“Jaśniejszy Gdańsk” będzie kontynuowany
Ten miejski program powstał 2016 roku. Jest pokłosiem spacerów służbowych prezydenta Pawła Adamowicza w poszczególnych dzielnicach Gdańska - w zasadzie podczas każdego z nich radni dzielnic wskazywali potrzebę oświetlenia konkretnej ulicy czy innego ważnego miejsca. Pracownicy Urzędu Miejskiego wytypowali wówczas 508 lokalizacji (m.in. na podstawie zgłoszeń radnych dzielnic) i oszacowali, że oświetlenie tych miejsc kosztować będzie około 58 mln złotych. Co istotne, wspomniane lokalizacje nie zawsze oznaczają potrzebę oświetlenia całych ulic. Zazwyczaj ich fragmentów, czasem jest to kwestia montażu zaledwie kilku nowych lamp.
Do końca 2025 roku zrealizowano około 70 proc. założeń z 2016 roku, konkretnie - oświetlono 335 lokalizacji. W międzyczasie lista miejsc, które trafiły na listę “Jaśniejszego Gdańska” mocno się wydłużyła - takie potrzeby zgłaszane są głównie do Gdańskiego Zarządu Dróg. Obecnie lista ta liczy ponad 600 pozycji. Dlatego program ten będzie kontynuowany w kolejnych latach.
Przedstawiciele Urzędu zwracali uwagę, że raz w roku następuje aktualizacja listy “Jaśniejszego Gdańska” - analizowane są poszczególne lokalizacje m.in. pod względem bezpieczeństwa drogowego, sąsiedztwa szkoły czy innych budynków użyteczności publicznej - to bowiem priorytety, jeśli chodzi o potrzebę oświetlenia.
Wyspa Sobieszewska. Oferty na przebudowę ul. Turystycznej i Lazurowej
Bartosz Stefański, przewodniczący Zarządu Osowej, dopytywał, czy do tego miejskiego programu można zgłaszać parki. W odpowiedzi usłyszał, że tak, ale… nie warto. Parki nie są bowiem priorytetem, jak wspomniane dojścia do placówek edukacyjnych czy innych obiektów, z których często korzystają mieszkańcy. Dlatego są umieszczane nisko na liście “JG”, w związku z czym na realizację trzeba by poczekać co najmniej kilka lat.
Zaproponowano, by takie miejsca do oświetlenia najlepiej zgłaszać do Budżetu Obywatelskiego - wówczas jest szansa na szybszą realizację.
Przemysław Haluk, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Orunia Górna - Gdańsk Południe, był z kolei ciekaw tego, z jakiej puli są finansowane doświetlenia przejść dla pieszych. Jest to także możliwe w ramach “Jaśniejszego Gdańska”, BO, a także budżetów rad dzielnic. Co ciekawe, Gdański Zarząd Dróg opracowuje obecnie listę przejść dla pieszych, które zostaną oświetlone bądź doświetlone.
Problem z umowami “szesnastkowymi”
Tę kwestię radni poruszyli już podczas poprzedniego kolegium, które odbyło się 3 czerwca z udziałem wiceprezydenta Piotra Grzelaka. Kilkoro przewodniczących zwróciło wówczas uwagę na problem z realizacją inwestycji w ramach tzw. umów szesnastkowych - to umowy zawierane pomiędzy miastem a deweloperami, którzy realizują swoje inwestycje w danej lokalizacji. W zamian za to są zobowiązani do przebudowy istniejącego, bądź budowy nowego układu drogowego w określonej przez miasto lokalizacji.
Które ulice do remontu w 2026 roku? Za nami kolegium przewodniczących dzielnic
Podczas czwartkowego kolegium Tomasz Wawrzonek, zastępca dyrektora Gdańskiego Zarządu Dróg (który ustala z inwestorami zakres “szesnastek”) wyjaśniał skąd biorą się czasem problemy z realizacją takich umów, i w jaki sposób miasto wówczas reaguje.
