John Carver o Rakowie i formie piłkarzy, nic o Zondacrypto

Ani klub ani trener John Carver nie komentują dramatycznej sytuacji giełdy kryptowalut Zondacrypto, która jest głównym sponsorem Lechii Gdańsk. Mecz z Rakowem Częstochowa w sobotę, 25 kwietnia, o godz. 17.30 na Polsat Plus Arena Gdańsk. Ma być 18-20 tysięcy kibiców. Nie zagrają kontuzjowani Kurminowski i Głogowski, niejasna jest sytuacja Rifeta Kapicia. Trener pozostaje optymistą.
24.04.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Konferencja przed meczem z Lechem
Trener Lechii Gdańsk John Carver
Dominik Paszliński / www.gdansk

Zondacrypto dalej sponsorem (?)

Jak nie urok, to kłopoty finansowe. Główny sponsor Lechii Gdańsk, czyli giełda kryptowalut Zondacrypto, jest w poważnych tarapatach. Właściwie dziennikarze podają, że firma przestała działać, nie wypłaca obiecanych pieniędzy polskim olimpijczykom w ramach umowy z PKOl i wielu innym, którzy ulokowali w niej swoje pieniądze. Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo, podejrzewając Zondacrypto o pranie brudnych pieniędzy i oszustwa znacznych wartości.

Tymczasem Zondacrypto to (wciąż?) główny sponsor Lechii Gdańsk. Kolejni to LV Bet, BAT, Xudo i Autopay. Brak wypłat z Zondacrypto oznaczałby dużą wyrwę z budżecie gdańskiego klubu. Ten jednak nie komentuje sytuacji, twierdząc, że “współpraca dalej trwa” i jeśli coś się zmieni, klub to zakomunikuje. Dodając kontekst: umowę z Zondacrypto zerwał najbliższy przeciwnik Lechii, czyli Raków Częstochowa.  

Na piątkowej konferencji prasowej przed meczem z Rakowem rzecznik klubu Karolina Kawula nie miała nic do zakomunikowania w tej sprawie. Trener John Carver też zachował milczenie w tej kwestii.  

Carver: nie byliśmy aż tak słabi

Co zatem sportowo? Wiemy, że kontuzjowani są Dawid Kurminowski i Michał Głogowski. Reszta zawodników trenuje, w tym od dwóch dni kapitan Rifet Kapić, który nie grał w poprzednim meczu po tragicznej śmierci brata w Bośni w wypadku samochodowym. Jak usłyszeliśmy, to sam Kapić ma podjąć decyzję, czy będzie już w stanie zagrać w sobotę czy usiądzie na trybunie.   

Trener John Carver z jednej strony zapewniał, że jest pełen wiary i entuzjazmu, jeśli chodzi o najbliższy mecz z Rakowem. Z drugiej był delikatnie poirytowany pytaniami o słabą formę piłkarzy Lechii w ostatnim meczu z Piastem Gliwice (1:1). 

 - Nie byliśmy aż tak słabi przeciwko Piastowi, jak wszyscy mówią - powiedział z nutką irytacji w głosie. - Jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie, nie jesteśmy zmęczeni, nie mamy żadnych kłopotów kondycyjnych, a nasze sztaby medyczny oraz przygotowania motorycznego działają bez zarzutu. 

Lechia - Piast 1:1. Zachwycali, irytują 

Zapytałem pół-żartem, pół-serio, czy trener nie obawia się, że ktoś w Rakowie dostanie czerwoną kartkę i Lechia będzie musiała grać w przewadze jednego zawodnika, co ewidentnie jej nie wychodzi. Carver zaśmiał się i powiedział, że omawiał ten aspekt gry z piłkarzami i nie boi się takiej ewentualności. 

Carver chwalił też Raków: - To drużyna, która grała w Europie, a 2 maja zagra w finale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze. Z jakiegoś powodu jednak dobrze nam się gra z teoretycznie silniejszymi przeciwnikami, jak Lech, Górnik czy Jagiellonia. W Ekstraklasie nie ma co patrzeć na tabelę. Wszystkie mecze są ciężkie, wszyscy o coś grają, wszystko jest na styku. 

- Raków jest dobrze zorganizowany - dodał. - Ciężko ich złamać, bo są świetnie ułożeni taktycznie i są dobrzy z kontrataku. Ale to my gramy u siebie. Wiem, że w sobotę będzie przyzwoita grupa kibiców, którzy nam pomogą. Nie możemy się doczekać tego meczu. Jesteśmy podekscytowani, a w szatni jest świetna atmosfera - zapewnił. 

Sportowy Gdańsk. Tomasz Wójtowicz z Lechii Gdańsk