Moc wzruszeń i dobrej energii. Tak wyglądał gdański dzień Kate i Williama [PODSUMOWANIE]

Jaki był cel tej wizyty? Zdaniem komentatorów: ocieplenie wśród Polaków wizerunku Wielkiej Brytanii w obliczu Brexitu. I to księciu Williamowi i księżnej Kate w Gdańsku świetnie się udało. Ale i Gdańsk na tej wizycie skorzystał - nasze miasto jeszcze raz zaprezentowąło się jako ciekawy punkt na turystycznej mapie Europy.

Moc wzruszeń i dobrej energii. Tak wyglądał gdański dzień Kate i Williama [PODSUMOWANIE]
A
A
data publikacji: 18 lipca 2017 r.



Długi Targ, około godz. 15.40. Kate i William oraz prezydent Paweł Adamowicz wychodzą z Dworu Artusa
Długi Targ, około godz. 15.40. Kate i William oraz prezydent Paweł Adamowicz wychodzą z Dworu Artusa
fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Port Lotniczy w Gdańsku, ok. godz. 11.20. Para książęca wysiadła z samolotu
Port Lotniczy w Gdańsku, ok. godz. 11.20. Para książęca wysiadła z samolotu
fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Wizyta książęcej pary w Gdańsku rozpoczęła się we wtorek, 18 lipca 2017 roku, kilka minut po godz. 11. Po wylądowaniu czarterem w Porcie Lotniczym im. Lecha Wałęsy, Kate i William udali się do Sztutowa, by odwiedzić Muzeum Stutthof - dawny hitlerowski obóz koncentracyjny, w którym więziono i uśmiercono także wielu Polaków z Wolnego Miasta Gdańska, Kaszub i Kociewia.

Para całą trasę pokonała luksusowym opancerzonym Jaguarem XJ.


MUZEUM STUTTHOF W SZTUTOWIE

Kate i William wchodzą na teren Muzeum Stutthof w Sztutowie
Kate i William wchodzą na teren Muzeum Stutthof w Sztutowie
fot. Waldemar Szymański/Muzeum Stutthof

Spotkanie w Muzeum Stutthof
Spotkanie w Muzeum Stutthof
fot. Waldemar Szymański/Muzeum Stutthof

Słynni Brytyjczycy złożyli wizytę w byłym hitlerowskim obozie koncentracyjnym Stutthof, gdzie m.in. spotkali się z byłymi więźniami. Była to pierwsza w historii wizyta pary książęcej w obozie koncentracyjnym na terenie Europy. 

- Z informacji, jakie przekazała nam brytyjska ambasada wynika, że książęca para nigdy wcześniej nie odwiedziła żadnego nazistowskiego obozu koncentracyjnego. Nasze Muzeum było dla nich pierwszym takim miejscem - mówi Piotr Tarnowski, dyrektor Muzeum Stutthof, i podkreśla jednocześnie, że to także pierwsi goście tak wysokiej rangi, którzy przybyli do dawnego KL Stutthof.

Para książęca przyjechała na teren obozu po godzinie 12.30. Powitał ich dyrektor Muzeum Stutthof, który następnie oprowadził wyjątkowych gości. Zaplanowano dla nich zwiedzanie budynku, w którym mieści się kino, i kantyny obozowej, a także znajdujących się już za główną bramą, zwaną „Bramą śmierci” baraku mieszkalnego, krematorium i komory gazowej. Książęca para w ogromnym skupieniu zapoznała się z historią obozu. 


PRZECZYTAJ CAŁĄ NASZĄ RELACJĘ Z WIZYTY PARY KSIĄŻĘCEJ W GDAŃSKU I SZTUTOWIE

- Pokazaliśmy parze książęcej przede wszystkim opresję - tłumaczy Tarnowski. - Czyli warunki, w jakich trzymany był więzień, różnice między tym, co było na wolności, a tym, co było w obozie. Pokazaliśmy, do jakich niegodziwości, dla osiągnięcia swoich merkantylnych celów, był w stanie posunąć się oprawca.

Uwagę obojga gości przykuła kwestia tego, jak człowiek, który w normalnych warunkach wykonuje normalne zawody, niezwiązane z przemocą, tu jako członek załogi obozowej potrafił robić tak niewyobrażalne rzeczy innym ludziom.

