• Start
  • Wiadomości
  • Dlaczego dominikanie trafili do Gdańska? Książę Świętopełk nieźle kalkulował

Dlaczego dominikanie trafili do Gdańska? Książę Świętopełk nieźle kalkulował

Już w sobotę rozpoczyna się Jarmark św. Dominika - impreza handlowa i kulturalna z wielką, bo 766-letnią tradycją. Warto wiedzieć, że sprowadzenie dominikanów do Gdańska w 1227 roku nie było przypadkiem. Świętopełk II Wielki wykorzystał zakon do umocnienia swojej niezależności, zyskując wsparcie papieża i budując w ten sposób pozycję młodego państwa pomorskiego.
20.07.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Sprowadzenie dominikanów do Gdańska miało umocnić pozycję Świętopełka II Wielkiego
Sprowadzenie dominikanów do Gdańska miało umocnić pozycję Świętopełka II Wielkiego
Fot. Rafał Kucharek / www.gdansk.pl

Zakon dominikanów został sprowadzony do Gdańska w 1227 roku roku przez Świętopełka II Wielkiego. Przydomek już w czasach nowożytnych księciu nadali Kaszubi, którzy wspominają go jako swojego najznamienitszego władcę. To za jego czasów, właśnie w okresie sprowadzenie dominikanów i organizacji pierwszego Jarmarku św. Dominika, ziemie kaszubskie uzyskały niepodległość pod berłem Świętopełka, a Gdańsk stał się stolicą niewielkiego państwa.

Jarmark św. Dominika po raz 766. wystartuje w sobotę 25 lipca

Zakony były narzędziem wielkiej polityki 

Sprowadzenie dominikanów było częścią strategii pomorskiego księcia, który umacniał dobre stosunki z papieżem, chcąc mieć go po swojej stronie m.in. w sporach z polskimi sąsiadami. Trzy lata wcześniej władca przysięgał gotowość do obrony innych zakonników - oliwskich cystersów. 

"Biorę na siebie także, że jeśli poganie lub Polanie próbowaliby napaść tę ziemię i rzeczywiście wzięliby w niewolę tak zakonników, jak i innych ludzi, stawić opór nieprzyjaciołom i bronić Ojczyzny" - pisał Świętopełk II Wielki w dokumencie datowanym na 1224 roku, który z łacina na język polski przetłumaczyła Hanna Wożniak. 

174 lata temu do Gdańska wjechał pierwszy pociąg. Dziś gdański dworzec ma kopie na dwóch kontynentach

Nie były to czcze przysięgi, bo już w 1226 roku wojownicy pruscy spalili zabudowania klasztorne w Oliwie oraz złupili klasztor norbertanek w Żukowie, działając z inspiracji Piastów.

Zacieśnianie stosunków Świętopełka i papieża 

Sprowadzenie kolejnego zakonu na Pomorze Gdańskie zaledwie rok po tych wydarzeniach, nie było przypadkiem. 

Świętopełk dążył do zrzucenia zwierzchnictwa księcia krakowskiego Leszka Białego i rządzonych przez Piastów dzielnic. Sprowadzenie nowoczesnego, zatwierdzonego zaledwie kilkanaście lat wcześniej przez papieża zakonu żebraczego dodało mu prestiżu jako samodzielnemu chrześcijańskiemu władcy, którego legitymizował ten sposób Rzym. 

Jednocześnie dominikanie mieli wpływ na rozwój księstwa. Bracia zakonni znali języki obce i potrafili skutecznie prowadzić duszpasterstwo wśród międzynarodowej ludności napływowej. Gdański władca podarował im 22 stycznia 1227 roku kościół pw. świętego Mikołaja. 

Wielowiekowa tradycja jarmarku św. Dominika 

Jarmark świętego Dominika był właśnie jednym z efektów ich działalności w mieście. Pierwsza impreza odbyła się w 1260 roku za zgodą papieża Aleksandra IV. Pretekstem do organizacji jarmarku było zachęcenie wiernych do udziału we mszach świętych i staraniu się o odpust. 

Jarmark nie pozostał jednak imprezą wyłącznie religijną. Stał się ważnym wydarzeniem gospodarczo-kulturowym, które także przydało Gdańskowi prestiżu. 

Świętopełk II Wielki zmarł 11 stycznia 1266 roku w Gdańsku - 6 lat po pierwszym jarmarku św. Dominika. 

 

TV

W poszukiwaniu nowej Świątek, Chwalińskiej