Rocznica bez powstańców
W uroczystościach na Targu Rakowym uczestniczyło kilkaset osób: kombatanci i ich potomkowie, żołnierze, politycy, harcerze, Gdańszczanie i turyści. Zabrakło świadków strasznych wydarzeń w stolicy sprzed 82 lat.
Adam Borowski, ostatni powstaniec, który swoje powojenne losy związał z Gdańskiem, zmarł w lipcu tego roku. Jego pamięć uczczono minutą ciszy na początku uroczystości.
Pożegnaliśmy ostatniego powstańca warszawskiego mieszkającego w Gdańsku
Do jego życiorysu w swoim wystąpieniu nawiązał również Piotr Grzelak, pierwszy zastępca prezydenta Gdańska: - Jako bardzo młody chłopak walczył na Woli w szeregach Armii Krajowej w zgrupowaniu Chrobry 2, potem trafił do niemieckiej niewoli. Odszedł od nas, przeżywszy 100 lat. Adam Borowski przez dziesięciolecia był nie tylko świadkiem historii, ale także - dla młodych - jej nauczycielem. Dzielił się wspomnieniami z niezwykłą skromnością. Najczęściej mówił o swoich koleżankach i kolegach z powstania, szczególnie o tych, którzy zapłacili za wolność cenę życia.
Piotr Grzelak przypomniał również, że po wybuchu powstania Heinrich Himmler nadzorujący zbrodnicze działania niemieckie w okupowanej Warszawie, wydał rozkaz, który na trwale zaważył na przyszłości stolicy i jej mieszkańców.
- Rozkaz brzmiał: każdego powstańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców, Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma zostać stworzony zastraszający przykład dla całej Europy. Powstańcy stawiali czoła wrogowi przez 63 dni. To bardzo długo. Pochylmy głowy nad wszystkimi ofiarami tego niepodległościowego zrywu: nad uczestnikami walk, często jeszcze dziećmi i nad ludnością cywilną stolicy. Wieczna pamięć Adamowi Borowskiemu “Nikicie” i wszystkim, którzy walczyli o wolną Polskę. Pamiętamy.
Agnieszka Baranowska, członkini zarządu województwa pomorskiego dodała: - Są daty, które nie przemijają, są godziny, które zatrzymały się w historii na zawsze. Godzina “W” to nie tylko symbol Powstania Warszawskiego, to moment, w którym tysiące młodych ludzi stanęło przed wyborem, którego nikt nigdy nie powinien musieć podejmować. Wybrali walkę o wolność, choć wielu z nich wiedziało, że mogą nie doczekać kolejnego dnia. Dziś, po 82 latach, nie jesteśmy tutaj po to, by oceniać ich decyzje. Jesteśmy tutaj po to, by pamiętać, bo pamięć jest naszą odpowiedzialnością.
Numer 31642. Pasiak obozowy Polki odnaleziony w gdańskiej szkole
Mówi córka kombatanta
W imieniu mjr. w st. spocz. prof. Jerzego Grzywacza, prezesa Okręgu Pomorskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, powstańca, który co roku zabierał głos podczas uroczystości przy Targu Rakowym głos zabrała Jadwiga Basińska, prezes Koła Gdańsk Światowego Związku Żołnierzy AK: - Występuję dziś zarówno w imieniu pana profesora, jak i członków Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, takich jak ja - reprezentantów drugiego i trzeciego pokolenia. Mój tata, Henryk Basiński, jako żołnierz Armii Krajowej, niedługo nacieszył się w pełni wolną Polską, ale był zaangażowany w działania organizacji od samego początku. Nam, dzieciom, wnukom, prawnukom przypada nie tylko dzielenie trosk dnia codziennego z ostatnimi z ostatnich żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, ale i przekazywanie dalej pałeczki pokoleń z wiedzą o dziele i cenie oporu w czasie wojny.
Kiedy po śmierci mojego taty, by wspomóc pracę mamy, wstąpiłam do Koła Gdańsk, Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, byłam zdumiona, jak wielu powstańców warszawskich związało swoje powojenne życie z Trójmiastem. Tutaj zakładali rodziny, kończyli szkoły i studia, odbudowywali z ruin nasze miasto. Gdańsk dał im schronienie w ciężkich powojennych latach.
W rocznicę wybuchu powstania pada wiele ważnych słów i towarzyszy nam patos. Myślę, że szacunek dla czynów wspominanych dziś bohaterów okażemy nie za pomocą pięknych słów, ale podążając za ich przesłaniem. Tego nam wszystkim życzę, abyśmy autentycznie potrafili słuchać się w głosy bohaterów. Wszystkim żyjącym żołnierzom Armii Krajowej życzę zdrowia. Panie profesorze, czekamy na pana.
Słowa modlitwy “za wszystkich tych, którzy stanęli do powstania, za mieszkańców Warszawy i za tych przenieśli jego przesłanie do naszych pokoleń” zmówił ks. prał. Ireneusz Bradtke, proboszcz Bazyliki Mariackiej. W niedzielę, 2 sierpnia, w południe, w Bazylice celebrowana będzie msza św. w intencji wszystkich powstańców sprzed 82 lat.
Po apelu poległych i salwie honorowej złożono kwiaty u stóp pomnika. Wśród składających byli m. in. radni miasta Gdańska: przewodnicząca Agnieszka Owczarczak, Kamila Błaszczyk, Kazimierz Koralewski, Andrzej Kowalczys oraz przedstawiciel Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska.
O wojskowy ceremoniał zadbali żołnierze Garnizonu Gdańsk i Orkiestra Reprezentacyjna Marynarki Wojennej.