- Dyskusja na ten temat i próba zrozumienia tego, to lwia część rozmów, w których uczestniczyła para książęca - komentuje dyrektor. - Zachowali się z bardzo dużą klasą - ocenia. Dodaje, że goście sami z siebie zadawali wiele pytań i byli wyraźnie poruszeni.

Oprócz zwiedzania oryginalnych fragmentów dawnego obozu, książęca para spotkała się także z byłymi więźniami obozu: Markiem Dunin- Wąsowiczem, Marią Kowalską, Edwardem Andersem oraz dwoma obywatelami Wielkiej Brytanii: Zigi Shipperem i Manfredem Goldbergiem. Jak podkreśla Tarnowski, William i Kate rozmawiali z dawnymi więźniami znacznie dłużej, niż było to przewidziane.

- Z ich strony padły pytania dotykające istoty człowieczeństwa czy mechanizmów, które doprowadziły do tego, że człowiek potrafił zbliżyć się do granic absolutnego zła - mówi Tarnowski.

Na zakończenie wizyty, książęca para wpisała się do książki pamiątkowej Muzeum Stutthof:

„Bardzo poruszyła nas wizyta w Stutthofie, w miejscu które było sceną tak strasznego bólu, cierpienia i śmierci. Ta wstrząsająca wizyta przypomniała nam o przerażającym mordzie na 6. milionach Żydów z całej Europy, którzy zginęli w odrażającym Holocauście. To także przypomnienie o kosztach wojny. A także o Polsce, która straciła miliony swoich obywateli podczas brutalnej okupacji. Wszyscy czujemy ciężar odpowiedzialności, chcemy być pewni, że wyciągnęliśmy wnioski z horroru, który się wydarzył. Że nie zostanie zapomniany i nigdy się nie powtórzy.”


DWÓR ARTUSA I DŁUGI TARG

Długi Targ, przed Dworem Artusa - widok z góry. Tłumy w oczekiwaniu na parę książęcą
Długi Targ, przed Dworem Artusa - widok z góry. Tłumy w oczekiwaniu na parę książęcą
fot. www.gdansk.pl

Kate i William oraz Paweł Adamowicz w Dworze Artusa...
Kate i William oraz Paweł Adamowicz w Dworze Artusa...
fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

... już po rozmowach zmierzają ...
... już po rozmowach zmierzają ...
fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

... na Długi Targ
... na Długi Targ
fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Kate i William oraz prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zaraz skosztują gdańskiego likieru Goldwasser
Kate i William oraz prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zaraz skosztują gdańskiego likieru Goldwasser
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Długi Targ długo przed przyjazdem pary książęcej ze Stutthofu był pełen mieszkańców Trójmiasta, turystów i osób które przyjechały do Gdańska z różnych miejscowości specjalnie, by zobaczyć Kate i Williama.

- Taka okazja może się więcej nie zdarzyć - mówiła nastoletnia Patrycja, która przyjechała z Łodzi. - A to przecież być może przyszła para królewska. Oni oboje są świetni, uzupełniają się, a Kate się świetnie ubiera, nosi nawet ubrania z sieciówek. Jesteśmy strasznie podekscytowane.

Zebranych na Długim Targu przywitał prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, wytłumaczył jak przebiegnie ta część wizyty pary książęcej w Gdańsku. Czekającym na parę książęcą osobom czas umilała Cappella Gedanensis. 

Kiedy wreszcie - około godz. 15.15 - Kate i William wysiedli z samochodu na Długim Targu, ulica była szczelnia zapełniona, ludzie stali na schodach, przedprożach, nawet na oknach, uzbrojeni w lornetki.


Zobacz jak tłumy (nie tylko gdańszczan) witały Kate i Williama na Długim Targu

Co działo się w Dworze Artusa?

Był wystrzał z feluki, wpis do księgi pamiątkowej Dworu Artusa, było wręczenie prezentów; cudowny, delikatny i skromny (jak mówił prezydent) wisior z bursztynu i fragmentami złota dla księżnej i spinki dla księcia. Maciej Kosycarz przygotował krótką, ale bardzo wymowną wystawę zdjęć członków rodziny Windsor, którzy już byli w Gdańsku.

Paweł Adamowicz rozmawiał z parą książęcą w Dworze Artusa. - Bardzo dziękowali za tak wspaniałe przyjęcie. Naprawdę znakomite. Byli uradowani i wzruszeni - prezydent Gdańska przekazywał informacje od Kate i Williama.

