Najniższy w historii poziom wody w Bałtyku

Poziom wody w Morzu Bałtyckim jest obecnie najniższy od początku systematycznych obserwacji, czyli roku 1886. Spowodowane jest to stałymi silnym wschodnimi wiatrami, które wypychają wodę z naszego morza przez cieśniny duńskie do Morza Północnego. Może to mieć niekorzystny wpływ na żeglugę oraz ekosystem, ale gdy wiatry ustaną - spowodować największy od 140 lat wlew bardziej słonej i dotlenionej wody.
21.02.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Zamarznięta plaża i morze oraz spacerujący ludzie.
Niski poziom wody w Bałtyku sprzyja jego zamarzaniu i tworzeniu się torosów czyli wałów lodowych, które można obecnie obserwować na plaży w Mikoszewie
Fot. Przemysław Kozłowski / www.gdansk.pl

Najmniej wody w historii

Od kilku tygodni mieszkańcy tłumnie odwiedzają plaże by podziwiać surowy, niemal polarny krajobraz – wielkie sople na molo, zamarzniętą Zatokę Gdańską, dryfujące kry czy torosy (wały lodowe) w Mikoszewie. Wszak takiej zimy dawno nie było.

Tymczasem Bałtyk mierzy się z dużo rzadszym zjawiskiem - historycznie niskim poziomem wody. Instytut Oceanologii PAN z Sopotu poinformował, że średnie poziomy wody są obecnie niższe od normy o około 67 cm. Ostatni odczyt poziomu wody w Bałtyku jest najniższym od początku systematycznych badań, czyli roku 1886 i oznacza ubytek wody bliski 275 km³ czyli około 275 mld ton wody!

Jako główną przyczynę tego stanu IO PAN podaje długotrwałą, stabilną sytuację baryczną, czyli rozległy i silny wyż utrzymujący się nad Bałtykiem, oraz związany z nim stały i silny wschodni wiatr, który utrzymuje się od początku stycznia i wypycha wodę z Morza Bałtyckiego przez cieśniny duńskie do Morza Północnego. Jednak w basenach półzamkniętych, takich jak Bałtyk, zmiany poziomu wody są zjawiskiem cyklicznym.

Tak niski poziom wody sprzyja zamarzaniu Bałtyku i tworzeniu się właśnie torosów, które można obecnie podziwiać w Mikoszewie.

Nadchodzi ocieplenie, w ciągu dnia nawet 9 stopni

Potencjalne ryzyko

Tak znaczne obniżenie poziomu wody może mieć wpływ na żeglugę na Bałtyku poprzez mniejsze głębokości tranzytowe i spadek zapasu głębokości pod stępką na torach podejściowych do portów, a także odsłanianie mielizn i kamienistych wypłyceń oraz większe ryzyko zejścia statków z toru.

Potencjalnie sytuacja ta może mieć też wpływ na ekosystem. W strefie brzegowej mogą występować okresowe odsłonięcia siedlisk i powodować stres dla organizmów przybrzeżnych, a także zmiany warunków żerowania ptaków oraz zmiany w cyrkulacji i mieszaniu wody w obszarach płytkich.

Mapa Morza Bałtyckiego z zaznaczonymi kierunkami wlewania się wody z Morza Północnego.
Po obecnym odpływie wody z Bałtyku spodziewany jest potężny wlew bardziej słonej i lepiej dotlenionej wody z Morza Północnego
Graf. IO PAN

Potężny wlew

Jednak docelowo zjawisko to może być korzystne dla ekosystemu Bałtyku. Po ustąpieniu wyżu woda zacznie ponownie napływać z Morza Północnego przez cieśniny Bełt i Sund aż do powrotu do stanu średniego w Morzu Bałtyckim. I będzie to woda bardziej słona niż bałtycka, gęstsza i lepiej natleniona. Ze względu na większą gęstość będzie przemieszczać się po dnie i docierać do głębokich basenów, poprawiając tam warunki tlenowe.

- Taki dopływ wspiera kluczowe gatunki związane z dobrze natlenionymi siedliskami dennymi i uruchamia kaskadę zmian w całym systemie biogeochemicznym morza, m.in. w obiegu składników odżywczych – wyjaśnia dr Daniel Rak z Pracowni Oceanografii Obserwacyjnej IO PAN.

Lodołamacze znów na Wiśle

Przy sprzyjającej pogodzie wlew może być bardzo silny, dzięki czemu znacząco dotleni najgłębsze obszary morza i ograniczy zasięg stref beztlenowych. Odżywcza woda powinna zatem dotrzeć również do Głębi Gdańskiej leżącej w sąsiedztwie Zatoki Gdańskiej czyli najgłębszego miejsca w polskiej części Bałtyku. Jest to rozległa depresja o dnie głównie równinnym z maksymalną głębokością około 118 metrów. To obszar o istotnym znaczeniu dla badań środowiskowych i siedlisko organizmów morskich.

Spodziewany napływ wody może być jednym z największych wlewów obserwowanych przez IO PAN.

TV

Sportowy Gdańsk na święta: Ice Crystals