Na wstępie zwrócił uwagę, iż minusem tego typu umów jest to, że inwestor ma obowiązek zrealizować “szesnastkę” dopiero po zrealizowaniu własnej inwestycji, a więc, przykładowo, jeżeli planuje wybudować osiedle z 10 budynkami, co zajmuje kilka lat, to dopiero po ich ukończeniu jest zobowiązany np. do budowy drogi dojazdowej czy fragmentu ulicy prowadzącej do takiego osiedla.
Co ważne, to musi być budowa lub przebudowa drogi publicznej, a nie np. jakiejś osiedlowej drogi wewnętrznej - a o to czasem dopytują radni dzielnic.
Zdarza się, że firma nie kwapi się do realizacji umowy “szesnastkowej” pomimo zakończonej własnej inwestycji. W takiej sytuacji miasto wprowadza wykonawstwo zastępcze - ogłasza publiczny przetarg, i w jego wyniku wybiera firmę, która realizuje np. budowę nowej drogi. Jednocześnie, już na drodze sądowej, domaga się od nieuczciwego inwestora zwrotu kosztów realizacji inwestycji. Cała ta procedura przekłada się jednak na czas realizacji takich drogowych inwestycji. Zdarzają się i takie sytuacje, kiedy inwestycje nie są realizowane nie z winy inwestora. Wówczas umowy są aneksowane.
Wojciech Widzicki, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Siedlce, zwracał uwagę na “niekończącą się” sprawę ul. Malczewskiego, gdzie wciąż nie powstała dokumentacja na przebudowę tej ulicy. Jednym z problemów jest tam kwestia odwodnienia.
Podawano też przykład tzw. Nowej Letnicy, gdzie w ostatnich latach powstało dużo nowych budynków mieszkalnych, ale wciąż nie ma tam dróg. Przeszkodą były różne formalności. W tej dzielnicy sytuację udało się już “wyprostować”.
Andrzej Witkiewicz, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Strzyża, dopytywał o to, czy jest planowany publiczny rejestr takich umów i aneksów. W odpowiedzi usłyszał, że jest to możliwe, bo często do Gdańskiego Zarządu Dróg trafiają zapytania o “szesnastki”. Do przeanalizowania jest w jaki sposób to zrobić, by było zgodne z prawem.
GeoGdańsk - nowy portal informacji o mieście
Padła propozycja, by zamieszczać takie informacje na stronie GeoGdańsk.
- Mamy konkretny plan rozwoju GeoGdańska - przyznał wiceprezydent Piotr Borawski. - Planujemy w najbliższym czasie dołączyć tam informacje związane m.in. z zielenią i energetyką. Ale tę propozycję z “szesnastkami” też weźmiemy pod uwagę.
Jak sprawdza się komunikacja miejska?
Wojciech Siółkowski, zastępca dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego, podsumował z kolei wprowadzone jesienią 2025 r. zmiany tras niektórych linii autobusowych.
- Chodziło o zwiększenie oferty przewozowej z myślą o różnych grupach mieszkańców, a także o poprawę częstotliwości kursów - tłumaczył wicedyrektor Siółkowski.
Przyznał też, że w tym roku nie będą wprowadzane żadne zmiany ze względu na planowane, i wkrótce rozpoczynające się, remonty ulic w Śródmieściu, a także planowaną budowę tzw. Nowej Politechnicznej, czyli nowej trasy tramwajowej pomiędzy Pieckami-Migowem a Wrzeszczem.
Radni apelowali z kolei o większą współpracę z ZTM.
Na czerwcowym kolegium pojawili się też wolontariusze - koordynatorzy z Regionalnego Centrum Wolontariatu w Gdańsku, którzy opowiadali obecnym o możliwości współpracy z wolontariuszami np. przy organizacji festynów dzielnicowych lub innych działań rad dzielnic.