Czy Gdańsk czeka energetyczna apokalipsa? Bydgoszcz i Wrocław unieważniły przetargi

W czwartek, 29 września, odbędzie się otwarcie ofert w przetargu grupy zakupowej z udziałem miasta Gdańsk na dostawę energii elektrycznej. Rozstrzygnięte już postępowania przetargowe w innych miastach w Polsce pokazują, że spółki energetyczne zaoferowały samorządom horrendalne podwyżki prądu, nawet o ok. 500 procent. Czy w Gdańsku będzie podobnie, okaże się za tydzień.
( Publikacja: 22.09.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Wiele wskazuje na to, że energia elektryczna dla Gdańska oraz jego spółek i instytucji może może podrożeć nawet pięciokrotnie
Wiele wskazuje na to, że energia elektryczna dla Gdańska oraz jego spółek i instytucji może może podrożeć nawet pięciokrotnie
fot. Piotr Wittman/ gdansk.pl

Kto i po co stworzył grupę zakupową Gdańska?

W grupie zakupowej Gdańska na dostawę energii elektrycznej bierze udział ponad 30 samorządów z województwa pomorskiego m.in. Cedry Wielkie, Chmielno, Krynica Morska, Nowy Dwór Gdański, Ostaszewo, Pelplin, Pruszcz Gd., Sopot, Stegna, Tczew, Wejherowo, Władysławowo i Żukowo.

Nowoczesne elektryczne autobusy w Gdańsku już w przyszłym roku. GAiT ogłasza przetarg

W grupie tej jest też kilkanaście gdańskich spółek i instytucji takich jak: Arena Gdańsk Operator, Europejskie Centrum Solidarności, Gdańska Agencja Rozwoju Gospodarczego, Gdańska Galeria Miejska, Gdańskie Autobusy i Tramwaje, Gdańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, Gdańskie Wody, Międzynarodowe Targi Gdańskie, Port Lotniczy Gdańsk i Saur Neptun Gdańsk.

Grupa zakupowa miasta Gdańska, którą tworzy ogółem ok. 60 jednostek, powstała po to, aby - w myśl zasady "im więcej, tym taniej" - zamawiając energię elektryczną przez wiele podmiotów można było wynegocjować atrakcyjniejszą cenę.

Jak wielkie podwyżki nam grożą?

- Spodziewamy się wzrostu cen energii elektrycznej o ok. 600 procent - mówi Mariusz Sadłowski, dyrektor Biuro Energetyki w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. - W takiej sytuacji groziłoby załamanie budżetu miasta. Aby do tego nie dopuścić nie wykluczamy unieważnienia przetargu i powtórzenia go. Podejmujemy też rozmowy ze spółkami energetycznymi szukając innego modelu zakupowego, np. kupowania energii elektrycznej bezpośrednio na giełdzie.

Miasto Gdańsk oraz jednostki komunalne do końca roku płacą 444 zł netto za MWh (megawatogodzina). - A obecnie oferty na rynku sięgają kwoty 2700 zł za MWh - wyjaśnia Mariusz Sadłowski.

Zaznaczył, że urzędnicy gdańskiego magistratu przygotowują też rekomendacje dla prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz ws. możliwości wprowadzenia w mieście oszczędności w zużyciu energii elektrycznej i ogrzewania.

Rozstrzygnięte do tej pory w kraju przetargi na dostawę energii elektrycznej dla samorządów nie napawają optymizmem, a wręcz przerażają.

W czwartek, 22 września, otwarte zostały oferty w przetargu na zakup energii elektrycznej dla grupy zakupowej Norda, do której należy Gdynia i samorządy z północnych Kaszub. Energa Obrót zaoferowała im cenę o pięć razy większą od dotychczasowej.

Unieważnione przetargi w Bydgoszczy i Wrocławiu

Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski powiadomił o unieważnieniu przetargu na zakup prądu. Jedyna oferta złożona przez Enea S.A. dla bydgoskiej grupy zakupowej była pięciokrotnie większa niż dotychczasowa cena.

Według prezydenta Bydgoszczy, gdyby miasto zgodziło się na zaproponowaną stawkę, miejski rachunek za prąd w 2023 r. wzrósłby aż o 140 milionów złotych. Rafał Bruski napisał w mediach społecznościowych, że w Bydgoszczy prawdopodobnie zmniejszyłaby się liczba połączeń tramwajowych, byłoby mniej oświetlonych ulic, a działalność budynków miejskich, w tym szkół, w godzinach popołudniowych byłaby mocno ograniczona.

Duże podwyżki prądu dla pomorskich samorządów. W innych regionach jest jeszcze drożej

Rafał Bruski wystąpił nawet z prośbą do wicepremiera, ministra aktywów państwowych, Jacka Sasina o objęcie "osobistym nadzorem" ofert, które zostaną złożone w ogłoszonym wkrótce nowym przetargu.

Decyzję o unieważnieniu przetargu na energię elektryczną podjął też ostatnio Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia. Przyjęcie jedynej oferty złożonej przez PGE Obrót S.A., wyższej o ponad 500 procent, w stosunku do tegorocznych cen, oznaczałoby dla miasta nad Odrą większy wydatek o 339 mln zł.