Po szybkiej wizycie w Dworze Artusa Kate i Wiliam spróbowali pierogów i gdańskiej złotej wódki, przeszli wokół fontanny Neptuna, witali się ze stojącymi najbliżej barierek osobami, nawet weszli w tłum i rozmawiali z osobami, które witały ich okrzykami.


Posłuchaj prezydenta Gdańska: „Prezenty się spodobały, nie było rozmów o polityce”


- Gdańsk to światowa stolica bursztynu, to miasto wolności i solidarności, Gdańsk to miasto gościnne, najbardziej europejskie ze wszystkich polskich miast. Miasto które ma silne związki kulturowe z Wielką Brytanią poprzez teatr szekspirowski poprzez aktorów, którzy tutaj przebywali i grali sztuki - mówił Paweł Adamowicz po spotkaniu z parą książęcą. - Te informacje przekazywałem parze książęcej, ale też prosiłem o sympatię wobec kandydatury Gdańska jako kandydata na Jamboree 2023.

Jak mówił dziennikarzom, gdańszczanom i turystom prezydent Adamowicz para książęca jest niezwykle otwarta, bez budowania dystansu.

- Byłem pod ogromnym wrażeniem spotkań, bardzo ciepłych, bezpośrednich z gdańszczanami i turystami, ale niesamowite wrażenie zrobiły na mnie rozmowy księżnej i księcia z żołnierzami brytyjskimi, którzy stacjonują w Polsce - dodał prezydent Gdańska. - Nie zdawkowe rozmowy, ale kontakt bezpośredni, pytania skąd są, jak się czują. To były pytania zatroskanych gospodarzy kraju.


GDAŃSKI TEATR SZEKSPIROWSKI

Parę książęcą przed Teatrem Szekspirowskim witaj prof. Jerzy Limon z małżonką
Parę książęcą przed Teatrem Szekspirowskim witaj prof. Jerzy Limon z małżonką
fot. www.gdansk.pl

Każda poważna wizyta książęca musi mieć też w sobie element kulturalny. Co lepiej pokazać parze książęcej niż Gdański Teatr Szekspirowski, który sięga tradycjami 400 lat wstecz i łączy tradycje polskie i angielskie?!

To był dokonały pomysł, żeby zabrać tu Williama i Kate, bo:

- po pierwsze zobaczyli fascynujący budynek - największy taki teatr z otwieranym dachem

- po drugie William mógł posłuchać, jak jego tata, książę Karol, już na początku lat '90 został patronem teatru (związki rodzinne)

- po trzecie para książęca dowiedziała się, że tradycja najlepszego dramaturga w dziejach świata wciąż jest w Gdańsku żywa i szanowana

Profesor Jerzy Limon wiedział co robi, budując ten teatr! Para książęca była pod wrażeniem, a przekaz, że Gdańsk dba o kulturę, poszedł w świat. Limon przemycił też wątek polityczny: przypomniał, że teatr w 75 procentach został sfinansowany przez Unię Europejską!  

EUROPEJSKIE CENTRUM SOLIDARNOŚCI

Kate i William składają kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców
Kate i William składają kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców
fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Z Lechem Wałęsą
Z Lechem Wałęsą
fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Para książęca przekroczyła progi Europejskiego Centrum Solidarności tuż po godz. 17. Podczas gdy dostojni goście Gdańska zwiedzali wystawę z towarzyszeniem prezydenta Lecha Wałęsy i dyrektora muzeum Basila Kerskiego, na zewnątrz czekał na nich tłum. 

- William i Kate byli bardzo zainteresowani wystawą w ECS, zadawali dużo pytań, szkoda że musieliśmy tak gnać, było zdecydowanie za mało czasu - powiedział na gorąco dziennikarzom prezydent Lech Wałęsa zaraz po tym, jak książęca para odjechała w kierunku lotniska. - Ale Centrum im się spodobało. Umówiliśmy się na kolejne oprowadzanie w przyszłości.

O tym, co działo się w wewnątrz, ECS informuje na swoim profilu na Facebooku:


Na moment złożenia kwiatów pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970 czekało ok. 2 tysiące gdańszczan i turystów. Kate i William przeszli przez historyczną bramę Stoczni Gdańskiej kwadrans przed godz. 18. W drodze do pomnika towarzyszył im m.in Lech Wałęsa. Goście ECS złożyli pod pomnikiem dwie dorodne, rozkwitłe róże: białą i czerwoną. Chwilę potem wsiedli do samochodu i odjechali w kierunku gdańskiego Portu Lotniczego.

