Andrzej Poczobut na kuracji w Gdańsku, z żoną Oksaną

Więziony był przez ponad 5 lat w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, za krytykowanie Alaksandara Łukaszenki i rzekome działania antypaństwowe przeciwko Białorusi. Uwolniony został pod koniec kwietnia, w ramach wymiany międzypaństwowej i wydalony do Polski. Andrzej Poczobut od ubiegłego tygodnia kuruje się w Gdańsku po przejściach, jakie spotkały go na Białorusi. Towarzyszy mu żona, Oksana.
25.05.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Cztery osoby w rozmowie podczas spaceru
Podczas piątkowego spaceru po Gdańsku. Od prawej: prezydent Aleksandra Dulkiewicz, Oksana i Andrzej Poczobutowie, Marcin Skwierawski, wicemarszałek województwa pomorskiego
fot. Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego

Miłe dni po strasznych latach

Celem pobytu jest kuracja i rekonwalescencja Andrzeja Poczobuta po przeszło 5 latach osadzenia w białoruskich zakładach karnych. Był tam m.in. przez pół roku trzymany w karcerze, co w praktyce jest torturą. Część komentatorów uważa, że Andrzej Poczobut należy do osobistych “ulubieńców” dyktatora Białorusi, z powodu odważnej i wieloletniej krytyki reżimu. Poczobut dwukrotnie dostał “ostrzeżenie”: w roku 2011 został zatrzymany na 72 godziny i miał proces za znieważanie Łukaszenki, ale sprawę ostatecznie umorzono. Nie podporządkował się, więc w 2012 r. znowu miał problemy karne - tym razem spędził 9 dni w areszcie, tę sprawę też umorzono. 

W marcu 2021 r. po raz kolejny został aresztowany. Skazano go w politycznym procesie na 8 lat więzienia o zaostrzonym rygorze, pod absurdalnymi zarzutami „wzniecania nienawiści” i „wzywania do działań na szkodę Białorusi”. Był trzymany m.in. w kolonii karnej w Nowopołocku. Wyszedł na wolność po 1860 dniach, wydalono go do Polski - dzięki międzynarodowym staraniom, w tym dyplomacji USA.

Gdańsk z Poczobutem. Prezydent Dulkiewicz napisała do bohatera więzionego przez Łukaszenkę

Poczobut na tle wielkich białych liter układających się w słowo: Opór
To hasło, z wystawy Muzeum II Wojny Światowej, do Andrzeja Poczobuta pasuje, jak ulał
fot. Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego

Za zasługi otrzymał od prezydenta RP Karola Nawrockiego Order Orła Białego.

W piątek Andrzej i Oksana Poczobutowie spacerowali po Gdańsku w towarzystwie prezydent Aleksandry Dulkiewicz, spotkali się także z marszałkiem województwa pomorskiego, Mieczysławem Strukiem

Zwiedzili też Muzeum II Wojny Światowej, gdzie osobiście oprowadzali ich dyrektor Rafał Wnuk i wicedyrektor Janusz Marszalec.

Andrzej Poczobut napisał na pamiątkowej karteczce:

Dziękuję za pokazanie, jak trzeba patrzeć na naszą trudną historię.

Poczobut robi selfie telefonem na tle zardzewiałych więziennych drzwi
Zwiedzanie wystawy o rzeczywistości epoki totalitaryzmów, ale drzwi jakby z niedawnych więziennych doświadczeń Andrzeja Poczobuta. To, że zrobił sobie takie selfie świadczy o dużym poczuciu humoru
fot. Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego

Mieliśmy łzy w oczach

W poniedziałek gościli w biurze u Lecha Wałęsy. Gdański noblista napisał na swoim Fb z dużą atencją:

Ważna wizyta I rozmowa. Pan Andrzej Poczobut z małżonką.

Andrzejowi i Oksanie Poczobutom towarzyszył Krzysztof Lisek, członek zarządu Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” im. Jana Olszewskiego. 

