Wykorzystać krótkotrwałe ocieplenie
Ponad dwa tygodnie lodołamacze Wód Polskich zimowały w bazie w Przegalinie. Kruszenie lodu uniemożliwiały zbyt silne mrozy. Jednak w czwartek, 5 lutego, gdy temperatura podniosła się do 5 stopni poniżej zera, a na kolejne dwa dni prognozowane są jeszcze wyższe temperatury, 4 jednostki przebiły się przez Martwą Wisłę i wypłynęły na Zatokę Gdańską, by od strony morza rozpocząć akcję lodołamania u ujścia Wisły.
- Chcemy wykorzystać każdy nadarzający się moment, bo Wisła jest skuta na dosyć dużym odcinku 200 kilometrów. Robimy więc wyjątek i mimo tego, że ta odwilż nie będzie długotrwała, to korzystamy z tych choćby trzech dni, żeby akcję przeprowadzić – tłumaczy powody wypłynięcia lodołamaczy Filip Szatanik, rzecznik prasowy Wód Polskich w Gdańsku i dodaje, że co do zasady do skutecznego prowadzenia lodołamania niezbędna jest odwilż oraz odpowiednio wysoki stan wód, co umożliwia bezpieczne kruszenie i ruch kry.
Podczas gdy w pozostałych jednostkach Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, ze względu na obecne warunki meteorologiczne, takie działania nie będą prowadzone, w Gdańsku istnieje pilna konieczność wykorzystania nadchodzącej, krótkotrwałej odwilży, by udrożnić koryto rzeki do dolnego stanowiska stopnia we Włocławku. Umożliwi to ewentualne rozpoczęcie zrzucania połamanego lodu z Zalewu Włocławskiego i górnej Wisły.
Lodołamacze czekają na odwilż, a zima na Wyspie Sobieszewskiej zachwyca
Niski poziom wody, ale wiatr korzystny
Ze względu na niski stan wody w Wiśle akcję rozpoczęły lodołamacze liniowe o małym zanurzeniu: Nerpa, Manat, Narwal i Rekin. Dołączył do nich jeden lodołamacz czołowy Puma. Niski stan wody nie ułatwia akcji, ale sprzyja jej wiatr wiejący ze wschodu i południa, który wypycha lód, lecz jednocześnie obniża poziom wody.
Od strony Zatoki Gdańskiej lodołamacze ruszyły w górę rzeki. Po dotarciu do Przegaliny, gdzie znajduje się śluza i baza lodołamaczy, miały dołączyć do nich jednostki liniowe Tygrys i Foka, które będą kontynuować kruszenie Wisły w górę rzeki aż do Korzeniewa - taki jest plan w pierwszej fazie akcji.
Mimo dość niskiej temperatury obecnie, prognozy w Gdańsku są korzystne na najbliższe trzy dni, a na południu kraju ocieplenie ma postępować. Przy tych warunkach nie powinien więc powstać podczas lodołamania zator.
Tysiące na spacerach po zamarzniętej Motławie. Czy to bezpieczne?