• Start
  • Wiadomości
  • Nie leczą się, bo ich nie stać. Darmowe leki dla 75 plus?

Nie leczą się, bo ich nie stać. Darmowe leki dla 75 plus?

– Widzimy starsze osoby, które rezygnują z kupna leku na receptę, bo brakuje im pięciu złotych – mówi Paweł Chrzan, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Gdańsku. – Ze względów społecznych projekt ustawy o darmowych lekach dla osób powyżej 75. roku życia uważam za dobry.
( Publikacja: 25.01.2016 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl

Wielu starszych pacjentów rezygnuje z kupna leków, bo są dla nich zbyt drogie.

 

Bezpłatne leki dla osób po 75. roku życia to projekt PiS. Przeszedł już konsultacje społeczne. Jeśli zaakceptuje go Sejm, ustawa może wejść w życie w drugim półroczu tego roku. Bezpłatne będą te leki, które Ministerstwo Zdrowia umieści w swoim wykazie. Farmaceuci spodziewają się, że będą to leki „popularne” i najczęściej używane przez seniorów – leki przeciw nadciśnieniu, przeciwzakrzepowe, na choroby przewlekłe, otępienne, Parkinsona.


Tabletka albo obiad

Głównym założeniem projektu jest poprawa sytuacji osób w podeszłym wieku, które często nie leczą się, bo nie wystarcza im pieniędzy.

– Boli nas serce, gdy widzimy, jak osoba starsza rezygnuje z wykupu recepty, bo brakuje jej kilku złotych – mówi Paweł Chrzan. – Albo gdy ma zapisanych kilka opakowań leku na chorobę przewlekłą, a kupuje tylko jedno, bo na tyle ją stać. Wiadomo, że taki człowiek po prostu nie będzie się leczył z powodów finansowych. Często jest to wybór między zapłaceniem rachunków za mieszkanie czy jedzenie a wykupem leków.

Podobne do proponowanych rozwiązania funkcjonują w różnych zakresach w wielu krajach Unii Europejskiej. W Belgii i Grecji cześć leków za darmo mają emeryci. W Wielkiej Brytanii – osoby po 60. roku życia i o bardzo niskich dochodach. Niemcy mają darmowe leki dla emerytów i osób niepełnosprawnych.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało na razie, że na listę leków trafią przede wszystkim środki, które obecnie są na liście leków refundowanych w 30 i 50 proc. Na pewno nie znajdą się na niej suplementy diety czy dodatki do żywności.

– Do kontrolowania obrotu bezpłatnych leków wystarczyłaby e-recepta – mówi Paweł Chrzan, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Gdańsku.


 

Szuflady pełne leków

– Bardziej przydałaby się uczciwa rewaloryzacja emerytur i rent – uważa dr Ewa Massalska-Błęcka.

Projekt ustawy o darmowych lekach za nietrafiony uważa Ewa Massalska-Błęcka, lekarz chorób wewnętrznych, konsultant w szpitalu Copernicus w Gdańsku.  

– Jestem lekarzem o 40-letniej praktyce – mówi doktor Massalska Błęcka. – Pracowałam za czasów PRL, kiedy wiele grup miało leki za darmo. Nigdy potem nie widziałam takiej ilości leków u chorych w domu. Zapełnione lekarstwami ogromne szuflady, wory pełne opakowań. Darmowe leki to nie jest właściwy kierunek pomocy schorowanym, starszym osobom. Większą pomocą byłaby dla nich uczciwa rewaloryzacja emerytur i rent.

Autorzy projektu zdają sobie sprawę z takiego ryzyka, dlatego w założeniu projektu leki bezpłatne będzie mógł pacjentowi przepisywać tylko lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, do którego senior się zapisał. Na razie nie będą mogli wypisywać ich inni lekarze ani pielęgniarki i położne.

– Do kontrolowania obrotu bezpłatnych leków wystarczyłaby e-recepta – uważa prezes Chrzan. – Lekarz już w momencie wypisywania darmowego leku widziałby w systemie, że np. dwa dni wcześniej chory był u innego lekarza i już podobne leki ma wypisane. To doskonale ograniczyłoby możliwości nadużyć. Jako samorząd farmaceutów zamierzamy w sprawie e-recept lobbować w ministerstwie zdrowia.