Medale Wolności Słowa przyznane w Gdańsku

Cztery osoby siedzą i rozmawiają przy stole. Od lewej: Wałęsa, Andrzej Poczobut, Oksana, Krzysztof Lisek
U Lecha Wałęsy, Andrzejowi i Oksanie Poczobutom towarzyszył Krzysztof Lisek, członek zarządu Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” im. Jana Olszewskiego
fot. Fb Lech Wałęsa

Także, w poniedziałek 25 maja, Poczobutowie gościli na sesji Sejmiku Samorządowego Województwa Pomorskiego. Otrzymali owacje na stojąco.

- Mieliśmy łzy w oczach - przyznaje Beata Dunajewska, radna Sejmiku. - Oksana Poczobut dostała bukiet kwiatów. Andrzej Poczobut przemawiał. Podkreślał wagę wsparcia, jakie Polacy na Białorusi otrzymują od lat od Gdańska i Sopotu, w związku z czym wspomniał o zasługach również wcześniejszych prezydentów, Pawła Adamowicza i Jacka Karnowskiego. Apelował, by nadal organizować obozy wypoczynkowe i kolonie w Polsce dla białoruskich dzieci. Na Białorusi były dwie polskie szkoły, ale zostały zlikwidowane przez władze, obecnie naucza się tam po rosyjsku. Związek Polaków na Białorusi znajduje się w trudnej sytuacji, jest prześladowany, ale wciąż istnieje, dzięki wsparciu tysięcy członków.   

Zdjęcie Andrzeja Poczobuta za mównicą
Andrzej Kowalczys, radny Miasta Gdańska, był świadkiem poniedziałkowego wystąpienia Andrzeja Poczobuta na forum Sejmiku. Napisał na swoim Fb: Andrzej Poczobut Witamy w Mieście Gdańsk, witamy na Pomorzu
Fb Andrzej Kowalczys

Niesamowita dawka optymizmu

Kolejnym miejscem wizyty Andrzeja i Oksany Poczobutów było Europejskie Centrum Solidarności. Tutaj po wystawie stałej oprowadzała Magdalena Mistat, p.o. dyrektora ECS.

Przez wiele lat ten polsko-białoruski dziennikarz aktywnie działał w nieuznawanym przez władze Związku Polaków na Białorusi i był korespondentem polskich mediów, za co spotykały go prześladowania i represje. Pod koniec kwietnia, po ponad pięciu latach pobytu w więzieniach i koloniach karnych, wyszedł na wolność

- czytamy na Facebooku ECS.

Po obejrzeniu ekspozycji Andrzej Poczobut zostawił swój pamiątkowy wpis, pośród tysięcy innych karteczek, zapisanych przez gości ECS:

„Polska historia, historia »Solidarności« – to jest dziś niesamowita w swojej mocy dawka optymizmu. Dziękuję za nią!”.

Święto Wolności i Praw Obywatelskich. Sześć dni, bogaty program i wyjątkowi goście 

Dwie osoby pozują do zdjęcia na tle wielkiego napisu Solidarność
Na wystawie stałej Europejskiego Centrum Solidarności, z Magdaleną Mistat p.o. dyrektora ECS. Andrzej Poczobut napisał na karteczce: Polska historia, historia "Solidarności" – to jest dziś niesamowita w swojej mocy dawka optymizmu. Dziękuję za nią!
fot. Katarzyna Granacka / Archiwum ECS

– Bardzo wzruszająca chwila: stanąć z Andrzejem Poczobutem na Drodze do Wolności przed jego portretem w galerii ponad dwudziestu osób, gotowych oddać życie za marzenia o wolnej i demokratycznej Białorusi – mówi Magdalena Mistat, p.o. dyrektor ECS. – Od pięciu lat ECS eksponuje wystawę WOLNA BIAŁORUŚ i na różne sposoby upomina się o wolność dla więźniów politycznych. Krzepiące jest wiedzieć, że każdy z nas może dołożyć swoją cegiełkę do wielkiego dzieła solidarności z ofiarami.