Niektórzy widzowie byli zawiedzeni, że Kate i William nie podeszli do bramek (na pożegnanie jednak pomachali do zgromadzonych), inni z dumą pokazywali sobie nawzajem swoje “zdobycze”: niezliczone nagrania i zdjęcia na swoich komórkach.


ESC na swoim profilu Fb umieściło także filmową relację z wizyty:


Pani Dominika namówiła swoją siostrę i przyjaciółkę by przyszły razem pod ECS, by zobaczyć Kate i Williama.

- Zawsze interesowałam się historią rodów monarszych, możliwość zobaczenia reprezentantów rodziny królewskiej z bliska i we własnym mieście może się nam już więcej w życiu nie zdarzyć - tłumaczy pani Dominika. - Nie pchałam się za wszelką cenę do barierek, wystarczy mi świadomość, że są tuż przy nas, w dodatku przy stoczni, tak ważnym dla Gdańska miejscu. 

- Szkoda, że do Gdańska nie przyjechali razem z małymi książętami. One są takie śliczne - dodaje pani Ola.

- Dla mnie ważne jest, że to tacy normalni ludzie, że są małżeństwem z miłości, a nie z powodu koligacji. W końcu Kate to zwyczajna dziewczyna, nie pochodzi z żadnego starego rodu. Wyglądają na szczęśliwych - uważa pani Iga.

Młode gdańszczanki uważają, że wizyta reprezentantów brytyjskiej monarchii spowoduje jeszcze większe zainteresowanie turystów naszym miastem.

- Jako lokalną patriotkę bardzo mnie to cieszy. Sądzę, że będzie to sygnał dla Brytyjczyków, że warto przyjechać do Gdańska - podsumowuje pani Dominika.

Anikel Patil pochodzi z Indii, ale obecnie studiuje na Politechnice Poznańskiej. Do Gdańska przyjechał na kilka dni, nie wiedząc, że będzie tu TAKA wizyta. - Powiedziała mi o tym pani z hostelu, w którym nocuję. Przywiodła mnie tu ciekawość, nie jestem wielkim fanem monarchii. Poza tym Kate jest piękna i bardzo elegancko się ubiera - przyznaje młody Hindus. - Zobaczymy co wyjdzie z moich zdjęć (chłopak miał przy sobie porządną lustrzankę). 

Monserrrat i Fidela, turystów z Hiszpanii, zapytaliśmy czy udało im się zrobić zdjęcia pary królewskiej, widząc jak przeglądają aparaty siedząc pod pomnikiem.

- Dla nas ważny był Lech Wałęsa, to że jego udało się nam zobaczyć. Bardziej nam pasował do kontekstu miejsca i jest człowiekiem wielkich czynów, który walczył o swoje ideały - mówi Monserrat. 

- Jakoś tak się składało, że para książęca podążała dziś naszymi śladami w Gdańsku - śmieje się Fidel. - Najpierw spotkaliśmy ich na Długim Targu, a teraz tu. Byliśmy na zorganizowanej wycieczce po terenach dawnej stoczni i właśnie wróciliśmy pod pomnik. A tu Lech Wałęsa! Co za niespodzianka! 

- W Hiszpanii też mamy króla, z tego co wiem przyjaźnią się z brytyjską rodziną królewską i spędzają razem czas w jego posiadłości na Majorce, ale właściwie wcale mnie to nie interesuje. Nie jestem fanką monarchii - dodaje Monserrat. - Znacznie ciekawsze niż zobaczyć księżną i księcia była możliwość obserwacji kulisów tego wydarzenia: specjalnej ochrony i celebry.


Czytaj także:

„Przyszli do nas jak skromni goście.” Basil Kerski o książęcej wizycie w ECS

Kasia Madera z BBC: Wizyta księżnej i księcia to fantastyczna wizytówka dla Polski!

“She’s popular in Poland!” Angielskie media o wizycie pary książęcej w Gdańsku

Książę William po skosztowaniu gdańskiego likieru poczerwieniał

Windsorowie w Gdańsku. Wizyty brytyjskiej rodziny królewskiej [ZDJĘCIA]

Naszyjnik i spinki z bursztynu. Gdański prezent dla księżnej Kate i księcia Williama