Co najmniej 42 punkty
Mecz w Radomiu będzie ostatnim spotkaniem 31. kolejki Ekstraklasy. Potem Lechii - podobnie jak wszystkim rywalom - zostaną do rozegrania tylko trzy mecze. W przypadku Gdańszczan przedstawia się to następująco:
- Widzew Łódź - Lechia w sobotę, 9 maja, godz. 14.45
- Lechia - Legia Warszawa w niedzielę, 17 maja, godz. 17.30
- BrukBet Termalica Nieciecza - Lechia w sobotę, 23 maja, godz. 17.30
Lechia ma obecnie 38 punktów i znajduje się w ligowej tabeli zaledwie dwa "oczka" ponad strefą spadkową. Według speców od statystyki, w tym sezonie potrzeba minimum 42 punktów, by zachować miejsce w Ekstraklasie. Jeśli dziś Gdańszczanie przegrają w Radomiu, zagrożenie degradacją znacznie wzrośnie. Tuż za plecami Lechii jest Widzew Łódź, który już w sobotę będzie gospodarzem kolejnego meczu i zrobi wszystko, by wygrać, niesiony dopingiem swojej publiczności.
Potem Lechia podejmie Legię Warszawa - to będzie trudny mecz, każdy wynik możliwy. Na koniec wyjazd do Niecieczy, gdzie może być jeszcze ciężej, bowiem Termalica - już zdegradowana z Ekstraklasy - zagra ambitnie, będzie chciała pożegnać się tym meczem ze swoją publicznością.
Jeśli Lechia w tych czterech spotkaniach nie zdobędzie minimum 4, nawet 5, punktów, też rozstanie się z Ekstraklasą.
Carver: nigdy nie panikuję!
Piątkowa (1 maja) konferencja prasowa nie odbyła się wyjątkowo na Polsat Plus Arena Gdańsk, ponieważ trwały tam przygotowania do koncertu Sanah.
Trener Carver powiedział na początek, że na pewno nie zagrają zawieszony za żółte kartki Sezonienko oraz kontuzjowani Głogowski i Kurminowski. - Wszyscy pozostali są ready to go - powiedział Carver. - Przed nami trzy-cztery kluczowe tygodnie w sezonie. Musimy ciężko pracować i dać z siebie wszystko. 11 zespołów wciąż walczy ze sobą w dolnej części tabeli. Dla nas najważniejszy jest najbliższy mecz.
Czy trener denerwuje się przed czterema ostatnimi meczami, które mogą oznaczać dla Lechii być albo nie być w lidze?
– Ja nigdy nie panikuję i zawsze zachowuję spokój - mówił Carver. - Nie jestem rodzajem trenera, który szaleje z ekscytacji po zwycięstwie i wpada w depresję po porażce. Staram się zachować chłodną głowę. Dobrze radzę sobie z presją. Nawet, jeśli moi napastnicy ostatnio nie wykorzystali swoich doskonałych sytuacji, to jestem o nich spokojny. Strzelili już w tym sezonie mnóstwo bramek i znów będą je zdobywać. Każdy może mieć zły dzień w pracy - nawet ja i wy - ale nie będę ich za to krytykował. Nie muszą się biczować, jeśli czasem im nie wyjdzie.
Tomasz Wójtowicz - młody obrońca Lechii Gdańsk
Jeśli chodzi o Radomiaka, Carver chwalił ten klub: - Wygrali dwa ostatnie mecze, mają doświadczony zespół, zmienili niedawno trenera i to dało im nową energię - mówił. - To zespół grający technicznie. Mają dobrą murawę, są tam dobre warunki do gry. Zapewne będą chcieli utrzymać się dłużej przy piłce. To będzie dobry mecz.
Nowy napastnik?
Na piątkowym treningu pojawił się nowy zawodnik. W rozmowie z naszym portalem przedstawił się jako Bakary Sonko z Senegalu. Powiedział, że ma 18 lat, grał jako napastnik w reprezentacji U17 Senegalu oraz klubie Ndangane FC. Wystąpił w reprezentacji Senegalu na mistrzostwach świata U17 w Katarze. Zdobył tam hat-tricka w meczu ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Lechia ma wkrótce ogłosić, co dalej z jego przyszłością w klubie.
Z ostatnich wiadomości: Lechia dostała licencję na grę w Ekstraklasie w przyszłym sezonie. Klub zaczął także wygaszać współpracę z Zondacrypto, czyli do niedawna głównym sponsorem klubu. Logo skompromitowanej giełdy kryptowalut zniknęło ze strony klubu i mediów społecznościowych, choć wciąż jest na koszulkach treningowych. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w najbliższym meczu z Radomiakiem na koszulkach meczowych zamiast logo kryptofirmy, którą zajmuje się prokuratura, mogłoby się pojawić logo Fundacji Cancer Fighters.