gdańsk, jako miasto na prawach powiatu ma 50% udziałów w podatku PiT, czyli jeżeli mieszkaniec Gdańska płaci 2000 zł podatku, to 1000 zł zostaje w Gdańsku. Obniżając podatek najpierw w trakcie kampanii wyborczej 2019, później w Polskim Ładzie, wreszcie obecnie do 12% politycy odbierają pieniądze, z których dopłacamy do wciąż cierpiącej na braki funduszy edukacji, nie wspominając o szalejącej drożyźnie, która także odbija się na miejskim budżecie. Do tego zastawiają na nas pułapkę, bo przecież wszyscy chcą płacić niższe podatki, a źli samorządowcy tylko marudzą. My mówimy, że jak się obniża PiT, to powinniśmy dostać jakąś rekompensatę, np. udział w podatku VAT - to słowa komentarza prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz do rankingu zamożności ministerstwa finansów.